Z Hospicjum im. św. Łazarza związała się prawie 40 lat temu. Nie jest pracownikiem, ale społecznikiem. W trudnych chwilach powtarza słowa: "Moje ręce służą do pomocy". Z Jolantą Stokłosą rozmawia Wioletta Gawlik.
Z Hospicjum im. św. Łazarza związała się prawie 40 lat temu. Nie jest pracownikiem, ale społecznikiem. W trudnych chwilach powtarza słowa: "Moje ręce służą do pomocy". Z Jolantą Stokłosą rozmawia Wioletta Gawlik.