Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Samorządy odetchnęły po decyzji rządu ws. PKL. „To uspokoiło Podhale”

Decyzja rządu o rezygnacji z giełdowego debiutu Polskich Kolei Linowych uspokoiła samorządowców i mieszkańców Podhala. Wójt Kościeliska mówi wprost o potrzebie trwałego uporządkowania struktury właścicielskiej spółki.

Samorządy odetchnęły po decyzji rządu ws. PKL. „To uspokoiło Podhale”
Fot. Damian Radziak

Posłuchaj wypowiedzi

Podhalańskie samorządy odetchnęły z ulgą po deklaracji rządu dotyczącej Polskich Kolei Linowych. Jak podkreśla Roman Krupa, wójt gminy Kościelisko, zapowiedź braku debiutu giełdowego spółki uspokoiła nie tylko samorządowców, ale przede wszystkim lokalne społeczności całego Podtatrza.

- Od początku sprzeciwialiśmy się pomysłowi wprowadzenia PKL-u na giełdę, pamiętając konsekwencje decyzji z 2013 roku. To spółka o strategicznym i społecznym znaczeniu dla regionu - mówi wójt Kościeliska.

Kosiniak-Kamysz: Sprzedaż PKL w 2013 roku była błędem

Radio Kraków

Samorządowcy Konwentu Tatrzańskiego argumentowali swoje stanowisko podczas bezpośredniego spotkania z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Jak zaznacza Roman Krupa, choć PKL potrzebuje środków na rozwój, jej obecna sytuacja finansowa nie uzasadnia debiutu giełdowego.

Własność PKL wróci na stół?

Mimo uspokojenia nastrojów wójt Kościeliska nie ukrywa, że temat może wrócić, jeśli nie zostanie jednoznacznie rozstrzygnięty na poziomie właścicielskim.

- PKL jest spółką inwestycyjną w strukturach PFR-u. Przy takim modelu własnościowym kolejne zarządy mogą wracać do pomysłu giełdy. Dlatego uważamy, że struktura właścicielska powinna zostać raz na zawsze uporządkowana - podkreśla.

Jednym z rozważanych scenariuszy jest zwiększenie udziałów samorządów, w tym samorządu województwa małopolskiego oraz gmin podhalańskich. Marszałek województwa miał sygnalizować gotowość do większego zaangażowania kapitałowego.

- Dziś samorządy mają jedynie symboliczne udziały. Być może Zakopane i inne gminy mogłyby wejść do spółki szerzej i w ten sposób zabezpieczyć jej przyszłość - dodaje Krupa.

Nadszarpnięte zaufanie

Sama zapowiedź giełdowego debiutu pogorszyła relacje między samorządami a władzami spółki.

- W ostatnich latach udało się zbudować dobre relacje z zarządem PKL. Decyzje podejmowane na poziomie PFR-u zachwiały tym zaufaniem, które teraz trzeba będzie odbudować. A to kluczowe, bo spółka ma przed sobą ważne inwestycje w regionie - zaznacza.

Na razie samorządowcy przyjmują deklarację rządu jako wiążącą.

- Decyzja o niewprowadzaniu PKL-u na giełdę została jasno zakomunikowana. W najbliższym czasie nie spodziewamy się powrotu do tego tematu, co daje przestrzeń do spokojnej rozmowy o przyszłości spółki - podsumowuje Roman Krupa.

Spór o PKL wraca. „Kasprowy to dobro strategiczne Podhala”

Jacek Bańka

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"