Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wojna o emocje w sieci. Sfabrykowane uśmiechy, sztuczni żołnierze i krakowska prekampania pod lupą ekspertów

Sfabrykowane przez sztuczną inteligencję nagrania polskich wojskowych nawołujących do buntu, cyniczne granie na historycznych traumach wokół rocznicy zbrodni wołyńskiej, a nawet fake newsy o... wakacyjnych lodach w dyskontach. Dezinformacja w lipcu nie miała urlopu. W najnowszej debacie Radia Kraków eksperci z pierwszej linii frontu walki z manipulacją – Marcin Fic i Piotr Litwin ze Stowarzyszenia Demagog oraz dr Anna Nowakowska-Głuszak, badaczka z Uniwersytetu Śląskiego i AGH – rozłożyli na czynniki pierwsze mechanizmy, którymi cyfrowi manipulatorzy próbują zarządzać naszymi emocjami. Gospodarzem programu był dr Kamil Wszołek.

Posłuchaj audycji

Skala mikro: Sfabrykowany uśmiech w autobusie rozpala sieć

Wszystko zaczęło się od prozaicznego incydentu w autobusie miejskim w Bielsku-Białej z 11 lipca. Nastolatki z Ukrainy, prośba o zdjęcie nóg z siedzenia i agresywne, ksenofobiczne wyzwiska ze strony 54-letniego kierowcy autobusu po służbie. W normalnym świecie sprawa skończyłaby się interwencją policji i ukaraniem winnego. W internecie stała się jednak zarzewiem masowej fali nienawiści.

Jak wyjaśniali eksperci Stowarzyszenia Demagog, dezinformacja wokół tego zdarzenia błyskawicznie ewoluowała. Gdy w sieci pojawiło się nagranie dokumentujące zachowanie agresora, zwolennicy teorii o „ukraińskiej prowokacji” użyli sztucznej inteligencji, by zreinterpretować fakty. Wygenerowali kadr, na którym twarz przestraszonej nastolatki została zastąpiona ironicznym, szerokim uśmiechem.

Dr Anna Nowakowska-Głuszak: „Mamy tu do czynienia z tzw. dyskursem multimodalnym. Komunikat dociera do nas za pomocą obrazu i tekstu, które w naszej głowie natychmiast łączą się w jedną całość. Tekst pełni tu funkcję zakotwiczenia – nakierowuje naszą interpretację. Obraz uwiarygodnia kłamstwo. Kiedy narzucono interpretację, że uśmiech dziewczynki to 'ironiczny dowód prowokacji', natychmiast uruchomił się łańcuch negatywnych emocji: 'ktoś się z nas śmieje, lekceważy nas'. To idealna pożywka dla polaryzacji”.

Gdy kłamstwo o uśmiechu zostało obalone, manipulatorzy sięgnęli po tzw. whataboutism (odwracanie uwagi). Do sieci trafiło inne nagranie z agresywnym, głośnym pasażerem rzekomo z Ukrainy. Szybkie śledztwo wykazało, że film pochodzi... z Rosji, co zdradziła widoczna za oknem rosyjska flaga oraz butelka rosyjskiego piwa, niedostępnego w Polsce.

Skala makro: Sztuczni żołnierze i fałszywe siekiery na usługach wschodniej propagandy

W lipcu dezinformacja weszła na zupełnie nowy, systemowy poziom. Eksperci zidentyfikowali skoordynowaną operację z użyciem kont takich jak „Głos polskich żołnierzy” czy „Polska defensywa”. Publikowano tam wywiady z rzekomymi polskimi wojskowymi, którzy – mówiąc nienaganną polszczyzną – straszyli Brukselą, Ukraińcami i nawoływali do buntu. Wszystkie te postaci i ich wypowiedzi zostały w całości wygenerowane przez sztuczną inteligencję.

Marcin Fic, Stowarzyszenie Demagog: „To kolejny etap ewolucji. Dawniej kopiowano całe serwisy informacyjne, jak w operacjach typu doppelgänger, podszywając się pod uznane redakcje. To było łatwe do zweryfikowania po adresie URL. Teraz tworzy się całkowicie anonimowe, nieistniejące postacie w mundurach bez dystynkcji i pagonów. Nie ma konkretnego nazwiska, które mogłoby wyjść i zdementować sprawę. Te filmy są dystrybuowane masowo, a w ich opisach często pojawiają się drobne rusycyzmy lub są one publikowane w godzinach nietypowych dla naszej strefy czasowej”.

Wschodni manipulatorzy doskonale wiedzą, w które punkty uderzyć. Lipiec to rocznica zbrodni wołyńskiej – bolesnej i trudnej rany w polskiej pamięci zbiorowej. Dezinformatorzy cynicznie wykorzystali tę traumę, m.in. preparując zdjęcia autentycznych siekier ze sklepu biwakowego, dodając do nich napisy „1943” i promując je w sieci jako rzekome groźby ze strony Ukraińców. Równolegle w rosyjskim internecie kolportowano sfabrykowane nagrania, na których Ukraińcy rzekomo bezczeszczą polską flagę.

Dr Anna Nowakowska-Głuszak: „Dezinformator nie szuka oryginalnych tematów. Jeśli Wołyń działa na nasze emocje, będzie eksploatowany do cna. Celem strategicznym jest skłócenie i zastraszenie społeczeństwa. Społeczeństwo, które nie wierzy we własne państwo i instytucje, staje się bezbronne. Jedyną formą obrony w konflikcie hybrydowym jest powszechna czujność i współpraca całego społeczeństwa, a także oddanie głosu specjalistom i historykom, a nie politykom, którzy na tych emocjach chcą ugrać swój kapitał”.

Wakacyjny absurd: Lody i kod kreskowy „pod lupą”

Okazuje się, że pożywką dla teorii spiskowych mogą stać się nawet... zakupy w dyskoncie. W sieci zawrotną popularność zdobył fake news, według którego Ukraińcy mieli przejąć produkcję popularnych lodów Merletto, zwalniając przy tym polskich pracowników. „Dowodem” miał być kod kreskowy zaczynający się od cyfr 590.

Eksperci Demagoga zweryfikowali te rewelacje u samego źródła. Sieć handlowa jednoznacznie potwierdziła, że lody są produkowane w Polsce.

Piotr Litwin, Stowarzyszenie Demagog: „To pokazuje, jak dezinformacja dotyka naszej sfery osobistej. Mamy wakacje, czas lodów, więc temat rezonuje. Kod kreskowy 590 wskazuje na kraj rejestracji producenta w systemie, a nie fizyczne miejsce produkcji w globalnym łańcuchu dostaw. Nie dajmy się zwariować i nie pozwólmy, by piękne patriotyczne odruchy były wykorzystywane do manipulowania nami.”

Lokalne podwórko: Clickbaity, prekampania w Krakowie i wojna na statystyki

Trzecia część debaty dotyczyła spraw bliższych naszej codzienności. Eksperci omówili m.in. zjawisko recyklingu starych nagrań. Przykładem był film z rzekomych brutalnych zamieszek po lipcowym meczu Francja-Maroko, który w rzeczywistości był nagraniem świętujących kibiców PSG z maja.

Osobny wątek stanowiło brutalne sprowadzanie specjalistycznych programów redukcji szkód (profilaktyki uzależnień) do chwytliwych, politycznych haseł o „instrukcjach ćpania za publiczne pieniądze”.

Wrócono również pod Wawel, gdzie po odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego w referendum, miasto wpadło w „próżnię informacyjną” przed ogłoszeniem oficjalnego terminu nowych wyborów. Brak jasnej komunikacji ze strony władz stworzył idealną przestrzeń dla plotek o rzekomym „spisku i celowym przeciąganiu procedur”. Na ulicach ruszyła tymczasem nieformalna, nietransparentna prekampania wyborcza z użyciem plakatów.

Piotr Litwin: „Zabrakło jasnego wyjaśnienia procedur prawnych. Miasto działało normalnie, ale mieszkańcy żyli w informacyjnej próżni, słysząc o ustawowym terminie 90 dni, który z przyczyn proceduralnych – jak protesty wyborcze – uległ przesunięciu. To idealny przykład na to, jak brak komunikacji rodzi teorie spiskowe.”

Na koniec eksperci przyjrzeli się „wojnie statystycznej” dotyczącej krakowskich korków. Gdy Aleksandra Owca stwierdziła, że Kraków jest bardziej zakorkowany niż Warszawa, Demagog ocenił tę wypowiedź jako... nieweryfikowalną. Dlaczego? Ponieważ oba powszechnie stosowane raporty międzynarodowe (TomTom oraz Inrix) stosują skrajnie różną metodologię.

Według raportu TomTom (badającego spadek przepustowości w godzinach szczytu w porównaniu do nocy) gorzej wypada Kraków. Z kolei raport Inrix (liczący bezwzględną, skumulowaną liczbę godzin spędzonych przez kierowcę w korku w ciągu roku) wskazuje na Warszawę jako lidera zatorów drogowych.

Dr Anna Nowakowska-Głuszak: „To doskonała lekcja tego, jak powinniśmy podchodzić do danych. Statystyki wymagają zrozumienia metodologii. Warto uczyć się krytycznego czytania raportów i zawsze sprawdzać źródła, na które powołują się autorzy sensacyjnych doniesień. A przede wszystkim – zachować chłodną głowę i spokój.”

Debata powstała we współpracy ze Stowarzyszeniem Demagog – pierwszą w Polsce organizacją fact-checkingową.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Dyrektor ZIS zwolniony w trybie natychmiastowym. Powodem była sprawa Mais Group?

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem