Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Politolodzy: "To była kampania pełna emocji, ale pozbawiona treści"

Dużo emocji, ale negatywnych; wróciły debaty, jednak były przewidywalne; sporo argumentów, tyle, że uderzających w drugą stronę, a do tego "manichejski konflikt personalny" - politolodzy, prof. Radosław Marzęcki (UKEN) i dr Łukasz Stach (UJ), oceniają kampanię przed wyborami prezydenckimi.

Politolodzy: "To była kampania pełna emocji, ale pozbawiona treści"
Belweder/ Autorstwa Bartosz MORĄG - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26304377
  • Kampania pełna emocji, ale nie treści:

         Eksperci zgodnie wskazują, że kampania prezydencka była silnie emocjonalna i negatywna, lecz uboga w konkretne programy i rozwiązania dla obywateli.

  • Powrót debat, ale bez świeżości:

         Choć do kampanii wróciły debaty, nie przyniosły one realnej wymiany myśli – kandydaci trzymali się przewidywalnych ról.

  • Znużenie duopolem:

         Polacy coraz częściej poszukują alternatywy dla dwóch głównych bloków politycznych, co odzwierciedlają wyniki sondaży i rosnące poparcie dla kandydatów spoza głównego nurtu.

  • Problemy systemowe:

         Kampania ujawniła problemy instytucjonalne: brak skutecznej weryfikacji podpisów poparcia i erozję norm demokratycznych.

  • Brak konkretów o przyszłości Polski:

         Choć pojawiały się wzniosłe hasła, zabrakło konkretnych propozycji działań – także ze strony faworytów.

Posłuchaj rozmowy Jacka Bańki z prof. Radosławem Marzęckim i dr. Łukaszem Stachem.

Najdłuższa, ale nie najciekawsza

Profesor Radosław Marzęcki (Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej) ocenia kampanię jako „emocjonującą, ale sztampową”. Skupiła się głównie na negatywnej retoryce i mobilizacji elektoratu, a nie na debacie o istotnych problemach społecznych:

Mamy bardzo sztampową kampanię, negatywną. Szuka się tylko argumentów uderzających w drugą stronę. Ciekawa kampania to byłaby taka, która obfitowałaby w zagadnienia dotyczące ważnych grup społecznych, ich problemów.

Dr Łukasz Stach (Uniwersytet Jagielloński) dodaje:

Dominowały w niej emocje, niestety w większości negatywne. Ale była też charakterystyczna, bo do łask wróciły debaty. Tyle, że  podczas każdej debaty każdy mówił to, czego mogliśmy się spodziewać. Oczywiście można było podziwiać giętkość poglądów części kandydatów. Ale to wszystko było bardzo przewidywalne. I brakowało świeżości, zwłaszcza jeżeli chodzi o dwóch głównych kandydatów

Dr Stach zauważa, że brak nowości i wyrazistych postulatów ze strony głównych kandydatów sprawił, że rośnie zainteresowanie postaciami takimi jak Adrian Zandberg, który poruszał kwestie mieszkaniowe i zdrowotne.

Adrian Zandberg: Walczę o to, żebyśmy w II turze mieli lepszy wybór niż między marnym rządem i PiS-owcami

Jacek Bańka

Znużenie społeczne i słabość duopolu

Obaj rozmówcy podkreślają, że Polacy są coraz bardziej zmęczeni dominacją dwóch głównych sił politycznych. Jak zauważył dr Stach:

To może być powolna erozja duopolu, który od 20 lat toczy nasze życie publiczne. Wskazuje na to łączne poparcie dla głównych kandydatów, które nie przekracza 50 procent.

Prof. Marzęcki zwraca uwagę, że choć kampania zaczynała się od tematów bezpieczeństwa, szybko zeszła na "manichejski konflikt personalny":

Opowieści, czego dotyczą te wybory, były bardzo różne, ale bezpieczeństwo gdzieś faktycznie nam uleciało.

Zdaniem ekspertów, kampania nie dała wyborcom narzędzi do racjonalnego wyboru – brakowało konkretów i projektów ustaw, zwłaszcza ze strony faworytów.

Niektórzy wyborcy, którzy w tym momencie będą głosować na kandydatów spoza duopolu, będą musieli się wypowiedzieć po jednej ze stron lub podjąć decyzję o tym, że nie uczestniczą w tym wyścigu do końca. Ale też należy zauważyć, bo tak uczy doświadczenie, że w drugiej turze prawdopodobnie będziemy mieć też pulę nowych wyborców, którzy w pierwszej turze nie uczestniczyli. Część z nas po prostu czeka na to ostateczne rozstrzygnięcie

- przekonuje prof. Marzęcki.

Debata prezydencka: Kawalerka Nawrockiego, aborcja, wojna w Ukrainie

Radio Kraków

Sprawczość prezydenta i medialność kandydatów

Zarówno Marzęcki, jak i Stach wskazują, że rzeczywisty wpływ prezydenta na politykę jest ograniczony – ma głównie kompetencje negatywne (weto). Kandydaci nie pokazali projektów ustaw ani realnych planów działania.

Prezydent ma mocne kompetencje negatywne, czyli może powetować, natomiast jego kompetencje pozytywne są słabsze. Oczywiście może wnieść projekt ustawy, tyle tylko, że nie zobaczyliśmy żadnego takiego projektu, a to byłoby ciekawym polem do dyskusji

- mówi dr Stach.

Medialnie wyróżniali się Magdalena Biejat i Adrian Zandberg – dzięki debatom udało im się dotrzeć do szerszego grona wyborców. Jak zaznacza dr Stach:

Lewica zdołała przekonać część wyborców, podnosząc kwestie obyczajowe i społeczne.

Magdalena Biejat: Aborcja to nie tabu. Nigdy nie będę się wstydzić walki o prawa kobiet

Rafał Nowak-Bończa

Patologie procesu wyborczego

Obaj rozmówcy wskazują na problemy z funkcjonowaniem systemu wyborczego, w tym z weryfikacją podpisów kandydatów:

Nie powinno dochodzić do sytuacji, że startują kandydaci, co do których istnieją wątpliwości, że uczciwie zbierali podpisy. Myślę, że to jest bardzo poważny problem dla ustawodawcy. Organ, który weryfikuje podpisy, musi mieć na to więcej czasu. Nie jestem za tym, żeby podnosić próg, bo to spowoduje, że w wyborach prezydenckich będziemy mieć do wyboru tylko kandydatów parlamentarnych, za którymi stoi machina partyjna

- podkreśla Marzęcki.

Dr Stach zauważa natomiast, że choć demokracja powinna pozwalać na pluralizm, to:

To, co było nie do pomyślenia, nagle staje się akceptowalne – również przez wyborców. Jest to realny problem.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem