Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Radiowy obraz kosmosu zaskakuje. Przełomowe badania krakowskich naukowców

– „To jest trochę inny wszechświat” – mówił w Radiu Kraków prof. Marek Jamrozy wicedyrektor Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nowa radiowa mapa nieba, tworzona przez 10 lat, pokazuje miliony obiektów, których nie widać gołym okiem.

Radiowy obraz kosmosu zaskakuje. Przełomowe badania krakowskich naukowców
LOFAR ukazał nam zupełnie inne oblicze wszechświata. Fot. ilustracyjne pexels
  • LOFAR stworzył jedną z najdokładniejszych radiowych map nieba obejmującą ok. 13 milionów obiektów.

  • Obserwacje radiowe pokazują inne zjawiska niż teleskopy optyczne, m.in. aktywne centra galaktyk.

  • Naukowcy odkrywają nowe, ogromne struktury kosmiczne większe niż gromady galaktyk.

  • Badania mogą pomóc zrozumieć początki wszechświata i rozwój pierwszych obiektów.

Posłuchaj audycji

Zupełnie inny obraz wszechświata

Radiowa mapa nieba, powstała dzięki europejskiemu projektowi LOFAR (Low Frequency Array) – sieci kilkudziesięciu anten rozmieszczonych w całej Europie – pokazuje kosmos w sposób, którego nie da się zobaczyć gołym okiem. Zamiast gwiazd dominujących w obserwacjach optycznych, na pierwszym planie pojawiają się inne zjawiska.

– „To, co widzimy na falach radiowych, to albo chłodny wszechświat, czyli promieniujący pył, albo bardzo energetyczne obiekty znajdujące się w centrach galaktyk” – tłumaczył w Radiu Kraków prof. Marek Jamrozy z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Choć potocznie mówi się o „podsłuchiwaniu wszechświata”, badania nie mają nic wspólnego z dźwiękiem. Chodzi o fale elektromagnetyczne o niskich częstotliwościach, których człowiek nie jest w stanie usłyszeć.

W tym przypadku LOFAR spogląda w głąb naszej Galaktyki w kierunku konstelacji Orła, gdzie eksplodowało wiele masywnych gwiazd. Źródło: LOFAR surveys collaboration.
W tym przypadku LOFAR spogląda w głąb naszej Galaktyki w kierunku konstelacji Orła, gdzie eksplodowało wiele masywnych gwiazd. Źródło: LOFAR surveys collaboration.

13 milionów galaktyk i nowe, nieznane obiekty

Efekt 10 lat obserwacji jest imponujący. Naukowcy stworzyli katalog obejmujący około 13 milionów obiektów na północnym niebie.

– „Kiedyś widzieliśmy pojedyncze, najjaśniejsze źródła. Teraz te obiekty są wszędzie” – mówił profesor.

Wśród milionów znanych struktur pojawiają się także zupełnie nowe typy obiektów. Niektóre z nich osiągają rozmiary większe niż całe gromady galaktyk.

– „Odkrywamy takie twory, które mają siedem megaparseków. To coś większego niż największe gromady galaktyk” – podkreślał prof. Jamrozy.

Badania pozwalają też lepiej zrozumieć procesy zachodzące wokół supermasywnych czarnych dziur oraz mechanizmy powstawania i ewolucji galaktyk. Co więcej, pojawia się możliwość wykrywania planet przy użyciu fal radiowych – jeszcze niedawno uznawana za nierealną.

Europejska sieć anten i rola Polski

Polska odgrywa w tym projekcie istotną rolę – posiada trzy takie stacje, w tym jedną w Łazach koło Bochni.

Zebrane dane – ponad 13 tysięcy godzin obserwacji – są przetwarzane przy użyciu superkomputerów. Dopiero rozwój technologii obliczeniowych umożliwił łączenie sygnałów z wielu anten jednocześnie.

– „To jest możliwe dopiero teraz, dzięki potężnym komputerom” – zaznaczał astronom.

Wciąż więcej pytań niż odpowiedzi

Mimo ogromnego postępu badania LOFAR otwierają kolejne pytania. Jednym z największych wyzwań jest wykrycie sygnału odległego neutralnego wodoru z początków wszechświata.

– „Ci, którzy to wykryją i zaczną badać, na pewno zdobędą Nagrodę Nobla” – ocenił profesor.

Radioastronomia ma też znaczenie praktyczne – jej technologie są wykorzystywane m.in. do śledzenia śmieci kosmicznych czy komunikacji z sondami. Jednocześnie rosnąca liczba satelitów zaczyna utrudniać obserwacje nieba.

Niebo obserwowane przez LOFAR – od słynnej galaktyki Andromedy (M31, na górze) po NGC 315 i NGC 383. Źródło: LOFAR surveys collaboration.
Niebo obserwowane przez LOFAR – od słynnej galaktyki Andromedy (M31, na górze) po NGC 315 i NGC 383. Źródło: LOFAR surveys collaboration.

Nasz gość:

Dr hab. Marek Jamrozy, prof. UJ, jest wicedyrektorem Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, adiunktem w Zakładzie Astronomii Gwiazdowej i Pozagalaktycznej na Wydziale Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UJ. Zajmuje się badaniem natury galaktyk aktywnych, a w szczególności ewolucji dynamicznej radiogalaktyk.

W Radiu Kraków gościliśmy dr. hab. Marka Jamrozego, prof. UJ, który jest wicedyrektorem Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Fot. dzięki uprzejmości gościa programu Radia Kraków
Dr hab. Marek Jamrozy, prof. UJ, wicedyrektor Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Fot. dzięki uprzejmości gościa programu Radia Kraków

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR