Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Reforma porodówek. Prof. Kowalska-Bobko: ważniejsze bezpieczeństwo niż liczba oddziałów

Plan Ministerstwa Zdrowia zakłada likwidację części porodówek i stworzenie stacji pośrednich oraz transportu do ośrodków referencyjnych. Prof. Iwona Kowalska-Bobko przyznaje, że pomysł ma sens, ale ostrzega: „W obecnej sytuacji na SOR-ach nie wyobrażam sobie rodzenia dziecka.”

Reforma porodówek. Prof. Kowalska-Bobko: ważniejsze bezpieczeństwo niż liczba oddziałów
Fot. pexels
  • Reforma ma poprawić bezpieczeństwo porodów przez koncentrację świadczeń w doświadczonych ośrodkach.

  • Najwięcej wątpliwości budzi pomysł tworzenia miejsc porodów przy SOR-ach i izbach przyjęć.

  • Dojazd do porodówki w granicach godziny bywa akceptowalny, ale w części regionów trzeba szukać rozwiązań bliżej miejsca zamieszkania.

  • W ochronie zdrowia potrzebne jest uporządkowanie wynagrodzeń i lepsze wykorzystanie różnych zawodów medycznych, a nie tylko lekarzy.

Posłuchaj audycji

Rozporządzenie Ministerstwa Zdrowia, które ma wejść w życie 1 stycznia 2026 roku, zakłada przebudowę systemu opieki okołoporodowej w Polsce. W planach jest pozostawienie kilkunastu całodobowych porodówek w kraju, stworzenie stacji pośrednich z dyżurującą położną oraz poprawa organizacji transportu do ośrodków referencyjnych.

Porodówki rzadko przyjmujące porody a bezpieczeństwo kobiet

Prof. Iwona Kowalska-Bobko z Instytutu Zdrowia Publicznego CM UJ. ocenia, że projekt zasługuje na szansę, bo ma wzmocnić bezpieczeństwo porodów.

„Jestem za tym, aby zagwarantować kobiecie rodzącej dziecko wysoką jakość i bezpieczeństwo udzielanych świadczeń – dla mnie to jest najważniejsze, czasami nawet ważniejsze niż dostępność” – podkreśla.

W rozmowie zaznacza, że problemem wielu zamykanych porodówek była mała liczba porodów. Jej zdaniem oddziały, które przyjmują zbyt mało pacjentek, tracą doświadczenie zespołu, a to zwiększa ryzyko komplikacji. Wskazuje na przypadki powikłań poporodowych, z którymi mniejsze oddziały nie potrafiły sobie poradzić. Dlatego popiera koncentrację porodów w ośrodkach, które dysponują pełnym zapleczem diagnostycznym, sprzętowym i doświadczonym personelem – zarówno dla matki, jak i noworodka. Zwraca przy tym uwagę, że decyzje muszą uwzględniać też realne możliwości finansowe szpitali.

Stacje pośrednie i poród na SOR-ze: „słabszy punkt” projektu

Pomysł tworzenia miejsc porodów przy izbach przyjęć czy SOR-ach prof. Kowalska-Bobko nazywa najbardziej problematycznym elementem reformy.

„W obecnej sytuacji na SOR-ach nie wyobrażam sobie rodzenia dziecka” – mówi.

Argumentuje, że są to przestrzenie przeznaczone dla pacjentów w ciężkim stanie, często po urazach lub z chorobami zakaźnymi. Jej zdaniem to temat wymagający bardzo precyzyjnych rozwiązań organizacyjnych i epidemiologicznych, jeśli w ogóle miałby być realizowany.

Wątpliwości budzi też odpowiedzialność położnych w stacjach pośrednich. Gościni programu docenia poszerzające się kompetencje położnych, ale przypomina, że samodzielna ocena ryzyka i decyzje w sytuacjach granicznych to olbrzymia odpowiedzialność prawna. Podkreśla, że system powinien przewidzieć wsparcie lekarza lub możliwość szybkiej konsultacji, bo to zwiększy bezpieczeństwo pacjentek i komfort pracy położnych.

Czas dojazdu i demografia kontra koszty systemu

Według założeń MZ dojazd do referencyjnej porodówki miałby zająć 60–80 minut. Prof. Kowalska-Bobko uznaje godzinę za czas raczej akceptowalny, choć zastrzega, że nie ma tu rozwiązań „dla wszystkich”, bo porody przebiegają różnie. Zauważa, że w wyjątkowych sytuacjach poród może zostać odebrany w karetce – co nie jest idealne, ale lepsze niż nieprofesjonalna pomoc w przypadkowym miejscu. Jednocześnie ostrzega, że są regiony, gdzie dojazd może być dłuższy i tam potrzeba dodatkowych rozwiązań „bliżej domu”.

W rozmowie pojawia się też wątek zamykania nierentownych porodówek. Prof. Kowalska-Bobko przypomina, że dane demograficzne są jednoznaczne: rodzi się coraz mniej dzieci, wskaźnik dzietności spada poniżej dwóch, a utrzymywanie oddziałów z mniej niż 400 porodami rocznie jest kosztowo nie do obrony. W jej ocenie reforma musi być monitorowana i korygowana, ale punkt wyjścia jest jasny: bezpieczeństwo pacjentki i dziecka.

Poród - o co warto zapytać lekarza?

Marzena Florkowska

Odnośnie do polityki płacowej w ochronie zdrowia prof. Kowalska-Bobko mówi o potrzebie uporządkowania wynagrodzeń i wyhamowania ich wzrostu w publicznym systemie – nie przez „zabieranie”, ale przez ustalenie przejrzystych zasad wyceny pracy. Ostrzega przed rosnącą dysproporcją płac między personelem medycznym i niemedycznym, a jednocześnie uspokaja obawy o masowy odpływ lekarzy: jej zdaniem Polska zbliża się do średniej UE (ok. 4 lekarzy na 1000 mieszkańców), a problemem pozostaje raczej nierówny rozkład geograficzny kadr oraz niewykorzystany potencjał innych zawodów medycznych.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany