Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kąpiel leśna bez ręcznika. Jak nurkowanie wśród drzew wycisza głowę i ciało

Nie trzeba umieć medytować, znać nazw wszystkich drzew ani przytulać się do każdego pnia. Wystarczy na chwilę zwolnić i pozwolić, żeby las zajął naszą uwagę. Zapach ściółki, szum drzew, śpiew ptaków, faktura kory i gra światła między liśćmi mogą pomóc obniżyć napięcie w ciele i wyciszyć głowę. Kąpiel leśna nie polega jednak na zwykłym spacerze. Chodzi o to, żeby wejść do lasu bez zadania i naprawdę być w nim wszystkimi zmysłami.

Codzienność za drzwiami

Las Zabierzowski na Garbie Tęczyńskim to jedno z wielu miejsc, gdzie można zanurzyć się w zieleni. Kąpiel leśna zaczyna się jednak inaczej niż zwykła przechadzka. Zanim naprawdę zanurzymy się w naturze, trzeba podjąć próbę porzucenia tego, co na co dzień nas zajmuje, spraw do załatwienia, problemów czy listy zadań.

Na początek leśnej kąpieli warto otworzyć wszystkie zmysły na naturę

– mówi Sylwia Tałach-Kubas, przewodniczka kąpieli leśnych i edukatorka dobrostanu.

Nie chodzi przy tym o specjalne umiejętności. Nie trzeba umieć medytować ani znać technik relaksacyjnych. Ważniejsze jest wyciszenie trybu zadaniowego, w którym przez większość dnia funkcjonujemy. W lesie zamiast zastanawiać się, co jeszcze trzeba zrobić, można przez chwilę po prostu patrzeć, słuchać, dotykać i wąchać.

To właśnie różni kąpiel leśną od spaceru z konkretnym celem. Nie idziemy dokądś. Nie musimy wrócić z pełnym koszykiem grzybów ani pokonać określonej liczby kilometrów.

Las działa na nas

Pierwszym ze zmysłów, który pomaga nam orientować się w świecie, jest  wzrok. Rozglądamy się, obserwujemy drzewa, światło, liście. Potem można świadomie przenieść uwagę na inne doznania. Dotknąć kory, mchu albo leśnego poszycia. Zamknąć oczy i skupić się na zapachach. Posłuchać wiatru w koronach drzew albo śpiewu ptaków.

Brzmi prosto, ale właśnie w tej prostocie tkwi siła praktyki. Kiedy skupiamy uwagę na tym, co dzieje się wokół nas, na moment przestajemy analizować codzienne sprawy. Jak mówi przewodniczka, już 15–20 minut uważnego zanurzenia w lesie, z wykorzystaniem różnych zmysłów, wiąże się ze spadkiem poziomu kortyzolu.

Las przyciąga naszą uwagę bezwysiłkowo. To pozwala rozluźnić ciało i daje układowi nerwowemu przestrzeń do odpoczynku.

– mówi gościni Radia Kraków.

Przytulanie drzew nie jest obowiązkowe

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych skojarzeń z kąpielami leśnymi jest przytulanie drzew. I rzeczywiście, dotyk ma tutaj znaczenie. Nie trzeba jednak od razu obejmować największego pnia w okolicy. Wystarczy świadomie poczuć pod palcami korę, mech czy leśne poszycie.

Podobnie jest z zapachem. Leśna ściółka może nie wydawać się najbardziej oczywistym obiektem do wąchania, ale właśnie tam znajdują się bakterie, które, jak wyjaśnia Sylwia Tałach-Kubas, mogą wpływać na uwalnianie endorfin. Kontakt z naturalnymi zapachami może też wzmacniać poczucie bezpieczeństwa i pogłębiać relację z naturą.

Las nie musi być przy tym dziki i oddalony od miasta. Kąpiel leśną można praktykować także w parku, a nawet na niewielkim skwerze. Wystarczy kilkanaście minut uważnej obserwacji, słuchania czy dotykania roślin. Ważne, żeby znaleźć coś, co naprawdę przyciągnie naszą uwagę, i przez chwilę przy tym zostać.

Bez wyścigu za grzybami i bez presji.

Grzybobranie jest ciekawym przypadkiem. Z jednej strony trudno o bardziej uważną aktywność. Żeby znaleźć grzyby, trzeba przecież dokładnie patrzeć pod nogi, zaglądać w różne zakamarki i wypatrywać szczegółów. Z drugiej strony pojawia się cel, który może całkowicie przejąć naszą uwagę.

W kąpielach leśnych chodzi o to, żeby być bez presji

– stwierdza przewodniczka.

Jeśli idziemy po grzyby i nie znajdujemy ani jednego, łatwo pojawia się frustracja. Jeśli natomiast idziemy do lasu bez konkretnego zadania, znalezienie grzyba może być po prostu miłym dodatkiem.

Ta różnica dobrze pokazuje, o co chodzi w całej praktyce. Nie o to, żeby zrobić coś perfekcyjnie, wytrzymać określony czas w bezruchu czy osiągnąć jakiś stan umysłu. Chodzi raczej o zgodę na bycie bez obowiązków i przyjemność obcowania z tym, co ma dla nas las.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego