Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Co oznaczają cła Donalda Trumpa dla strefy euro i polskich konsumentów?

W programie O Tym Się Mówi rozmawiamy o rozporządzeniu Donalda Trumpa, które przynosi cła na produkty płynące spoza Stanów Zjednoczonych. W wypadku Europy cła sięgną 20%. Gościem programu jest dr Jakub Janus z Uniwersytetu Ekonomicznego.

Co oznaczają cła Donalda Trumpa dla strefy euro i polskich konsumentów?
Donald Trump. Fot. EPA/JIM LO SCALZO / POOL Dostawca: PAP/EPA
  • Skutki decyzji Trumpa o cłach dla światowej gospodarki
    Donald Trump, nakładając nowe cła, zakwestionował dotychczasowy model globalizacji, co może osłabić światowy handel i zwiększyć ceny dla konsumentów na całym świecie. Cła uderzają nie tylko w rywali USA, ale również w sojuszników, takich jak Japonia, Korea Południowa czy kraje UE.

  • Cele wprowadzenia ceł: reindustrializacja czy strategia negocjacyjna
    Z jednej strony celem może być długofalowa odbudowa amerykańskiego przemysłu, z drugiej — presja negocjacyjna wobec partnerów handlowych, by ci otworzyli swoje rynki na towary z USA. Przykładem skutecznej presji była sytuacja z Meksykiem.

  • Odpowiedź Unii Europejskiej i dezinformacja wokół ceł
    UE powinna reagować, przede wszystkim obalając dezinformację ze strony USA dotyczącą poziomu europejskich ceł. W grę wchodzą także inne środki pozataryfowe, jak VAT czy podatki środowiskowe, które były błędnie wliczane przez stronę amerykańską.

  • Konsekwencje dla Polski i strefy euro — inflacja, stopy procentowe, kredyty
    Polska, choć nie jest mocno powiązana handlowo z USA, odczuje skutki pośrednio poprzez wzrost inflacji i przedłużenie okresu wysokich stóp procentowych. Sektor motoryzacyjny może szczególnie ucierpieć. Dla kredytobiorców oznacza to wyższe koszty rat, a prognozy obniżek stóp procentowych zostały odsunięte.

Posłuchaj całej rozmowy z dr. Jakubem Janusem

Skąd decyzja o narzuceniu ceł przez Stany Zjednoczone?

Reindustrializacja i przywrócenie potęgi przemysłowej USA to jedna z głównych kampanijnych obietnic Donalda Trumpa. Odwoływał się on do tego, że wiele miejsc pracy w przemyśle w amerykańskim zostało utraconych od lat 90. w wyniku globalizacji outsourcingu.

„Dokładnie w wyniku przenoszenia produkcji do gospodarek azjatyckich, ale też do krajów o niższych kosztach pracy, takich jak chociażby kraje Europy Środkowo-Wschodniej” – uściśla dr Jakub Janus z Uniwersytetu Ekonomicznego.

Administracja Trumpa przekonuje, że dzięki decyzji o nałożeniu ceł nastąpi zastąpienie importu do Stanów Zjednoczonych z zewnętrznych gospodarek i ponowny rozwój amerykańskiej bazy przemysłowej. Ale eksperci snują jeszcze jedną hipotezę – chodzi tak naprawdę o zaproszenie do… negocjacyjnego stołu.

Takim próbnikiem było narzucenie ceł na najbliższych sąsiadów, czyli Meksyk i Kanadę, kilka tygodni temu. Gospodarka amerykańska dla kanadyjskiej jest niesamowicie istotna. W przypadku Kanady rzeczywiście był jakiś opór, natomiast Meksykanów od razu w ten sposób Trump zaprosił do stołu

– tłumaczy dr Jakub Janus.

20% cła na Unię Europejską – w jaki sposób je odczujemy?

Zdaniem gościa Radia Kraków za decyzję Donalda Trumpa zapłaci cała gospodarka światowa. Cła narzucone na Unię Europejską na pewno odczują konsumenci, którzy kupują dobra importowane, ale i eksportowane.

W pierwszej kolejności – w opinii ekonomisty – Unia Europejska, jako duży partner Stanów Zjednoczonych, powinna wyjaśniać pewnego rodzaju półprawdy. Cła europejskie na towary amerykańskie nie są tak wysokie, jak podaje to strona amerykańska.

Wzięto pod uwagę środki pozataryfowe, VAT, podatki środowiskowe – cała suma tych środków, które służą ochronie rynku. Natomiast metodyka obliczenia ich przez stronę amerykańską nie jest jasna, na co zresztą wskazuje też wielu komentatorów

– tłumaczy dr Jakub Janus.

Jaka jest najmocniejsza broń Unii Europejskiej? Nasz gość mówi, że nie jest tak, że gospodarka europejska jest niezależna od kursu dolara, ale wypracowała pewną autonomię w stosunku do reszty gospodarki światowej.

W nieco gorszym położeniu są gospodarki mniejsze krajów eksportujących jak Korea, Japonia czy Tajwan – uważa dr Janus.

Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych. Co z inflacją?

Na zakończonym w środę posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej nie zmieniła stóp procentowych – podał Narodowy Bank Polski w komunikacie. Główna stopa NBP, referencyjna, nadal wynosi 5,75 proc. Dr Jakub Janus podkreślił na antenie Radia Kraków, że decyzja RPP była do przewidzenia, natomiast powinnyśmy zwrócić uwagę, że pod znakiem zapytania pozostaje przyszłościowa obniżka stóp procentowych ze względu na „zagrożenia dla inflacji pochodzące z zewnątrz”.

„Skutkiem wczorajszej decyzji Trumpa będą niestety podwyższone stopy inflacji w dalszym stopniu. Jak się na to nałoży jeszcze politykę fiskalną, wydatki na zbrojenia, które oczywiście też napędzają popyt, ale powodują dodatkową presję inflacyjną, to to może być jeden z czynników, który sprawi, że my pod koniec tego roku nie będziemy obserwować stóp procentowych zbliżających się do 4, 4,5%, ale dalej gdzieś w okolicach 5%” - wylicza ekonomista.

A to niestety niezbyt dobra wiadomość dla kredytobiorców, bo – jak podkreśla dr Janus: „nawet 0,5%, 0,25% wahania stóp przy płatnościach odsetkowych w okresie 20-30 lat na każdej racie robi nam bardzo dużą różnicę”.

Zgodnie z prognozami przedstawionymi przez gościa Radia Kraków, dopiero w 2026 roku będziemy mogli zaobserwować inflację w granicach 3%.

Jeżeli oczywiście te wszystkie negatywne efekty, o których mówiliśmy, a więc przede wszystkim polityka handlowa, ale też bardzo duże wydatki fiskalne na obronność, nie przełożą się na dodatkową presję inflacyjną

– zaznacza dr Jakub Janus.

Podobnie z obniżką stóp procentowych – ta prognozowana jest na ostatni kwartał przyszłego roku.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem