Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Użytkowanie wieczyste gruntu a prawo własności

Krakowska huta Arcellor Mittal została właścicielem terenów, które do tej pory miała w wieczystym użytkowaniu. W radiowym WOS-ie Daniela Motak tłumaczyła, czym użytkowanie wieczyste gruntu różni się od prawa własności do niego.

Prawo użytkowania wieczystego istnieje tylko w Polsce i nigdzie indziej. Powstało w 1961 roku, wtedy, w PRL-u, wyznawano bowiem zasadę, że grunty w miastach powinny być - i były - własnością państwa, ale - zgodnie z socjalistyczną ideologią - grunty były traktowane jako dobro wspólne wszystkich obywateli. Tyle tylko, że na takim "dobru wspólnym" należącym do państwa nikt niczego by nie wybudował.

Dlatego prawo użytkowania wieczystego miało być pewnym kompromisem, łącznikiem między interesem państwa i obywatela, bo grunt nadal należy do państwa, ale już to, co na nim zostało zbudowane - nie. Domy, sklepy czy inne budowle są własnością tego, kto je zbudował.

Socjalizm się skończył, prawo zostało, choć co jakiś czas pojawiają się głosy, żeby ten przepis wycofać, bo nie przystaje do dzisiejszych realiów. Ale na razie obowiązuje. Czym się różni od prawa własności?

Prawo użytkowania wieczystego jest bardzo podobne do prawa własności. Znają je na pewno ci wszyscy, którzy mają działki w ogrodach działkowych, tak przez wielu lubiane. Działkowcy nie są bowiem właścicielami swoich ogródków, są ich użytkownikami wieczystymi czy też - dzierżawcami.

Będąc użytkownikiem wieczystym nie możemy co prawda dysponować gruntem, ale już postawionymi na nim budynkami - tak. Użytkownik wieczysty może decydować, jak zagospodaruje teren. Może należące do niego budynki, i wszystko, co się na nim znajduje - sprzedać, obciążyć hipoteką, zapisać w testamencie. Takie budynki można odziedziczyć, podlegają też komorniczej egzekucji.

Inaczej niż właściciel - użytkownik wieczysty płaci za użytkowanie gruntu. Jeżeli opłaty dotyczą, na przykład, niewielkiego mieszkania w bloku, nie są wygórowane, choć od lat powraca pomysł ich podniesienia. Ale już - gdy jak krakowska huta - płacimy za ponad tysiąc hektarów gruntu, sprawa robi się poważna.

Podobnie jest, gdy postanawiamy użytkowany wieczyście grunt zabudować. Jeżeli budujemy na swoim - nikt nie rozlicza nas z terminów i postępów budowy. Jeżeli na użytkowanym - właściciel ziemi może nas rozliczyć z daty rozpoczęcia i zakończenia budowy a także ze stanu, w jakim utrzymujemy budowle.  

I jeszcze jedna ciekawostka. Prawo użytkowania wieczystego nie jest wieczne. Przyznaje się je na 99 lat. Wyjątkowo można na czas krótszy, ale i tak musi to być co najmniej 40 lat.

Przypomnę, że od ustanowienia tego prawa minęły 54 lata. Gdy minie 99, będzie ciekawie. Może wtedy ten zapis się zmieni.


Daniela Motak

Prawo użytkowania wieczystego istnieje tylko w Polsce i nigdzie indziej. Powstało w 1961 roku, wtedy, w PRL-u, wyznawano bowiem zasadę, że grunty w miastach powinny być - i były - własnością państwa, ale - zgodnie z socjalistyczną ideologią - grunty były traktowane jako dobro wspólne wszystkich obywateli. Tyle tylko, że na takim "dobru wspólnym" należącym do państwa nikt niczego by nie wybudował.

Dlatego prawo użytkowania wieczystego miało być pewnym kompromisem, łącznikiem między interesem państwa i obywatela, bo grunt nadal należy do państwa, ale już to, co na nim zostało zbudowane - nie. Domy, sklepy czy inne budowle są własnością tego, kto je zbudował.

Socjalizm się skończył, prawo zostało, choć co jakiś czas pojawiają się głosy, żeby ten przepis wycofać, bo nie przystaje do dzisiejszych realiów. Ale na razie obowiązuje. Czym się różni od prawa własności?

Prawo użytkowania wieczystego jest bardzo podobne do prawa własności. Znają je na pewno ci wszyscy, którzy mają działki w ogrodach działkowych, tak przez wielu lubiane. Działkowcy nie są bowiem właścicielami swoich ogródków, są ich użytkownikami wieczystymi czy też - dzierżawcami.

Będąc użytkownikiem wieczystym nie możemy co prawda dysponować gruntem, ale już postawionymi na nim budynkami - tak. Użytkownik wieczysty może decydować, jak zagospodaruje teren. Może należące do niego budynki, i wszystko, co się na nim znajduje - sprzedać, obciążyć hipoteką, zapisać w testamencie. Takie budynki można odziedziczyć, podlegają też komorniczej egzekucji.

Inaczej niż właściciel - użytkownik wieczysty płaci za użytkowanie gruntu. Jeżeli opłaty dotyczą, na przykład, niewielkiego mieszkania w bloku, nie są wygórowane, choć od lat powraca pomysł ich podniesienia. Ale już - gdy jak krakowska huta - płacimy za ponad tysiąc hektarów gruntu, sprawa robi się poważna.

Podobnie jest, gdy postanawiamy użytkowany wieczyście grunt zabudować. Jeżeli budujemy na swoim - nikt nie rozlicza nas z terminów i postępów budowy. Jeżeli na użytkowanym - właściciel ziemi może nas rozliczyć z daty rozpoczęcia i zakończenia budowy a także ze stanu, w jakim utrzymujemy budowle.  

I jeszcze jedna ciekawostka. Prawo użytkowania wieczystego nie jest wieczne. Przyznaje się je na 99 lat. Wyjątkowo można na czas krótszy, ale i tak musi to być co najmniej 40 lat.

Przypomnę, że od ustanowienia tego prawa minęły 54 lata. Gdy minie 99, będzie ciekawie. Może wtedy ten zapis się zmieni.


Daniela Motak

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"