„Co z tego, że inflacja spadła, skoro ceny i tak rosną” – takie głosy Polaków można usłyszeć coraz częściej. „Patrząc na przeciętne wynagrodzenie, bo nie wszystkie pensje rosną w tym samym tempie, to widzimy, że możemy więcej kupić i żywności, i ubrań, znacznie więcej elektroniki. Natomiast ta dziedzina, gdzie za średnią pensję możemy kupić mniej, to są usługi” – wylicza w rozmowie z Radiem Kraków prof. Bartłomiej Biga z Uniwersytetu Ekonomicznego. O tym jak w umysłach konsumentów kształtują się pojęcia „drogie” i „tanie”, jak kształtowała się siła nabywcza Polaków oraz o tym, jak będą wyglądać nasze konsumpcyjne zwyczaje w tym roku – w programie O Tym się Mówi.