– "Wypowiedź marszałka Hołowni trudno uznać za poważną" – komentuje dla Radia Kraków dr Maciej Pach. Konstytucjonalista szczegółowo tłumaczy, dlaczego słowa o zamachu stanu to raczej figura retoryczna niż realna podstawa do śledztwa.
-
Dr Maciej Pach podkreśla, że wypowiedź o zamachu stanu nie spełnia znamion przestępstwa z art. 127 k.k.
-
Ekspert zaznacza, że marszałek Hołownia nie złożył formalnego zawiadomienia do prokuratury, co chroni go przed ewentualną odpowiedzialnością karną.
-
Istnieją poważne wątpliwości co do rzetelności wyników wyborów prezydenckich, szczególnie wobec sprawozdania PKW i uchwały Sądu Najwyższego.
-
Odpowiedzialność marszałka ma charakter polityczny i społeczny, a nie karny – to wyborcy powinni rozliczyć go przy kolejnych wyborach.
Posłuchaj audycji
Zamach stanu czy niefortunna figura retoryczna?
W programie "O tym się mówi" w Radiu Kraków konstytucjonalista dr Maciej Pach odniósł się do głośnej wypowiedzi marszałka Sejmu Szymona Hołowni, który w jednym z wywiadów wspomniał o rzekomym nakłanianiu go do przeprowadzenia zamachu stanu.
"Trudno to uznać za wypowiedź poważną" – ocenił ekspert, podkreślając, że Hołownia nie złożył oficjalnego zawiadomienia do prokuratury, co mogłoby mieć skutki karne.
Według dr. Pacha, słowa marszałka miały charakter wyłącznie publicystyczny, co nie oznacza, że nie niosą ze sobą ciężaru politycznego. – "W jednym z wywiadów prasowych użyłem już takiego określenia, że marszałek popłynął. Utracił kontakt z rzeczywistością".
Czytaj także: Rafał Komarewicz o "zamachu stanu": Były naciski na marszałka i on to tak ocenił
Rafał Komarewicz o "zamachu stanu": Były naciski na marszałka i on to tak ocenił
Co dokładnie mówi Art. 127 Kodeksu Karnego?
Gość audycji przypomniał, że zarzut zamachu stanu to oskarżenie o wyjątkowo ciężkim charakterze. – "Mówimy o przestępstwie, za które grozi od 10 lat więzienia do dożywocia" Zgodnie z przepisami, karalne jest nawet przygotowanie do takiego czynu, co należy do rzadkości w polskim prawie. Tymczasem Hołownia nie wskazał żadnej konkretnej osoby ani nie opisał rzeczywistego aktu przemocy.
Wątpliwości wokół wyborów prezydenckich
Dr Pach w kwestii niejasności wokół wyniku wyborów prezydenckich i orzeczenia Sądu Najwyższego, które zostało wydane przez Izbę budzącą zastrzeżenia co do legalności – mówi tak: "Nie mam pewności, że Karol Nawrocki wygrał te wybory". Jego zdaniem, skala nieprawidłowości opisana w sprawozdaniu PKW mogła mieć wpływ na wynik wyborów.
Czytaj: Po wyborach prezydenckich: apatia, antyinstytucjonalność i niepewność co do przyszłości
Po wyborach prezydenckich: apatia, antyinstytucjonalność i niepewność co do przyszłości
Prawna ocena: brak podstaw do śledztwa
Dr Pach uznał, że śledczy raczej nie powinni mieć trudności z odmową wszczęcia postępowania. – "Trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś namawiał marszałka Hołownię do użycia przemocy fizycznej w celu zmiany ustroju". Przypomniał, że przepis mówi wyraźnie o „przemocy”, a nie o metaforycznych czy politycznych gestach.
Polityczna odpowiedzialność i społeczna szkodliwość
Gość Radia Kraków podkreśla, że granice odpowiedzialności za słowa polityków nie są tylko prawne, ale też społeczne. – "To bardzo wysoka szkodliwość społeczna. Marszałek powinien wiedzieć, że jego słowa ważą więcej".
Zdaniem konstytucjonalisty, przykład idzie z góry – a wyborcy powinni wyciągać wnioski przy urnach.