Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Bliski Wschód a polskie portfele. Jak długo potrwa niepewność?

– „Jeżeli konflikt się przeciągnie, inflacja może znowu wzrosnąć” – ostrzega prof. Łukasz Mamica na antenie Radia Kraków. Ekonomista tłumaczy, jak wojna w Zatoce Perskiej może przełożyć się na ceny paliw, transportu i żywności w Polsce.

Bliski Wschód a polskie portfele. Jak długo potrwa niepewność?
Osoba tankuje samochód, podczas gdy kierowcy ustawiają się w kolejce na stacji benzynowej po wzroście cen ropy, Delft, Holandia, 3 marca 2026 r. Według organizacji konsumenckiej UnitedConsumers rosną sugerowane ceny detaliczne ustalane przez największe koncerny paliwowe. Fot. EPA/LAURENS VAN PUTTEN Dostawca: PAP/EPA.
  • Konflikt w rejonie Cieśniny Ormuz wywołał gwałtowne wzrosty cen gazu i ropy na światowych rynkach.

  • Nawet jeśli Polska nie importuje surowców z tego kierunku, odczuje globalne podwyżki cen.

  • Wyższe ceny paliw mogą przełożyć się na wzrost inflacji i kosztów transportu oraz żywności.

  • Odpowiedzią na ryzyko kryzysu jest dywersyfikacja dostaw i ograniczanie zużycia energii.

Posłuchaj audycji

Wojna na Bliskim Wschodzie a ceny paliw

Czy już w najbliższych dniach zapłacimy więcej za paliwo? Prof. Łukasz Mamica w rozmowie w programie „O tym się mówi” podkreślał, że wszystko zależy od rozwoju sytuacji w Zatoce Perskiej.

Jak zaznaczył, rynek reaguje bardzo nerwowo, a informacje zmieniają się z dnia na dzień. Wahania dotyczą nie tylko ropy, lecz także gazu ziemnego. W Europie ceny gazu potrafiły w ostatnich dniach wzrosnąć nawet o 45 procent.

– „To nie jest lokalny problem w Zatoce Perskiej. To problem gospodarki światowej” – mówił na antenie Radia Kraków.

Profesor przypomniał, że przez Cieśninę Ormuz transportowanych jest około 30 procent ropy przewożonej drogą morską. Obecne napięcia i wstrzymanie ruchu tankowców wywołują niepokój inwestorów i firm ubezpieczeniowych. Jego zdaniem krótkotrwały konflikt nie musi oznaczać trwałego kryzysu, jednak przedłużające się działania zbrojne mogłyby poważnie zdestabilizować rynek paliw.

Globalne ceny, lokalne skutki

Choć Polska sprowadza ropę innymi szlakami, ceny ustalane są na rynku światowym i rozliczane w dolarach. To oznacza, że wzrost notowań surowców odbije się również na krajowych stacjach.

Prof. Mamica przyznał, że scenariusz cen paliwa na poziomie sześciu–siedmiu złotych za litr należy brać pod uwagę. Zastrzegł jednak, że na razie mamy do czynienia z początkiem konfliktu i trudno o długofalowe prognozy.

W jego ocenie wzrost cen paliw szybko przełoży się na droższy transport, a w dalszej kolejności na ceny żywności i innych towarów. Paliwo stanowi bowiem istotny element kosztów w wielu branżach – od rolnictwa po logistykę.

– „Jeżeli konflikt będzie się przeciągał, jest ryzyko, że inflacja znowu wzrośnie” – zaznaczył.

Ekonomista zwrócił uwagę, że niepokój widać już na światowych giełdach, gdzie inwestorzy obawiają się spowolnienia gospodarczego.

Dywersyfikacja i oszczędzanie energii

Rozmówca Radia Kraków podkreślił, że Polska w ostatnich latach wzmocniła bezpieczeństwo energetyczne dzięki gazoportowi w Świnoujściu oraz połączeniom rurociągowym. Jednak nawet dywersyfikacja nie chroni przed globalnymi wzrostami cen.

Iran jak Irak? Ekspert: Ameryka znów bez planu „co potem”

Jacek Bańka

W jego opinii długofalową odpowiedzią jest zmniejszanie energochłonności gospodarki oraz rozwój odnawialnych źródeł energii. Wskazywał, że osoby korzystające z instalacji fotowoltaicznych czy transportu elektrycznego są mniej narażone na wahania cen ropy.

– „To, co każdy z nas może zrobić, to zastanowić się nad swoimi nawykami transportowymi” – podkreślał.

Wśród możliwych działań wymieniał korzystanie z komunikacji publicznej, ograniczanie zużycia ogrzewania czy inwestowanie w termomodernizację budynków. Jak zaznaczył, nawet niewielkie zmiany przynoszą efekt, jeśli podejmowane są masowo.

Profesor ocenił, że jeśli konflikt zakończy się w ciągu kilku tygodni, światowa gospodarka powinna stosunkowo szybko wrócić na wcześniejszą ścieżkę wzrostu. Największym zagrożeniem byłoby jego przedłużanie się i trwałe zaburzenia na rynku paliw.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"