Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w większości obronił uchwałę o Strefie Czystego Transportu. O konsekwencjach wyroku, możliwych zmianach w definicji mieszkańca i dalszych scenariuszach mówił w Radiu Kraków radca prawny Miłosz Jakubowski z Fundacji Frank Bold.
-
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie w większości obronił uchwałę o Strefie Czystego Transportu, choć zakwestionował dwa jej elementy.
-
Kryterium meldunku jako jedyny warunek uznania kogoś za mieszkańca zostało zakwestionowane – definicja mieszkańca została tymczasowo rozszerzona.
-
Zwolnienie z opłat za wjazd do SCT w celu wizyt lekarskich powinno obejmować także placówki prywatne, nie tylko finansowane ze środków publicznych.
-
Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy nastąpi dopiero w Naczelnym Sądzie Administracyjnym – najpewniej za około półtora do dwóch lat.
Posłuchaj rozmowy
Definicja mieszkańca bez meldunku
Jednym z zakwestionowanych elementów uchwały było kryterium meldunku jako warunek uznania kogoś za mieszkańca Krakowa uprawnionego do zwolnień w SCT. Sąd uznał, że meldunek nie może być jedynym wyznacznikiem. „Sąd usunął element meldunku z tej definicji. Zostaje w tym momencie tylko rozliczanie podatku dochodowego lub rolnego w Krakowie” – wyjaśniał Miłosz Jakubowski.
Strefa Czystego Transportu zostaje, sąd uchylił tylko niektóre zapisy
Oznacza to, że osoby, które rozliczają podatki w Krakowie, będą mogły korzystać ze zwolnień, nawet jeśli nie są zameldowane w mieście. Zdaniem prawnika, na obecnym etapie jest to rozwiązanie korzystne dla mieszkańców.
Miasto może jednak w przyszłości spróbować doprecyzować definicję mieszkańca innymi metodami, np. poprzez wykazanie faktycznego zamieszkiwania.
Wizyty lekarskie także w placówkach prywatnych
Drugą istotną kwestią było zwolnienie z opłat za wjazd do strefy w celu skorzystania z opieki medycznej. Dotychczas uchwała ograniczała je do placówek finansowanych ze środków publicznych.
Zwolnienie dotyczące wizyt w placówkach medycznych nie powinno dotyczyć wyłącznie placówek finansowanych ze środków publicznych, ale również placówek prywatnych
– podkreślał gość audycji.
Jednocześnie sąd uznał, że miasto ma prawo weryfikować, czy dana osoba faktycznie udaje się na wizytę lekarską, m.in. poprzez umowy z placówkami medycznymi.
Kraków obronił SCT w kluczowych punktach
W ocenie Miłosza Jakubowskiego, Kraków może mówić o sukcesie. Najważniejsze zarzuty – dotyczące proporcjonalności ograniczeń i naruszenia swobód obywatelskich – nie zostały przez sąd uwzględnione.
Sąd stanął na stanowisku, że te kwestie zdrowotne, ochrona zdrowia mieszkańców Krakowa przed wysokimi stężeniami zanieczyszczeń, uzasadnia podjęcie takich, a nie innych rozwiązań
– mówił prawnik.
Sąd zaakceptował również szerokie zwolnienia dla mieszkańców miasta, uznając, że bez nich skutki SCT byłyby dla nich nieproporcjonalnie uciążliwe.
W Krakowie obowiązuje już Strefa Czystego Transportu. Wszystko, o czym muszą wiedzieć kierowcy
Sygnał dla innych miast i temat, który nie zniknie
Wyrok WSA w Krakowie to ważny sygnał dla innych samorządów. Jak zauważył Miłosz Jakubowski, pokazuje on, że tworzenie dużych i restrykcyjnych stref czystego transportu jest możliwe i zgodne z prawem. „To jest sygnał do innych miast, że faktycznie można to legalnie zrobić” – podkreślał.
Jednocześnie zaznaczył, że w Krakowie temat SCT na pewno nie zniknie – zarówno ze względu na możliwe skargi kasacyjne, jak i potencjalne modyfikacje uchwały. Jego zdaniem warto jednak liczyć na uspokojenie społecznych emocji wokół strefy.