Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Deregulacja, wzrost gospodarki i krótszy tydzień pracy. Ekspert nie ma złudzeń

„Energia, płace i przeregulowanie to kluczowe problemy gospodarki. Bez reform nie utrzymamy tempa wzrostu” — mówił prof. Bartłomiej Biga w Radiu Kraków. "Ale deregulacja bez zabezpieczeń to prosta droga do problemów. Polskie sądy działają zbyt wolno, by były skutecznym hamulcem dla nadużyć" - dodaje.

Deregulacja, wzrost gospodarki i krótszy tydzień pracy. Ekspert nie ma złudzeń
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.
  • Polska gospodarka jest przeregulowana, a największym problemem przedsiębiorców jest skomplikowane i nieprzejrzyste prawo podatkowe.

  • Prof. Bartłomiej Biga przestrzega, że deregulacja bez odpowiednich zabezpieczeń może prowadzić do poważnych nadużyć i chaosu.

  • Kluczowe dla rozwoju gospodarki są inwestycje w energetykę oraz wzrost wynagrodzeń, nie zaś same uproszczenia przepisów.

  • Ekspert sceptycznie ocenia pomysł skrócenia tygodnia pracy, podkreślając ryzyko spadku wydajności i wzrostu kosztów.

Posłuchaj rozmowy Jacka Bańki z prof. Bartłomiejem Bigą.

Polska gospodarka w gąszczu przepisów. „Przeregulowanie to fakt”

Profesor Bartłomiej Biga z Uniwersytetu Ekonomicznego nie ma wątpliwości, że polska gospodarka zmaga się z nadmiarem przepisów. Jak podkreśla, problem nie jest wyłącznie medialnym tematem, lecz realnym obciążeniem.

Każdego roku pojawiają się dziesiątki tysięcy stron nowych aktów prawnych, które wprowadzają kolejne obowiązki i ograniczenia. Trochę zapędziliśmy w tym, że sami próbujemy pewne rzeczy uregulować. Części wymaga od nas Unia Europejska, ale w tych działaniach czasami jesteśmy prymusami, ponieważ regulujemy jeszcze mocniej, jeszcze bardziej, niż sama Unia by chciała

- mówi profesor Biga. 

Zdaniem gościa Radia Kraków, to nie wysokość podatków najbardziej ogranicza polskich przedsiębiorców, lecz ich zawiłość:

Największym problemem jest nieprzejrzystość prawa podatkowego. Przedsiębiorcy poświęcają mnóstwo czasu na rozliczenia, a interpretacje urzędów skarbowych potrafią się zmieniać bezkarnie.

Tłumaczy, że przez zawiłość przepisów firmy mają trudności z codziennym funkcjonowaniem, mimo że same podatki są relatywnie niskie.

Deregulacja nie może być bezrefleksyjna. „Potrzebne bezpieczniki”

Ekspert przestrzega przed zbyt pochopnym upraszczaniem prawa, zwłaszcza w kwestiach administracyjnych. Jako przykład podaje kontrowersyjny pomysł „milczącej zgody”, który może prowadzić do poważnych nadużyć:

Czyli jeżeli ktoś złoży jakiś wniosek, urzędnik odpowie w krótkim, bardzo ściśle określonym terminie, to znaczy, że zgodził się na to dokładnie, co jest we wniosku. A to  droga do wielkich problemów. Przypomnę co działo się w czasach covidowych - rządzącym przyszedł do głowy pomysł, że trzeba poluzować prawo budowlane, bo jeżeli teraz mamy walczyć z pandemią, to powinno się łatwo budować obiekty, które będą służyć izolacji, kwarantannie, przechowywaniu materiałów sanitarnych. Okazało się, że wprowadzając taki wyjątek, powstawały całe osiedla domków jednorodzinnych, bloków, które wydzielone jedno pomieszczenie do walki z covidem, nie muszą spełniać żadnych innych wymogów związanych z planowaniem przestrzennym, czy uzyskiwaniem pozwolenia na budowę.


Bartłomiej Biga wskazuje też na ryzyka związane z rezygnacją z pozwoleń na budowę w przypadku małych inwestycji. Podkreśla, że potrzebne są mechanizmy kontrolne, które nie będą opierały się wyłącznie na przewlekłych postępowaniach sądowych.

Deregulacja bez zabezpieczeń to prosta droga do problemów. Polskie sądy działają zbyt wolno, by były skutecznym hamulcem dla nadużyć

- ostrzega nasz rozmówca.

Co naprawdę hamuje rozwój? Energia, płace i zbyt wysokie oczekiwania

Według Bartłomieja Bigi, kluczem do utrzymania wzrostu gospodarczego nie jest wyłącznie deregulacja, ale głębokie reformy, zwłaszcza w energetyce:

     Energia stała się kulą u nogi polskich przedsiębiorców. Potrzebne są szybkie i poważne inwestycje w infrastrukturę energetyczną

- mówi gość Radia Kraków

Zwraca też uwagę na potrzebę wzrostu wynagrodzeń, ostrzegając, że zbyt duża imigracja może osłabić presję na podwyżki i wzmocnić stagnację płac. Czterodniowy tydzień pracy? Prof. Biga przyznaje, że ekonomiczna intuicja podpowiada sceptycyzm:

Nie da się w większości zawodów osiągnąć tych samych efektów przy krótszym czasie pracy. To może oznaczać mniejszą wydajność, więcej nadgodzin i presję inflacyjną.

Jednak zaznacza, że historia zna przypadki, gdy podobne zmiany wprowadzano mimo obaw i nie doprowadziły one do załamania gospodarki. Pozytywnie ocenia też elastyczne podejście do form skrócenia czasu pracy, podkreślając, że kluczowe będzie dokładne monitorowanie skutków pilotażu.

Skrócony tydzień pracy w Polsce: ekspert o szansach i zagrożeniach

Bartłomiej Ziaja

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"