Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Nie marnujmy pieniędzy”. O co chodzi w ustawie o zrównoważonym rozwoju miast?

Projekt ustawy o zrównoważonym rozwoju miast ma uporządkować współpracę miast z gminami, bo – jak mówi w Radiu Kraków prof. Jakub Szlachetko z Uniwersytetu Gdańskiego, współautor dokumentu – granice administracyjne coraz mniej odpowiadają codziennym dojazdom. „Nie marnujmy pieniędzy: dwa biura i dwie strategie nie mają sensu” – podkreśla.

„Nie marnujmy pieniędzy”. O co chodzi w ustawie o zrównoważonym rozwoju miast?
Widok na Kraków. Fot. arch. M. Lasyk
  • Projekt ustawy zakłada wprowadzenie związku rozwojowego jako wspólnej formy współpracy Krakowa z gminami i dla wielu innych miast w Polsce.

  • Wśród obowiązkowych zadań są m.in. wspólna strategia rozwoju, transport publiczny oraz koordynacja edukacji ponadpodstawowej.

  • Ustawa ma łączyć planowanie rozwoju z wydatkowaniem części środków unijnych, żeby ograniczyć dublowanie instytucji.

  • Mieszkańcy mają odczuć przede wszystkim lepszą integrację transportu (jedna taryfa i bilet) oraz oszczędności dzięki wspólnym usługom i zakupom.

Posłuchaj audycji

„To ma być cicha instytucja”. Co zmieni związek rozwojowy wokół Krakowa

Projekt ustawy o zrównoważonym rozwoju miast, konsultowany do 23 lutego, ma zastąpić dotychczasowe pomysły na ustawę metropolitalną dla Krakowa. W nowym modelu zamiast związku metropolitalnego pojawia się związek rozwojowy – rozwiązanie, które miałoby objąć nie tylko stolicę Małopolski, ale też wiele innych miast na prawach powiatu i wybrane ośrodki powiatowe.

Nowe prace legislacyjne zamiast ustawy metropolitalnej. Co to oznacza dla Krakowa?

Jacek Bańka

Prof. Jakub Szlachetko z Uniwersytetu Gdańskiego, współautor projektu, podkreślał, że Trójmiasto idzie inną ścieżką – w Radzie Ministrów procedowana jest osobna ustawa o związku metropolitalnym w województwie pomorskim, „siostrzana” wobec rozwiązań przyjętych dla Śląska. W przypadku Krakowa stawką ma być powodzenie ustawy o rozwoju miast.

„Kraków pewnie będzie szedł – za to trzymam kciuki – ustawą o rozwoju miast.”

Dlaczego Kraków ma dostać inne narzędzie niż GZM i Trójmiasto

To Metropolia Górnośląsko-Zagłębiowska często przywoływana jest jako punkt odniesienia. Prof. Szlachetko przypomniał, że ustawa śląska od początku była traktowana jako pilotaż. Działa już osiem lat i – w jego ocenie – wymaga zmian. Zwracał uwagę, że efekty są mieszane: obok rozwiązań, które się sprawdziły, pozostają kwestie wymagające uporządkowania.

„Było wiele słodyczy, ale było również trochę goryczy.”

Według naszego gościa nowe przepisy mają odpowiadać na potrzeby większości obszarów funkcjonalnych w Polsce – zwłaszcza tych, w których istnieje jedna wyraźna dominanta, a wokół niej funkcjonują gminy i powiaty powiązane codziennymi dojazdami. Takie układy łatwiej ująć w jedną ramę ustawową. Inaczej jest – jak mówił – w układach policentrycznych, gdzie kilka miast ma zbliżoną „wagę” demograficzną i gospodarczą, co wymaga rozwiązań szytych pod konkretny region.

Nowa ustawa ma być skorelowana ze strategią rozwoju kraju. Przywołano diagnozę ministerstwa, z której wynika, że poza Trójmiastem i GZM-em w Polsce jest 82 ośrodków pełniących funkcje co najmniej subregionalne. Ich rola „wychodzi” poza granice administracyjne – i to właśnie ma uzasadniać wprowadzenie związku rozwojowego.

„Mapa się rozjeżdża. Inaczej granica administracyjna, inaczej realne powiązania, codzienne dojazdy i życie.”

Siedem obowiązków i mniej dublowania instytucji

Związek rozwojowy ma mieć katalog zadań obowiązkowych – minimum sześć–siedem – ale również możliwość przejmowania kolejnych, zależnie od lokalnych potrzeb. Prof. Szlachetko mówił, że wśród obowiązkowych działań mają się znaleźć m.in.:

  • wspólna strategia i planowanie rozwoju,

  • powiązanie planowania z instrumentami finansowymi UE,

  • koordynacja polityki edukacyjnej, zwłaszcza na poziomie szkół średnich,

  • integracja i rozwój transportu publicznego oraz mobilności miejskiej,

  • wybrane działania związane z adaptacją do zmian klimatu,

  • promocja związku, a także kompetencje opiniodawcze przy inwestycjach ważnych dla całego obszaru.

Jednym z celów projektu ma być ograniczenie dublowania struktur – zwłaszcza tam, gdzie na tym samym obszarze funkcjonują równolegle różne formy współpracy.

„Dwa biura, podwójne organy, strategie dwie. Nie marnujmy pieniędzy.”

Wątek finansowy dotyczy m.in. udziału w PIT i zachęt do integracji: im więcej zadań wykonywanych wspólnie, tym większe wsparcie ma pochodzić z budżetu państwa. Gość Radia Kraków zaznaczał, że szczegółowe kwoty są opisane w ocenie skutków regulacji, ale wskazywał też na oszczędności wynikające z mechanizmów takich jak centra usług wspólnych czy grupy zakupowe.

„Jeden bilet” i bez rozbudowy urzędów

Pytany o to, co związek rozwojowy zmieni w praktyce dla mieszkańców Krakowa i gmin ościennych (np. Zabierzowa czy Mogilan), prof. Szlachetko wskazywał przede wszystkim na transport. Związek ma być organizatorem komunikacji zbiorowej: ma powstać jeden plan, jedna taryfa, jeden bilet i zintegrowana strefa taryfowo-biletowa. W jego ocenie dzięki temu łatwiej będzie usprawnić połączenia i obniżać koszty funkcjonowania systemu.

Jednocześnie podkreślał, że związek ma działać „po cichu” – bez tworzenia wielkich struktur.

„To ma być cicha instytucja… nie spektakularna instytucja z ogromnym gmachem.”

Na pytanie o „nową administrację” odpowiadał, że projekt zakłada raczej niewielkie biuro związku (kilka, maksymalnie kilkanaście osób) oraz możliwość przekształcania i łączenia już istniejących struktur – tak, aby zamiast wielu osobnych wydziałów w gminach część zadań wykonywać wspólnie.

Czy ustawa mogłaby zmienić chociażby temat planowania przestrzennego – w kontekście sporów o nowe połączenia drogowe w Małopolsce? Już sama decyzja ministra infrastruktury o przeniesieniu procedowania nowej drogi S7 Kraków–Myślenice do Warszawy budzi sprzeciw społeczników. Jak w tym wypadku pogodzić interesy iluś gmin, przez które mogłaby przechodzić nowa droga? Współautor projektu zaznaczał, że ustawa nie ma narzucać nowych dokumentów planistycznych, bo trwa wdrażanie reformy z 2023 roku i gminy pracują nad planami ogólnymi. Związek rozwojowy ma raczej współtworzyć zasady polityki przestrzennej i pomagać wyznaczać kierunki rozwoju, np. wskazując miejsca, gdzie warto koncentrować nową zabudowę.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego