Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Atom, długi i inwestycje. Czy Polskę stać na wielkie projekty?

Wojciech Żurawski, publicysta gospodarczy portalu WNP, w rozmowie w Radiu Kraków ocenia umowę atomową podpisaną przez premiera Donalda Tuska i amerykańskiego sekretarza ds. energii. Ostrzega przed trudnościami finansowymi, realnymi opóźnieniami inwestycji i wskazuje na dylematy związane z finansowaniem transformacji energetycznej oraz wielkich inwestycji infrastrukturalnych.

Atom, długi i inwestycje. Czy Polskę stać na wielkie projekty?
Zdjęcie ilustracyjne/fot. Pexeles.
  • Umowa atomowa ma charakter pomostowy:

         Na ostateczne decyzje dotyczące budowy elektrowni jądrowej w Polsce trzeba poczekać - konieczna jest zgoda Komisji Europejskiej.

  • Koszty elektrowni będą ogromne:

         Budowa dużej elektrowni to inwestycja rzędu ponad 100 miliardów złotych, a mniejsze bloki SMR mogą powstać szybciej.

  • Opóźnienia są niemal pewne:

         Przykłady z Francji i Finlandii pokazują, że budowa dużych elektrowni atomowych często przeciąga się o ponad dekadę.

  • Rosnące zadłużenie państwa:

         Polska stoi w obliczu rekordowego deficytu budżetowego i procedury nadmiernego deficytu w Unii Europejskiej.

  • Potrzeba oszczędności i efektywności:

         Bez ograniczenia wydatków i zwiększenia inwestycji Polska nie będzie w stanie sprostać wyzwaniom rozwojowym.

Posłuchaj rozmowy Rafała Nowaka-Bończy z Wojciechem Żurawskim.

Umowa atomowa – dopiero pierwszy krok

Podpisana przez premiera Donalda Tuska i sekretarza ds. energii USA Chrisa Wrighta umowa dotycząca elektrowni atomowej ma charakter pomostowy. Wojciech Żurawski podkreśla, że finalne decyzje zależą od uznania energetyki jądrowej za zeroemisyjną przez Unię Europejską. Bez tej zgody niemożliwe będzie dofinansowanie z funduszy unijnych i budżetów państw członkowskich.

Budowa dużej elektrowni atomowej nad morzem może kosztować ponad 100 miliardów złotych, do tego dochodzą inwestycje okołobudowlane - drogi, zabezpieczenia, ujęcia wody. Energia z atomu będzie tańsza dopiero po uruchomieniu pierwszego bloku o mocy 1250 MW, co planowane jest na 2036 rok. Jednak Żurawski zwraca uwagę, że doświadczenia z Francji i Finlandii wskazują na możliwe wieloletnie opóźnienia, co oznacza, że pierwsza energia z atomu realnie może popłynąć dopiero po 2040 roku.

W przypadku elektrowni Flamanville we Francji opóźnienie było dwunastoletnie. Oddana dwa lata temu elektrownia w Finlandii miała opóźnienie 16 lat. Możemy żyć optymizmem, ponieważ przed nami jest ponad dekada i te słowa rzucane w przestrzeń są dziś nie do zweryfikowania. Ale pojawi się tak wiele problemów zanim ten blok będzie zsynchronizowany, że rok 2036 to zbyt optymistyczne założenie. Obok budowy prowadzonej przez Polskie Elektrownie Jądrowe, celową spółkę powołaną przez polski rząd, są też w tle inwestycje w tak zwany mały atom

- mówi Wojciech Żurawski.

Wojciech Jakóbik: "Walka o bezpieczeństwo energetyczne to maraton, nie sprint. Nie oddajmy jej walkowerem"

Jacek Bańka

Mały atom szybciej niż wielki?

Publicysta zwraca uwagę na inwestycje w tzw. mały atom – bloki SMR o mocy około 200 MW. Koszt jednego to około 6,2 mld zł. Zdaniem Żurawskiego mniejsze elektrownie mogą powstać szybciej niż duży obiekt nad morzem. Wśród potencjalnych lokalizacji wymienia się Dwory koło Oświęcimia i tereny w Bełchatowie.

Żurawski wskazuje na ogromne wyzwanie finansowe – rosnący deficyt budżetowy, zadłużenie sięgające już 2 bln zł i planowane gigantyczne wydatki na inwestycje (CPK, rozbudowa kolei). Publicysta zauważa, że utrzymanie wysokiego poziomu wydatków zbrojeniowych (5 proc. PKB) dodatkowo pogłębi problemy budżetowe, zwłaszcza że oszczędności trudno będzie znaleźć bez ograniczenia wydatków socjalnych, na które politycy nie chcą się zgodzić

Pytanie: czy stać nas na to, żeby tych inwestycji nie realizować. Ponieważ to inwestycje prorozwojowe, które wpisują się w transformację energetyczną, odejście od węgla (czy ono zostanie opóźnione o dwa, trzy, może pięć lat), jest nieuniknione. Po prostu dopłacanie 10 miliardów złotych w ciągu najbliższych 5 lat do górnictwa węgla kamiennego i wydobywanie węgla z pokładów w okolicach tysiąca metrów pod ziemią, skutkuje dramatami, o których słyszeliśmy, i problemami dotyczącymi w ogóle funkcjonowania tych kopalń

- przekonuje gość Radia Kraków.

Polski atom - czy strategia komunikacyjna działa?

Ewa Szkurłat

Gdzie szukać oszczędności?

Według Żurawskiego potrzebna jest poważna dyskusja o oszczędnościach i efektywności wydatków. Jako przykłady działań oszczędnościowych podaje m.in. ograniczenie oświetlenia w instytucjach publicznych i zmniejszenie zużycia energii. Wskazuje również na konieczność odbiurokratyzowania administracji i lepszego wykorzystania środków z Krajowego Planu Odbudowy, aby podnieść wskaźniki inwestycji w gospodarce.

Cały czas optymistycznie zakładamy, że jeśli będziemy mieli 4 proc. wzrost PKB, to będzie z czego dołożyć. Być może pewną jaskółką jest prognozowana obniżka stóp procentowych, ponieważ nawet te skromne 25 punktów bazowych ulży kredytobiorcom i budżetowi, który jest mocno zadłużony u obywateli i w różnych instytucjach finansowych. Paradoksalnie praca zespołu, który działa pod nadzorem prezesa Brzoski, wydaje się być dużą szansą na odbiurokratyzowanie, zmniejszenie obowiązków sprawozdawczych; to są wszystko oszczędności. Kiedy była pandemia wyłączano podświetlenie części zabytków od północy do 4 rano; dziś można też wyłączyć chociażby oświetlenie w galeriach handlowych. To pozornie małe oszczędności, które jednak pokazują, że jest dbałość o publiczny pieniądz

- tłumaczy ekspert.

Czy polskie górnictwo ma przyszłość? Rządowe dotacje i wyzwania dla sektora węglowego

Paweł Sołtysik

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu