Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Ten tort mi nie smakuje”. O radykalnej szczerości i słuchaniu siebie

Ile razy mówimy „wszystko w porządku”, choć ciało podpowiada coś zupełnie innego? Ile razy zgadzamy się na zmęczenie, przemilczamy złość albo udajemy radość tylko po to, żeby nikomu nie zrobić przykrości? W rozmowie na antenie Radia Kraków Agnieszka Barańska rozmawia z trenerką komunikacji empatycznej Katarzyną Mroczek o radykalnej szczerości, która nie polega na brutalnym mówieniu wszystkiego wszystkim, ale na uczciwości wobec samego siebie. To rozmowa o emocjach, które próbujemy zagłuszyć, o sygnałach płynących z ciała i o tym, dlaczego tak trudno przyznać przed sobą, że coś nam nie służy. Nawet jeśli chodzi tylko o kawałek tortu na rodzinnych imieninach.

Posłuchaj wypowiedzi

Dobra mina do złej gry

Wiele osób zostało wychowanych w przekonaniu, że emocje należy kontrolować, a własny dyskomfort schować głęboko pod uśmiechem. Zmęczenie trzeba przeczekać, smutek ukryć, a złość najlepiej przemilczeć. Katarzyna Mroczek zwraca uwagę, że właśnie w ten sposób uczymy się odcinać od siebie.

Bardzo często udawałam, robiłam dobrą minę do złej gry. Byłam totalnie zmęczona i ktoś pytał mnie, czy jestem zmęczona, a ja odpowiadałam: absolutnie nie, wszystko w porządku.

Radykalna szczerość, o której mówi trenerka, nie oznacza jednak rewolucji ani wypowiadania wszystkim trudnych prawd bez filtra. Nie chodzi o to, by przy rodzinnym stole nagle oznajmić cioci, że jej tort od lat nam nie smakuje. Chodzi raczej o wewnętrzny proces zauważania tego, co naprawdę czujemy i czego potrzebujemy.

Tort jako metafora

Powracający w rozmowie tort staje się symbolem sytuacji, w których działamy wbrew sobie tylko po to, by nie zawieść innych. Zjadamy kolejny kawałek, choć nie mamy ochoty, zgadzamy się na coś, co nas męczy, pracujemy ponad siły, bo tak „trzeba”.

Jak często robimy rzeczy wbrew sobie, w nadziei, że dadzą nam poczucie bezpieczeństwa, akceptacji, miłości, przynależności.

To właśnie w takich drobnych sytuacjach kształtuje się mechanizm people pleasera, osoby, która własne potrzeby odkłada na bok, by zadowolić otoczenie. Problem polega na tym, że ignorowane emocje nie znikają. Wracają pod postacią przewlekłego zmęczenia, frustracji, wypalenia albo poczucia utknięcia. Ciało bardzo długo wysyła subtelne sygnały, zanim w końcu zaczyna krzyczeć.

Emocje są informacją

W porozumieniu bez przemocy emocje nie są traktowane jako coś złego albo niewłaściwego. Są wskazówką. Informują o tym, co dzieje się w naszym wnętrzu i czego potrzebujemy. Dlatego tak ważne jest zatrzymanie się i zauważenie własnych reakcji. Czuję, bo potrzebuję to podstawowa zasada autoregulacji oraz Porozumienia Bez Przemocy. Rozmówczynie podkreślają, że emocje odczuwane są w ciele. Mogą pojawiać się jako napięcie w klatce piersiowej, ścisk w gardle, ciężar w brzuchu albo przeciwnie, lekkość i rozluźnienie. To właśnie kontakt z ciałem pomaga rozpoznać, czy jesteśmy blisko siebie, czy raczej od dawna działamy wbrew sobie. Problem w tym, że wiele osób zostało nauczonych ignorowania tych sygnałów. Nie po to, by zrobić im krzywdę, ale po to, by łatwiej odnaleźli się w społeczeństwie i zostali zaakceptowani.

„Nie” też może być czułe

Najtrudniejszym elementem radykalnej szczerości często okazuje się odmawianie. Zwłaszcza wtedy, gdy boimy się, że sprawimy komuś przykrość. Tymczasem, jak przekonuje Katarzyna Mroczek, można mówić „nie” z troską i szacunkiem zarówno wobec innych, jak i siebie.

Mówienie nie jest zawsze mówieniem tak czemuś.

W rozmowie pojawia się przykład odmowy zjedzenia tortu nie przeciwko cioci, ale dla siebie, dla zdrowia, komfortu czy dobrego samopoczucia. Podobnie można mówić o potrzebie odpoczynku, bezpieczeństwa czy spokoju. To nie musi być atak ani bunt. Czasem wystarczy proste i uczciwe nazwanie własnej potrzeby. Bo radykalna szczerość nie polega na burzeniu relacji, ale na tym, by przestać gubić siebie w imię świętego spokoju.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego