Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Francja wobec wojny w Ukrainie. „To wciąż nie jest ich wojna”

Francja inaczej niż Polska postrzega wojnę w Ukrainie i zagrożenie ze strony Rosji. O francuskim pragmatyzmie, książce "Putin przeciwko Zachodowi" i realnych możliwościach Paryża mówi dr Aleksander Olech z Defence24.

Francja wobec wojny w Ukrainie. „To wciąż nie jest ich wojna”
EPA/YOAN VALAT Dostawca: PAP/EPA.

Posłuchaj całej rozmowy

- Francuski geopolityk, który podziela środkowoeuropejskie spojrzenie na Rosję, to nadal ewenement - podkreślał dr Olech. - I to podwójny: po pierwsze dlatego, że mówi to Francuz, a po drugie dlatego, że jest przedstawicielem młodego pokolenia. Wojna w Ukrainie wyraźnie uruchomiła nową debatę nad Sekwaną. Wokół Duchêne’a zaczyna się tworzyć środowisko i oby był on zapowiedzią głębszej zmiany.

Europa Środkowa długo ignorowana

W swojej książce Duchêne wprost przyznaje, że głos Europy Środkowej był we Francji przez lata lekceważony. To podejście zaczyna się zmieniać - choć bardzo powoli.

- Francja jest państwem skrajnie pragmatycznym i zawsze kieruje się własnym interesem. Dziś Paryż dostrzega, że jego sojusznicy - szczególnie w krajach bałtyckich i nordyckich - realnie mierzą się z zagrożeniem. To nie jest przypadek, że Francja utrzymuje wojska w Estonii. Jest tu także element wzajemności: gdy Francja potrzebowała wsparcia w Sahelu, kraje regionu odpowiedziały - przypominał dr Olech.

Jednocześnie książka Putin przeciwko Zachodowi jest częściowo życzeniowa. - Autor słusznie akcentuje zmianę tonu, ale pomija fakt, jak silne są we Francji środowiska prorosyjskie. Mimo to taki głos jest potrzebny - jako punkt wyjścia do dalszej debaty.

Francja patrzy globalnie, Polska - egzystencjalnie

Różnica w postrzeganiu wojny w Ukrainie wynika - zdaniem eksperta - z zupełnie innej pozycji geopolitycznej Francji.

- Francja działa globalnie: Indo-Pacyfik, Afryka, Bliski Wschód, Ameryka Południowa, Arktyka. Ukraina jest dla niej jednym z wielu problemów. Dla Polski i regionu to zagrożenie egzystencjalne. Stąd fundamentalna różnica perspektyw- mówił.

To także powód, dla którego Francuzi często nie rozumieją determinacji państw Europy Środkowo-Wschodniej wobec Rosji.

Zmiana polityczna? Niekoniecznie trwała

Choć obecna linia Pałacu Elizejskiego jest wyraźnie antyrosyjska, dr Olech przestrzega przed nadmiernym optymizmem.

- Przed Francją wybory w 2027 roku. Macron kończy kadencję, a jego następca może mieć zupełnie inne priorytety. Problemy wewnętrzne - dług, brak wzrostu, napięcia społeczne, migracja - będą pchały Paryż do koncentracji na sobie. W takiej sytuacji Rosja może znów zostać potraktowana jako partner gospodarczy - ocenia.

Rosja jako wróg? Tak, ale „inny” niż dla Polski

Zdaniem rozmówcy Radia Kraków, Francja inaczej definiuje rosyjskie zagrożenie.

- Paryż nie ma potencjału do lądowej wojny z Rosją. W razie ataku na NATO Francja jest w stanie szybko wysłać ok. 5 tysięcy żołnierzy. Kluczowe jest więc stałe rozmieszczanie wojsk w krajach bałtyckich — jako realnej zapory odstraszającej - mówił.

Jednocześnie wskazywał na liczne sprzeczności francuskiej polityki: sprzedaż uzbrojenia do Indii czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które pośrednio współpracują z Rosją, czy obecność rosyjskich baz w Armenii przy jednoczesnym francuskim wsparciu wojskowym dla Erywania.

Demokratyzacja Rosji? Perspektywa pokoleniowa

Dr Olech zgodził się z tezą Duchêne’a, że szybka demokratyzacja Rosji jest iluzją.

- Nawet jeśli dojdzie do zmiany przywództwa, proces będzie długotrwały. To kwestia co najmniej jednego pokolenia. Co więcej, Rosję czeka raczej dalsza radykalizacja ideologiczna - podkreślał.

Zwracał też uwagę na podobieństwo rosyjskich działań destabilizacyjnych we Francji i w Polsce: wykorzystywanie polaryzacji społecznej, sporów politycznych i tematów tożsamościowych.

Gospodarka wojenna i armia silniejsza niż w 2022 roku

W rozmowie pojawiło się także porównanie tez Duchêne’a i Emmanuela Todda, autora Klęski Zachodu. Obaj wskazują na odporność rosyjskiej gospodarki i zdolność do szybkiej odbudowy armii.

- Rosja przestawiła się na gospodarkę wojenną. To fakt. Macron reaguje, mówiąc o potrzebie przyspieszenia francuskiej produkcji zbrojeniowej, ale realne efekty przyjdą dopiero za kilka lat - zaznaczał dr Olech.

0 Co więcej, armia rosyjska jest dziś groźniejsza niż w 2022 roku. Ma ogromne doświadczenie bojowe. Jeśli dojdzie do zawieszenia broni, Rosja odbuduje zdolności jeszcze szybciej. Ukraina bez stałej „kroplówki” europejskiej nie byłaby w stanie prowadzić wojny na wyniszczenie - dodawał.

Na koniec padł gorzki, ale realistyczny wniosek: - Ta książka to dopiero początek. Jeden z wielu kroków, które trzeba podjąć szybko. Bo Paryż ma krótką pamięć, a geopolityka nie znosi próżni.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA