Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rosyjska rakieta nad Polską. Prof. Kozerawski: procedury powinny być przedwojenne, nie pokojowe

Jak skutecznie reagować na naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej? Czy obecny system ostrzegania mieszkańców działa właściwie? Dlaczego Polska powinna uczestniczyć w europejskich projektach rozwoju obrony przeciwrakietowej? Między innymi o to pytaliśmy w Radiu Kraków prof. Dariusza Kozerawskiego z Uniwersytetu Jagiellońskiego

Rosyjska rakieta nad Polską. Prof. Kozerawski: procedury powinny być przedwojenne, nie pokojowe
Tarnawa-Kolonia/ (sko) PAP/Wojtek Jargiło

Czego dowiesz się z tej rozmowy:

  • Prof. Dariusz Kozerawski uważa, że obecne procedury powinny zostać dostosowane do realiów zagrożenia na wschodniej flance NATO.
  • Zdaniem rozmówcy największym problemem była skuteczność ostrzegania mieszkańców i opóźnione przekazywanie informacji.
  • Profesor ocenia, że Polska powinna rozwijać zdolności do szybkiego neutralizowania obiektów naruszających przestrzeń powietrzną.
  • W jego opinii nieobecność Polski w europejskiej koalicji antybalistycznej ogranicza możliwości wpływu na rozwój nowych systemów obronnych.
  • Rozmówca podkreśla, że Tarcza Wschód to przede wszystkim nowoczesne systemy rozpoznania i obrony, a nie wyłącznie fizyczne umocnienia przy granicy.

Posłuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z prof. Dariuszem Kozerawskim.

Obowiązujące procedury nie odpowiadają sytuacji na wschodniej flance NATO

Prof. Dariusz Kozerawski ocenia, że reakcję służb należy rozpatrywać nie tylko przez pryzmat zgodności z obowiązującymi procedurami, ale także ich adekwatności do obecnej sytuacji bezpieczeństwa. Podkreśla, że skoro polskie władze mówią o stanie przedwojennym, procedury również powinny uwzględniać taki poziom zagrożenia.

Zdaniem rozmówcy państwo powinno dysponować zdolnościami do możliwie szybkiego neutralizowania obiektów naruszających przestrzeń powietrzną NATO:

Sam premier wielokrotnie powtarza, że jesteśmy w stanie przedwojennym. No to i procedury powinniśmy mieć nie pokojowe, a przedwojenne. (...) Po wtargnięciu jakiegokolwiek środka napadu powietrznego w przestrzeń powietrzną NATO i Rzeczypospolitej powinniśmy mieć zdolności, aby tego typu środki możliwie szybko neutralizować.

Premier: "Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z rosyjskim pociskiem balistycznym"

Radio Kraków

Samo uruchomienie syren nie wystarcza. Liczy się czas i skuteczność ostrzegania

Prof. Kozerawski zwraca uwagę, że alarmy zostały uruchomione już po uderzeniu rakiety. Jego zdaniem państwo powinno przede wszystkim skutecznie ostrzegać obywateli przed zagrożeniem, a następnie na bieżąco przekazywać jasne instrukcje. Komunikacja kryzysowa nie może ograniczać się odsyłania obywateli do informacji publikowanych w internecie - uważa rozmówca.

- Tu nie chodzi o konferencję prasową na miejscu zdarzenia i robienie sobie PR-u politycznego. Chodzi przede wszystkim o to, aby skutecznie najpierw ostrzegać, a później na bieżąco informować obywateli. (...) Obywatele mają mieć bieżące informacje, które najpierw informują, co się stało i bardzo krótko i zwięźle wskazują, co należy w danym momencie zrobić - przekonuje prof. Kozerawski.

Profesor podkreśla, że incydent należy analizować w szerszym kontekście rosyjskich ataków na Ukrainę. Zwraca uwagę, że Ukraina każdego dnia mierzy się z masowymi uderzeniami rakiet i dronów, podczas gdy Polska miała do czynienia z pojedynczym obiektem. Dodaje, że państwo powinno rozwijać zarówno własne możliwości, jak i współpracę w ramach NATO, żeby skutecznie reagować na podobne sytuacje:

Powinniśmy mieć procedury, ale i zdolności, żeby siłami Sojuszu Północnoatlantyckiego i naszymi narodowymi mieć zdolności do neutralizowania tego typu zagrożeń. (...) Ukraina została zaatakowana ponad 70 rakietami i 250 dronami bojowymi. A my mamy tutaj jedną rakietę. No i co? No i de facto spadła.

Syreny alarmowe w środku nocy. Czy wiemy, jak się zachować?

Natalia Ertman

Brak Polski w koalicji antybalistycznej osłabia nasze możliwości

Prof. Kozerawski odnosi się także do powstającej europejskiej koalicji antybalistycznej. Jak tłumaczy, uczestnictwo w takim projekcie oznacza nie tylko dostęp do nowych technologii, ale również wpływ na rozwój przyszłych systemów obronnych.

Jego zdaniem Polska, jako jedno z kluczowych państw wschodniej flanki NATO, powinna brać udział w takich przedsięwzięciach. "Powinniśmy zasiadać przy głównym stole obrad. (...) Jeśli będziemy tylko petentem i klientem, to nie będziemy mieli wpływu na kierunki rozwoju tych technologii"- uważa.

Rozmówca podkreśla, że publiczna dyskusja o Tarczy Wschód zbyt często koncentruje się na fizycznych przeszkodach przy granicy. Jak wyjaśnia, równie ważne, a nawet ważniejsze są systemy rozpoznania, cyberbezpieczeństwo oraz nowoczesne technologie wspierające obronność.

Dodaje, że skuteczność programu należy oceniać nie przez wysokość wydatków, lecz przez realne zdolności do reagowania na zagrożenia:

Tarcza Wschód to oczywiście nie tylko jeże i nie tylko zapory o charakterze inżynieryjnym. (...) Kluczowym elementem są systemy antydostępowe, cyberbezpieczeństwo i systemy rozpoznania radioelektronicznego. (...) Nie chodzi o to, ile wydajemy, tylko o to, czy poprzez tego typu wydatkowanie środków zyskujemy realne zdolności obronne.

Tarcza Wschód – nowa linia obrony na wschodniej granicy. Co oznacza dla Polski?

Marzena Florkowska

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"