Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

PIT-0, zmiany w L4 i nieodpłatna praca domowa. Czy Polska dba o rodziny?

To lepsze rozwiązanie dla rodzin z dziećmi niż 500 i 800 plus, bo poza obowiązkami rodzinnymi nagradza też pracę zawodową. Nie przyczyni się jednak do poprawy sytuacji demograficznej w Polsce - przekonuje dr Marek Benio, ekonomista (UEK), który był gościem Radia Kraków,. O co chodzi?

PIT-0, zmiany w L4 i nieodpłatna praca domowa. Czy Polska dba o rodziny?
Fot. Pexels
  • PIT-0 dla rodzin z dwójką i więcej dzieci ma sens, ale nie przyczyni się realnie do wzrostu dzietności, twierdzi dr Marek Benio
  • Zdaniem rozmówcy praca domowa powinna być wspomagana przez państwo, ale nieodpłatna.
  • Według nowych planów, na L4 będzie można wykonywać czynności niezwiązane z pracą bez utraty zasiłku chorobowego



Posłuchaj rozmowy Jacka Bańki z dr Markiem Benio

    "Powrót do pozytywnej polityki prorodzinnej"?

    Projekt zerowego PIT-u dla osób z dwójką i więcej dzieci przyniósłby rodzinom od 700 do 11 tysięcy złotych rocznie. Wszystko jest jednak zależne od wysokości dochodów. Osoby z najniższą krajową zachowają w kieszeni tylko około 60 zł więcej miesięcznie. Zdaniem dr Marka Benio z Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy i Uniwersytetu Ekonomicznego, to już jest pomocna kwota:

    Proszę sobie wyobrazić, że ta rodzina, dzięki tym 60 złotym będzie w stanie podnieść kwalifikacje jednego z rodziców, dostać podwyżkę, potem zaczną zarabiać więcej i więcej i wtedy te ulgi podatkowe w postaci zerowego PIT-u będą już znaczącym zastrzykiem.

     Zapytany o możliwość wykorzystywania sytuacji głównie przez osoby najbardziej zamożne rozmówca twierdzi:

    Również rodziny, które nie potrzebują pomocy państwa, zasługują na dostrzeżenie tego wysiłku, jakim jest prokreacja w dobie, w którym mamy bardzo niski wskaźnik dzietności, w którym nie ma szansy na zaklejenie luki demograficznej imigracją zarobkową, czy szybkim rozwojem high-techów. To jest próba powrotu do  pozytywnej polityki prorodzinnej.

    Potrzebna infrastruktura społeczna

    Dr Marek Benio uważa, że  PIT-0 dla rodzin z dziećmi jest lepszym rozwiązaniem od 500 i 800 plus, bo poza obowiązkami rodzinnymi nagradza też pracę zawodową. Nie przyczyni się jednak do poprawy sytuacji demograficznej w Polsce:

    W tej chwili wskaźnik dzietności sięga 1,1, 1,2. Nigdy tak źle nie było. Jest tak z powodu przede wszystkim zmian kulturowych, które po prostu zaszły już za daleko. To jest trochę taka próba: jeżeli nie możemy zabronić kobietom aktywności zawodowej, to spróbujmy je przekupić i zapłacić im za to, żeby nie szły do pracy. I pytanie, czy 500 zł czy 800 zł wystarczy? Nie wystarczy. Zamiast tego powinniśmy raczej skupić się na kreowaniu  infrastruktury społecznej, która po prostu pomaga łączyć obowiązki zawodowe i rodzinne, tak, żeby młodzi ludzie nie bali się mieć dzieci, bo w tej chwili to jest pewien strach przed posiadaniem potomstwa.

    Według rozmówcy praca domowa powinna być wspomagana, ale nieopłacana. dr Marek Benio zauważa, że Polska oferuje już wsparcie dla osób, które się jej poświęcają:

    To nie jest tak, że potrzebujemy wdrażać dużo nowych elementów. Dla mnie kluczową zmianą, chociaż nie spektakularną, było rozpoczęcie opłacania składek na ubezpieczenie społeczne dla osób, które korzystają z urlopów wychowawczych.  Czyli przerywają karierę zawodową na długo, nawet na kilka lat i nie otrzymują za to żadnej gratyfikacji bieżącej. Czyli ten bieżący dochód przepada. Natomiast system ubezpieczeń społecznych docenia ich wkład w to, że wychowują przyszłego składkowicza. Odprowadzanie tych składek na ubezpieczenie społeczne finansowanych z budżetu państwa, czyli przez pozostałych członków społeczeństwa powoduje, że doceniamy ten wkład w wysokości emerytury.

    Ustrój Polski do poprawki. Ekspert: "Zrezygnowałbym z wyborów powszechnych prezydenta"

    Jacek Bańka

    Według planów, podczas zwolnienia L4 będzie można wykonywać prace, które nie są polecone przez szefa i nie będzie to skutkować utratą zasiłku.

    Kluczową zmianą i moim zdaniem bardzo dobrą, jest to, że w momencie, kiedy zdrowy pracownik wysłany przez szefa albo pracownik ZUS-u nie zastałby osoby chorej w domu, kiedyś można było domniemywać, że ta osoba nie wykorzystuje zwolnienia lekarskiego zgodnie z jego przeznaczeniem. Teraz sama nieobecność nie powoduje zawieszenia czy wstrzymania wypłaty zasiłku chorobowego czy wcześniej wynagrodzenia chorobowego. Możliwe będzie wykonywanie czynności życia codziennego pod warunkiem, że ktoś przeziębiony nie biega z gołą głową do tej apteki po lekarstwa.

     - twierdzi dr Benio.

    Komentarze

    Najpopularniejsze

    • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

      Radio Kraków

    • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

      Jan Pająk

    • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

      Agnieszka Wrońska-Bęben

    • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

      Radio Kraków

    • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

      Radio Kraków

    • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

      Gabriela Koziara

    Najnowsze

    • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

    • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

    • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

    • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

    • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

    • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"