Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Nowa droga leku do mózgu. Przełomowe badania naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego

Zespół naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego pracuje nad nową metodą podawania leku w terapii nowotworów mózgu. Innowacyjne nośniki mają omijać barierę krew-mózg i działać dokładnie tam, gdzie glejak najczęściej odrasta - przy jednoczesnym ograniczeniu skutków ubocznych leczenia.

Nowa droga leku do mózgu. Przełomowe badania naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego
Fot. ilustracyjne/Pexels

Posłuchaj całej rozmowy

Nowa metoda podawania leku ma zminimalizować skutki uboczne terapii. Jak to możliwe?

Prof. Joanna Lewandowska-Łańcucka: Kluczowe jest to, że nasze platformy umożliwiają dostarczenie leku bezpośrednio do miejsca, w którym ma on zadziałać - do mózgu. Obecnie temozolomid podaje się doustnie lub dożylnie, co oznacza działanie ogólnoustrojowe. My proponujemy rozwiązania, które pozwalają ominąć barierę krew–mózg i dostarczyć lek bezpośrednio do tkanki mózgowej - albo podczas operacji, po resekcji guza, albo drogą donosową.

Co zyskuje pacjent dzięki takiej formie leczenia?

Dr Ewelina Grzywna: Dwie bardzo istotne rzeczy. Po pierwsze - wyższe stężenie leku dokładnie tam, gdzie jest on potrzebny. Po drugie - ograniczenie ogólnoustrojowych skutków ubocznych, które bywają na tyle ciężkie, że pacjenci muszą przerywać terapię.

Jak w praktyce wygląda podanie leku?

Prof. Joanna Lewandowska-Łańcucka: Jedna z platform ma postać hydrożelowego „płatka” zawierającego lek. Po usunięciu guza materiał ten może wyściełać lożę operacyjną, uwalniając substancję bezpośrednio w miejscu, gdzie najczęściej dochodzi do wznowy.
Druga strategia zakłada podanie leku w formie żelu lub zawiesiny przez jamę nosową. Dzięki odpowiednim modyfikacjom chemicznym materiał długo przylega do błony śluzowej i może transportować lek do mózgu przez zakończenia nerwu węchowego i trójdzielnego.

Lek będzie uwalniany stopniowo?

Dr Ewelina Grzywna: Takie jest założenie. Chcemy uniknąć gwałtownego, niekontrolowanego uwolnienia. Przed nami jeszcze badania, które dokładnie określą czas i dynamikę tego procesu.

Prof. Joanna Lewandowska-Łańcucka: Z chemicznego punktu widzenia mamy duże możliwości regulowania tego mechanizmu. Już teraz wiemy, że udało się uniknąć tzw. „burst release”, czyli nagłego wyrzutu leku. W badaniach in vitro obserwowaliśmy kontrolowane uwalnianie nawet przez tydzień.

Platformy są oparte na biopolimerach. Co to oznacza dla pacjenta?

Prof. Joanna Lewandowska-Łańcucka: To materiały biokompatybilne - nietoksyczne, dobrze tolerowane przez organizm. Wykorzystujemy m.in. chitozan, kwas hialuronowy i żelatynę, czyli substancje już obecne w organizmie lub stosowane w neurochirurgii. Wiemy, że są bezpieczne i mogą pozostawać w mózgu bez ryzyka dla pacjenta.

Mówimy o konkretnym leku - temozolomidzie. Jak on działa?

Dr Ewelina Grzywna: To lek alkilujący, który uszkadza DNA komórek i prowadzi je do śmierci. Niestety nie działa selektywnie tylko na komórki nowotworowe, stąd liczne skutki uboczne. W przypadku glejaka wielopostaciowego - bardzo agresywnego guza mózgu - problemem jest też miejscowa wznowa. W ponad 90 procentach przypadków pojawia się ona w pobliżu loży pooperacyjnej. Dlatego tak ważne jest, by właśnie tam stężenie leku było najwyższe.

Radio Kraków: Na jakim etapie są dziś te badania?

prof. Joanna Lewandowska-Łańcucka:
Mamy za sobą syntezę materiałów, optymalizację składu i badania na liniach komórkowych – zarówno nowotworowych, jak i prawidłowych. Wiemy, że nasze platformy są bezpieczne. Przed nami badania in vivo, czyli na modelach zwierzęcych, które pozwolą ocenić skuteczność terapeutyczną.

Do zastosowania klinicznego droga jest jeszcze długa?

Dr Ewelina Grzywna: Tak, to są lata. Od pomysłu do leczenia pacjentów zwykle mija 8–10 lat. My pracujemy nad tym rozwiązaniem już pięć lat i mamy nadzieję, że kolejne pięć wystarczy, by rozpocząć badania kliniczne. Dla mnie, jako lekarza, byłoby spełnieniem marzeń móc zastosować te materiały u pacjentów.


Gośćmi programu „O tym się mówi” były prof. Joanna Lewandowska-Łańcucka z Wydziału Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz dr Ewelina Grzywna z Kliniki Neurochirurgii i Neurotraumatologii Szpitala Uniwersyteckiego Collegium Medicum UJ.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania