Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Związek jak związek”. Psycholog o społecznej akceptacji związków jednopłciowych

Polskie sądy uznają małżeństwa jednopłciowe zawarte za granicą. A czy akceptują je Polacy? "Jeżeli państwo, jeżeli prawo mówi, że tak może być, to ludzie, niejako automatycznie, zaczynają w taki sposób myśleć. Skoro jest ktoś, kto legalizuje coś, to znaczy, że to może być" - o społecznej akceptacji związków jednopłciowych rozmawialiśmy w Radiu Kraków z psychologiem dr. hab. Grzegorzem Iniewiczem (UJ).

„Związek jak związek”. Psycholog o społecznej akceptacji związków jednopłciowych
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.

Z tej rozmowy dowiesz się:

  • że zmiany prawne mogą wzmacniać społeczną akceptację dla związków jednopłciowych (jak przekonuje dr Grzegorz Iniewicz),
  • większa akceptacja często pojawia się u osób, które znają osoby homoseksualne osobiście,
  • temat związków jednopłciowych jest w Polsce wciąż silnie upolityczniony,
  • największe emocje społeczne budzi kwestia wychowywania dzieci przez pary homoseksualne,
  • według dr. Iniewicza problemy dzieci wychowujących się w takich rodzinach częściej wynikają z reakcji otoczenia niż z samego modelu rodziny.

Posłuchaj rozmowy Piotra Łęgowskiego z dr. Grzegorzem Iniewiczem.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczący transkrypcji małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą wywołał kolejną debatę o sytuacji par homoseksualnych w Polsce. Jak mówi prof. Grzegorz Iniewicz z Instytutu Psychologii UJ, społeczne podejście do takich związków stopniowo się zmienia, choć temat nadal budzi emocje i pozostaje silnie upolityczniony. Większa akceptacja często pojawia się wtedy, gdy ludzie poznają konkretne osoby żyjące w związkach jednopłciowych i przestają postrzegać je wyłącznie przez stereotypy.

Tarcia koalicjantów w Krakowie. KO blokuje rezolucję ws. małżeństw jednopłciowych

Patryk Kubiak

Prawo wpływa na społeczne postrzeganie

Prof. Iniewicz zwraca uwagę, że doświadczenia innych państw pokazują wyraźny związek między zmianami prawnymi a społeczną akceptacją dla par jednopłciowych. Jak tłumaczy, legalizacja takich związków często działa także symbolicznie — pokazuje obywatelom, że państwo uznaje je za część życia społecznego.

W Polsce dyskusja wokół związków jednopłciowych trwa od lat i nakładają się na nią kwestie kulturowe, religijne oraz polityczne.

Jeżeli państwo, jeżeli prawo mówi, że tak może być, to automatycznie ludzie zaczynają też w taki sposób myśleć. Skoro jest ktoś, kto legalizuje coś, to znaczy, że to może być

- tłumaczy gość Radia Kraków.

Psycholog wskazuje, że część społecznych obaw wobec związków jednopłciowych wynika z nieufności wobec tego, co nowe i nieznane. Wiele osób nie zna bliżej osób homoseksualnych, dlatego łatwiej ulega stereotypom.

Zdaniem dr. Iniewicza sytuacja często zmienia się wtedy, gdy osoby LGBT+ stają się częścią codziennych relacji — sąsiadami, współpracownikami czy znajomymi:

Jeżeli znam osobę, która jest tą inną, jakoś różniącą się ode mnie, jeżeli to jest mój sąsiad, sąsiadka, osoba z pracy czy ze szkoły, nagle się okazuje, że to jest człowiek jak człowiek.

Prof. Iniewicz podkreśla, że podobny mechanizm opisywano wcześniej również w odniesieniu do kontaktów między osobami z różnych kultur czy religii — bezpośrednie spotkanie często osłabia lęk i uprzedzenia.

Daniel Czepiński i Paweł Jemioło: wierzymy, że marsz będzie bardzo udany i pobijemy kolejny rekord. Spodziewamy się nie mniej, a więcej osób

Rafał Nowak-Bończa

To wciąż jest temat polityczny

Psycholog zwraca uwagę, że temat związków jednopłciowych w Polsce od dawna jest silnie związany z polityką i bywa wykorzystywany w sporach ideologicznych. Dlaczego? Bo osoby LGBT+ są często przedstawiane jako grupa zagrażająca tradycyjnemu porządkowi społecznemu.

Profesor obawia się, że temat może ponownie stać się jednym z głównych punktów politycznej polaryzacji:

To jest dosyć prymitywny mechanizm — pokazanie jakiejś grupy jako zagrażającej, a następnie powiedzenie: my was obronimy.

Prof. Iniewicz przyznaje, że znacznie większe emocje społeczne niż same związki jednopłciowe wywołuje kwestia wychowywania dzieci przez pary homoseksualne. Dlaczego? Bo dziecko automatycznie uruchamia u wielu osób potrzebę ochrony i lęk o jego bezpieczeństwo. Czy orientacja seksualna rodziców wpływała negatywnie na ich kompetencje wychowawcze? Nie ma takich badań.

To, że jest para dwupłciowa, nawet nie daje gwarancji, że dziecko będzie kochane i że będzie doświadczało miłości, ciepła i bezpieczeństwa

- przekonuje dr Iniewicz.

Psycholog mówi też o badaniach pokazujących, że trudności, których doświadczają dzieci wychowujące się w rodzinach jednopłciowych, często wynikają nie z samej sytuacji rodzinnej, ale z reakcji otoczenia społecznego.

Kard. Grzegorz Ryś: Kościół jest dla wszystkich, ale nie ma akceptacji dla niektórych postaw

Anna Kluz- Łoś

„Dzieci uczą się życia w podwójności”

Profesor zwraca uwagę, że część dzieci wychowywanych przez pary jednopłciowe funkcjonuje w dwóch różnych porządkach — domowym i społecznym. W domu relacja rodzinna jest naturalna i oczywista, ale poza nim dziecko uczy się ukrywania części swojej codzienności.

Jak podkreśla, właśnie tego rodzaju napięcie może być źródłem stresu:

Te dzieci są dosyć szybko uczone pewnych konstruktów czy życia w podwójności. W domu są dwie mamy albo dwóch ojców, ale wychodzimy na ulicę i już nie mogę powiedzieć ‘mamo’ do dwóch osób.

Zdaniem prof. Iniewicza warto oddzielać ocenę orientacji seksualnej rodziców od społecznych reakcji, z którymi spotykają się takie rodziny.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"