Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Była niebieska karta, była broń, ale nie było reakcji. „Rodzina wiedziała, milczała”

Dlaczego nie udało się zapobiec tragedii na Limanowszczyźnie? Podinspektor Grzegorz Gubała nie ma wątpliwości: system zawodzi, gdy bliscy ofiar nie przekazują kluczowych informacji. „Wiedzieli, że ma broń. Ale nikt nie powiedział tego wprost”.

Była niebieska karta, była broń, ale nie było reakcji. „Rodzina wiedziała, milczała”
Stara Wieś, fot. Damian Radziak

Posłuchaj rozmowy

Zbrodnia i pościg na Limanowszczyźnie

Od kilku dni trwa intensywna obława na 57-letniego Tadeusza Dudę, który – jak wiadomo – zastrzelił swoją córkę i zięcia, a także postrzelił teściową. W akcji uczestniczy kilkuset policjantów, teraz także wojsko. Dlaczego akcja trwa tak długo? I jak długo może jeszcze potrwać?

Grzegorz Gubała: Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na ukształtowanie terenu. To region górzysty, silnie zalesiony. Dodatkowo Tadeusz Duda zna ten teren jak własną kieszeń – tam się urodził, wychowywał i mieszkał. Był kłusownikiem, zna leśne ostępy, umie się w nich poruszać i ukrywać.

Pomoc z zewnątrz nie wystarczy? "Lokalna wiedza ma znaczenie"

Ale przecież w akcji biorą udział również funkcjonariusze lokalni, znający ten teren. Mimo to, po kilku dniach poszukiwań – z udziałem kilkuset osób – nadal nie udało się go ująć.

Zgadza się, choć posiłki przyjechały z całej Polski, a policjanci są szkoleni do działań w trudnym terenie, to nie da się porównać wiedzy lokalnego mieszkańca z wiedzą przyjezdnych funkcjonariuszy. Tadeusz Duda zna każdy zakamarek lasu i wykorzystuje tę przewagę. Prawdopodobne jest też, że ktoś mu pomaga – mieszkał tam, miał znajomych, kolegów z dzieciństwa, środowisko, w którym funkcjonował przez lata.

Nowoczesna technologia w akcji

Wojsko włączyło się do akcji z dronami. Czy to realnie może pomóc?

Bayraktar będzie pomagać w poszukiwaniu sprawcy strzelaniny w Starej Wsi

Radio Kraków

Zależy, w co te drony są wyposażone. Wojsko korzysta z technologii niedostępnych dla służb cywilnych – mówimy tu m.in. o kamerach termowizyjnych, czujnikach ruchu, skanerach terenu działających całą dobę. Materiał z dronów może być analizowany komputerowo – jak przy tomografii – i wykryć ślady obecności człowieka, nawet jeśli nie jest to bezpośrednio poszukiwany.

Czy mieszkańcy są bezpieczni?

Czy mieszkańcy Starej Wsi koło Limanowej mogą czuć się bezpieczni?

Morderca wciąż na wolności. Jak wygląda życie w Starej Wsi? ZDJĘCIA

Bartosz Niemiec


Policja współpracuje z psychologami, którzy tworzą profil sprawcy. Wszystko wskazuje na to, że jego głównym celem jest ukrycie się i przetrwanie, nie atakowanie innych. Ryzyko istnieje, ale lokalna społeczność zna go, jego sposób bycia. Starają się funkcjonować racjonalnie, mimo trudnej sytuacji.

Paralele ze sprawą Jaworka

Sprawa Tadeusza Dudy przypomina przypadek Jacka Jaworka, który w 2021 roku zabił troje członków rodziny i przez trzy lata był poszukiwany. Ostatecznie znaleziono jego ciało. Czy ta historia może mieć podobny finał?


To możliwe. Tadeusz Duda, podobnie jak Jaworek, nie korzysta z nowoczesnych metod ucieczki. Może próbować ukrywać się u znajomych, krewnych. Ma doświadczenie życia w trudnych warunkach. To człowiek z pokolenia, które potrafi przetrwać w lesie – wie, jak rozpalić ogień, zdobyć pożywienie, przetrwać zimą.

System ochrony ofiar przemocy – czy działa?

Nowe narzędzia prawne, stare problemy

Zajmuje się pan także pracą kuratora sądowego. Czy polskie państwo wystarczająco skutecznie chroni ofiary przemocy domowej?


Prawo ewoluuje. Wprowadzono m.in. możliwość natychmiastowego nakazu opuszczenia domu i zakazu zbliżania się, wydawanego przez policjanta. To ważny krok. Problem w tym, że skuteczność prawa często zależy od współpracy ofiar i ich otoczenia.

Rodzina wiedziała, ale milczała

Ale w ostatnich tygodniach doszło do kolejnej tragedii – w Rabie doszło do zabójstwa żony przez męża. Tam także zawiodły mechanizmy?

W obu przypadkach – i w Rabie, i w sprawie Dudy – rodziny wiedziały, że sprawca posiada nielegalną broń. Pomimo założonej niebieskiej karty te informacje nie trafiły do organów ścigania. Zabrakło reakcji najbliższych. W takich przypadkach system nie jest w stanie zadziałać skutecznie, bo nie ma dostępu do kluczowych danych.

Akt sprawy – istniała iskra zapalna?

Policja ujawniła, że dzień przed morderstwem Tadeusz Duda zapoznał się z aktami sprawy, którą przeciwko niemu prowadzono. Czy to mogło być impulsem do zbrodni?


To mogło być punktem zapalnym, który zadziałał jak wyzwalacz. Być może zadziałał mechanizm psychicznego przeciążenia. Ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia jego działań.

Co mogło być motywem zbrodni koło Limanowej? "Dzień wcześniej sprawca zapoznał się z aktami"

Bartosz Niemiec

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania