Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Prof. Andrzej Matyja: Ograniczenie zarobków lekarzy nie poprawi sytuacji pacjentów

„To światełko w tunelu, ale pacjent niewiele na tym zyska” – ocenia w Radiu Kraków prof. Andrzej Matyja. Były prezes Naczelnej Rady Lekarskiej popiera ograniczenie najwyższych zarobków lekarzy i pracy do dwóch etatów, ale przekonuje, że prawdziwy problem polskiej ochrony zdrowia leży w sposobie jej finansowania.

Prof. Andrzej Matyja: Ograniczenie zarobków lekarzy nie poprawi sytuacji pacjentów
Fot. ilustracyjne/Pexels

Posłuchaj całej rozmowy

Ograniczenie liczby etatów lekarzy, limit najwyższych wynagrodzeń i zmiany w zasadach kontraktowania świadczeń – to najważniejsze elementy przyjętej przez rząd reformy dotyczącej funkcjonowania systemu ochrony zdrowia. Zdaniem byłego prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, prof. Andrzeja Matyi, proponowane rozwiązania mogą uporządkować część patologii, ale same w sobie nie poprawią sytuacji pacjentów. Jak podkreślał na antenie Radia Kraków, prawdziwe problemy systemu leżą znacznie głębiej.

„76,5 tysiąca złotych? To są godziwe zarobki”

Najwięcej emocji wzbudza propozycja ograniczenia miesięcznych zarobków lekarzy finansowanych ze środków publicznych do 76,5 tys. zł. Dla prof. Andrzeja Matyi nie jest to kontrowersyjna kwota.

Bardzo godnie. Chciałbym przez swoją karierę zawodową tyle zarabiać. To są już godziwe zarobki. Przez wiele lat lekarze pracowali bardzo ciężko za marne wynagrodzenie. Dopiero w ostatnich latach nastąpiła regulacja płac i dziś są to wynagrodzenia za pracę, a nie za samo przychodzenie do pracy

– powiedział były prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

"Salonik VIP-STOP" i maksymalne wynagrodzenia lekarzy. Prawnicy o rekomendacjach resortu zdrowia

Jacek Bańka

Profesor zaznaczył jednocześnie, że choć w każdym środowisku zdarzają się nadużycia, nie powinny one przesłaniać obrazu całej grupy zawodowej.

Dwa etaty wystarczą. „Większość lekarzy i tak ich nie przekracza”

Nowe przepisy zakładają również ograniczenie pracy lekarzy do maksymalnie dwóch etatów. Pojawiły się obawy, że takie rozwiązanie może pogłębić problemy kadrowe, zwłaszcza w szpitalach powiatowych.

Prof. Matyja uspokaja jednak, że nie spodziewa się takiego scenariusza.

Nasza wydolność fizyczna i psychiczna jest ograniczona. Zdecydowana większość lekarzy nie przekracza dwóch etatów. Oczywiście zdarzają się patologie, ale one występują w każdym środowisku, nie tylko medycznym

– podkreślił.

Jednocześnie zaznaczył, że nowe regulacje nie przełożą się w zauważalny sposób na skrócenie kolejek do specjalistów.

Reforma zdrowia wymaga odważnych decyzji. Ekspertka wskazuje, od czego zacząć

Jacek Bańka

– Obawiam się, że ta regulacja nie zmieni absolutnie nic w sytuacji naszych pacjentów – ocenił.

„Największą patologią jest sposób finansowania ochrony zdrowia”

Według byłego prezesa NRL źródłem największych problemów nie są wysokie wynagrodzenia pojedynczych lekarzy, lecz konstrukcja całego systemu finansowania ochrony zdrowia.

Prof. Matyja zwrócił uwagę, że obecny model kontraktowy premiuje procedury wysoko wyceniane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, co prowadzi do powstawania ogromnych dysproporcji w wynagrodzeniach.

To system wyprodukował te patologie. Są procedury bardzo dobrze wycenione i takie, które wycenione są źle. Najprostszym rozwiązaniem byłaby wycena pracy ludzkiej w każdej procedurze. Wtedy nie byłoby ani kominów płacowych, ani konfliktów związanych z kontraktami. Musimy płacić za pracę i za jej jakość

– przekonywał.

Profesor przypomniał również głośną sprawę rekordowych zarobków lekarza ze Szpitala Południowego w Warszawie. Jego zdaniem odpowiedzialność za takie sytuacje ponoszą również osoby zarządzające placówkami.

Ktoś go zatrudnił, ktoś płacił, ktoś weryfikował jego godziny pracy. Gdyby odpowiednie osoby wcześniej zauważyły tę patologię, nie musieliby nagłaśniać jej dziennikarze

– powiedział.

Reforma to dopiero początek

Zdaniem prof. Matyi propozycje rządu są krokiem we właściwym kierunku, jednak nie rozwiązują najważniejszych problemów ochrony zdrowia.

– To, co zaproponował rząd, jest światełkiem w tunelu. Jest to dobry kierunek, ale musimy myśleć o całości systemu i go naprawiać, a nie bawić się w politykę. Nie wolno łączyć polityki z medycyną – zaznaczył.

Za najpilniejsze uznał uporządkowanie zasad finansowania ochrony zdrowia oraz reformę składki zdrowotnej.

Obecna składka zdrowotna nie wystarcza. Do finansowania przez NFZ włączono ratownictwo medyczne, programy lekowe i wiele innych zadań, ale nie zapewniono odpowiednich środków. Nie może być też tak, że jedna z największych instytucji finansowych w kraju funkcjonuje za mniej niż jeden procent swoich wpływów

– ocenił.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA