Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Kto ma tym jeździć?” Prof. Szarata o planach S7 Kraków–Myślenice

- Kto ma tymi samochodami jeździć? To jest proste pytanie: dla kogo budujemy tę drogę? - mówi Radiu Kraków prof. Andrzej Szarata. Rektor Politechniki Krakowskiej zwraca uwagę, że prognozowany wzrost ruchu na S7 stoi w sprzeczności z danymi demograficznymi i nie uwzględnia roli kolei ani realnych zachowań transportowych mieszkańców.

„Kto ma tym jeździć?” Prof. Szarata o planach S7 Kraków–Myślenice
Fot. Jan Graczyński

Dlaczego warto posłuchać tej rozmowy?

  • Podważa kluczowe założenia inwestycji – pada konkretne pytanie: czy prognozy ruchu dla S7 w ogóle mają sens przy spadającej liczbie ludności.
  • Pokazuje kulisy planowania dużych dróg – wyjaśnia, dlaczego brak wcześniej wyznaczonego korytarza wywołał tak silne protesty mieszkańców.
  • Wskazuje realne błędy w analizach – od pominiętych wariantów po wątpliwe prognozy i niedoszacowane konsekwencje środowiskowe i społeczne.
  • Stawia szersze pytanie o przyszłość transportu – czy inwestować w drogi, skoro rozwija się kolej i zmieniają się nawyki komunikacyjne

Posłuchaj całej rozmowy

Co jest nie tak z procesem planowania S7 Kraków–Myślenice?

Prof. Andrzej Szarata podkreśla, że „matką wszystkich problemów” jest brak wcześniejszej rezerwy terenowej pod tę drogę.

- Ta droga nigdy w planach nie istniała. Nie było zarezerwowanego korytarza transportowego pod nowy ślad drogi ekspresowej S7. Sam fakt pojawienia się takiego korytarza wzbudził ogromne emocje, co jest zrozumiałe - mówił rektor Politechniki Krakowskiej.

To był kolejny protest przeciw S7. Tym razem tuż przed majówką

Ola Sobczak

Jak wyjaśniał, inaczej wyglądała sytuacja przy północnej obwodnicy Krakowa, gdzie korytarz był znany od lat. W przypadku S7 Kraków-Myślenice mieszkańcy nie mieli wcześniej jasnej informacji, że w pobliżu ich domów może powstać droga ekspresowa.

„Nie było konkretnego korytarza”

Prof. Szarata zwrócił uwagę, że choć mówiło się o potrzebie połączenia Krakowa z Myślenicami, nie istniał konkretny, zarezerwowany przebieg trasy.

- Jeżeli ktoś kupuje nieruchomość przy planowanej autostradzie czy drodze ekspresowej, zwykle wie, czego może się spodziewać. Tutaj sytuacja wygląda inaczej. Bez ostudzenia emocji niewiele da się zrobić. Te protesty będą się nasilały - ocenił.

Jego zdaniem potrzebny jest „mocny reset” i powrót do rozmowy o wariantach, które rzeczywiście mają rację bytu.

Drogi powinni projektować inżynierowie, ale strategię wyznacza państwo

Rektor nie chciał komentować opinii, że niektóre warianty mogły zostać pominięte ze względów politycznych. Podkreślił jednak, że o tym, „jak budować”, powinni decydować specjaliści.

- Drogę powinni projektować inżynierowie. Natomiast skąd i dokąd budujemy, to już strategia państwa. Państwo powinno wskazać, co jest priorytetem: S7, Sądeczanka, S19 czy dokończenie sieci autostrad i dróg ekspresowych - mówił.

Swoszowice i błędy w analizach

Powrócił też temat uzdrowiska w Swoszowicach i wyłączenia stref A, B i C z możliwych przebiegów drogi. Prof. Szarata porównał to do pytania, czy można prowadzić drogę szybkiego ruchu przez środek osiedla.

Zwrócił też uwagę, że w dokumentach i koncepcjach nie powinny pojawiać się oczywiste błędy, na przykład nieuwzględnienie istniejących obiektów.

- Nie wolno projektować infrastruktury w taki sposób, że wystawiamy się na oczywiste strzały. Jeżeli takie kwestie się pojawiają, trzeba mieć odpowiednie wyjaśnienia - zaznaczył.

„Nie wyobrażam sobie prowadzenia projektu według dotychczasowych koncepcji”

Zdaniem prof. Szaraty emocje wokół tej inwestycji są już tak duże, że kontynuowanie procesu w dotychczasowy sposób będzie bardzo trudne.

- Nie wyobrażam sobie poprowadzenia dalej tego projektu według koncepcji, które do tej pory zostały przedstawione - powiedział.

Odnosząc się do spotkania z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie, ocenił, że GDDKiA próbowała przedstawić metodykę wielokryterialnej oceny wariantów, ale mieszkańcy odnieśli się już nie tylko do przebiegu trasy, lecz do sensu całej inwestycji.

Rekomendacje: wszystkie warianty trzeba porównać tak samo

Prof. Szarata wskazał, że fundamentalnym błędem było nieporównanie wszystkich możliwych rozwiązań tą samą metodą.

- Dlaczego nie analizowano wariantu po starym śladzie? Dlaczego nie analizowano wariantu po wschodniej albo zachodniej stronie Krakowa? Jeśli kiedyś sprawdzano stary ślad i uznano, że nie ma takiej możliwości, to teraz powinien być on porównany tą samą metodą z wariantami obecnie proponowanymi - mówił.

Zwrócił też uwagę na trudne warunki gruntowe, osuwiska i propozycje tuneli, które mogą znacząco podnieść koszty nowych przebiegów.

Droga, kolej i ruch samochodowy muszą być analizowane razem

Rektor Politechniki Krakowskiej podkreślił, że system transportowy nie składa się wyłącznie z dróg. Jego zdaniem trzeba uwzględnić kolej, w tym planowaną kolej do Myślenic oraz trasę Podłęże–Piekiełko.

- Jeżeli wybudujemy nową S7, to według mnie budowa kolei do Myślenic może stracić sens. Po co budować cztery pasy ruchu, skoro mamy mieć nową kolej? - pytał.

Wskazywał też, że po modernizacjach kolejowych podróż pociągiem z Krakowa do Zakopanego mogłaby trwać około godziny, co mogłoby zmniejszyć potrzebę podróżowania samochodem.

Prognozy ruchu budzą wątpliwości

Prof. Szarata odniósł się również do prognoz ruchu dla S7. Jak mówił, w jednym z analizowanych odcinków wjazdowych do Krakowa od strony Zakopianki założono wzrost ruchu do 2070 roku o około 45 procent.

- Tylko że według prognoz demograficznych liczba mieszkańców Polski ma spaść. Kto ma tymi samochodami jeździć? To jest proste pytanie: dla kogo budujemy tę drogę? - podkreślił.

Jego zdaniem trudno obronić tak duży wzrost natężenia ruchu bez uwzględnienia demografii, rozwoju kolei i realnych zachowań transportowych mieszkańców.

Potrzebny kompromis i wyciszenie sprawy

Rektor zaznaczył, że oczekiwania gmin są różne, ale możliwe jest znalezienie kompromisu. Przykładem są Myślenice, które zmagają się z dużym ruchem przy mieście i oczekują jego odsunięcia.

- Trzeba pokazać szerszą paletę rozwiązań i porównać je tą samą metodą. To może pozwolić znaleźć rozwiązanie. W tej chwili sprawa powinna być jednak mocno wyciszona, bo każde nowe działanie generuje kolejne protesty mieszkańców - podsumował prof. Andrzej Szarata.

Gościem Radia Kraków był prof. Andrzej Szarata, rektor Politechniki Krakowskiej.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"