Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Na piechotę do porozumienia. Cztery kroki NVC.

Czasem nawet niewielkie spóźnienie wystarczy, żeby uruchomić frustrację, poczucie bycia zlekceważonym i staje się zaczynem nieprzyjemnej wymiany zdań. Porozumienie Bez Przemocy (ang. NVC) proponuje inny scenariusz. Zamiast ocen i oskarżeń zachęca do obiektywnemu przyjrzeniu się sytuacji, potem sprawdzenia własnych uczuć i potrzeb, które za nimi stoją. A potem to już zależy, o co zechcemy poprosić. Kogoś albo siebie. To zaledwie cztery kroki, ale bywa, że jeden milowy w historii międzyludzkich kontaktów. O podstawowej „trasie” empatycznej komunikacji Agnieszka Barańska rozmawia z certyfikowaną trenerką NVC, Martą Kułagą,

Posłuchaj wypowiedzi

1 krok .Obserwacja zamiast oceny i interpretacji

Pierwszy krok Porozumienia Bez Przemocy opiera się na odróżnieniu faktów od interpretacji. To moment, w którym próbujemy zobaczyć sytuację tak, jak mogłaby zarejestrować ją kamera. Nie chodzi o to, by całkowicie pozbyć się ocen, ale by zauważyć, że nie są one obiektywną prawdą. Zdanie „znowu się spóźniłeś” uruchamia zupełnie inne emocje niż komunikat „przyszedłeś dziesięć minut po czasie, na który byliśmy umówieni”. Podobnie dzieje się w wielu codziennych sytuacjach. Możemy powiedzieć, że ktoś krzyczał albo zauważyć, że mówił podniesionym głosem. Możemy uznać film za nudny albo stwierdzić, że przez piętnaście sekund pokazywana była panorama. Obserwacja pomaga zatrzymać automatyczne interpretacje i zrobić wstęp do podtrzymania kontaktu.

2 krok. Uczucia, które pokazują, co się w nas dzieje

Kolejnym krokiem jest zauważenie emocji. W NVC uczucia traktowane są jak ważna informacja płynąca z ciała. Przyjemne sygnalizują, że jakieś potrzeby są zaspokojone, a trudne pokazują brak lub napięcie. W sytuacji spóźnienia może pojawić się frustracja, rozczarowanie, złość albo smutek. Istotne jest jednak to, by nie mówić „jestem zła na ciebie”, ale „czuję złość”. Taka zmiana pomaga nie przerzucać odpowiedzialności za własne emocje na drugą osobę. Badacze emocji podkreślają również, że samo nazwanie tego, co czujemy, potrafi wyciszyć układ nerwowy. Zamiast nakręcać kolejne myśli i scenariusze, łatwiej wrócić do kontaktu ze sobą i zauważyć, co naprawdę nas poruszyło.

3 krok. Potrzeby ukryte za emocjami

W podejściu Marshalla Rosenberga uczucia są drogowskazem prowadzącym do potrzeb. To właśnie ten moment dla wielu osób okazuje się przełomowy. Zamiast skupiać się na winie drugiej strony, można sprawdzić, czego nam trzeba. W sytuacji spóźnienia pod frustracją może kryć się potrzeba jasności, szacunku, przewidywalności albo zadbania o własny czas. Dla jednej osoby najtrudniejsze będzie samo czekanie, dla innej brak informacji i niepewność, czy spotkanie w ogóle się odbędzie. Nazwanie potrzeby pomaga odzyskać wpływ i odejść od myślenia, że to druga osoba całkowicie odpowiada za nasze samopoczucie. Z komunikatu „lekceważysz mnie” można wtedy przejść do bardziej świadomego zdania: „czuję frustrację, bo potrzebuję jasności i informacji, co się dzieje”.

4. Prośba, która otwiera dialog

Ostatnim krokiem jest prośba. W NVC nie chodzi jednak o żądanie ani próbę wymuszenia czegokolwiek, ale o szukanie rozwiązania, które uwzględnia potrzeby obu stron. Po obserwacji, nazwaniu emocji i potrzeb pełny komunikat może brzmieć: „Kiedy widzę, że przychodzisz dziesięć minut po czasie, na który byliśmy umówieni, czuję frustrację, bo potrzebuję jasności i możliwości zaplanowania swojego czasu. Czy możesz następnym razem dać mi wcześniej znać, że się spóźnisz?”. Prośba może dotyczyć działania, ale też kontaktu i upewnienia się, że zostaliśmy dobrze zrozumiani. Taki sposób rozmowy nie gwarantuje natychmiastowego porozumienia, ale zwiększa szansę, że zamiast wzajemnych oskarżeń pojawi się prawdziwy dialog.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego