Prawo i Sprawiedliwość chce likwidacji stanowiska Prokuratora Generalnego. Jego kompetencje miałby przejąć Minister Sprawiedliwości, który tym samym byłby Ministrem Sprawiedliwości - Prokuratorem Generalnym. W Radiowym WOS-ie przypomnimy więc historię tego stanowiska w Polsce.
Zaczniemy od czasów II RP. Takie SAMODZIELNE stanowisko wówczas nie istniało, Naczelnym Prokuratorem był wtedy Minister Sprawiedliwości. Tak było do wybuchu wojny i potem - w Rządzie RP na Uchodźstwie.
Prokuratura była rozdzielona na cywilną i wojskową. Prokuraturę cywilną nadzorował Pierwszy Prokurator Sądu Najwyższego, prokuraturę wojskową - Naczelny Prokurator Wojskowy. Minister Sprawiedliwości był zwierzchnikiem ich obu.
Sytuacja zmieniła się w 1950 roku. Wówczas oddzielono prokuraturę wojskową od prokuratury cywilnej i prokuraturę cywilną wyodrębniono z Ministerstwa Sprawiedliwości. Powstała Prokuratura Generalna, której kilkanaście lat później podporządkowano również prokuraturę wojskową. Naczelny Prokurator Wojskowy został zastępcą Prokuratora Generalnego.
A jak było w czasach nam bliższych?
Wszystko znów zmieniło się w 1990 roku, w trzeciej RP. Prokuratura Generalna została zniesiona a Prokuratorem Generalnym znów był Minister Sprawiedliwości. Podlegali mu wszyscy prokuratorzy, a jego zastępcami byli: Prokurator Krajowy, Naczelny Prokurator Wojskowy oraz szef Głównej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu.
I tak przez 20 lat - do 2010 roku. Wtedy - za rządów koalicji PO - PSL- urzędy Ministra Sprawiedliwości i Prokuratura Generalnego znów zostały rozdzielone. Argumentowano wówczas, że Minister Sprawiedliwości to polityk, a zwierzchnik wszystkich prokuratorów, którym jest Prokurator Generalny, nie powinien nim być, żeby chronić prokuraturę przed politycznymi naciskami.
Czy to się sprawdziło? Według jednych tak, według innych - nie. Urzędowi prokuratora generalnego zarzucano też niemoc wynikającą z jego prawnego umocowania. Być może teraz to znów się zmieni i Prokuratorem Generalnym będzie Minister Sprawiedliwości.
Czym zajmuje się Prokurator Generalny?
Przede wszystkim jest szefem wszystkich prokuratorów. Reprezentuje również prokuraturę w Sejmie i w Senacie, powołuje prokuratorów apelacyjnych, okręgowych i zastępców, oraz prokuratorów rejonowych.
Prokurator Generalny decyduje też o nominacjach prokuratorów wojskowych, ma uprawnienia w sprawach odpowiedzialności dyscyplinarnej prokuratorów i uczestniczy w posiedzeniach Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, gdy te obradują w pełnym składzie.
Kto wybiera Prokuratora Generalnego?
Chętni do objęcia tego stanowiska zgłaszają swoje kandydatury do Krajowej Rady Sądownictwa i do Krajowej Rady Prokuratury. Mogą to być sędziowie lub prokuratorzy. Po publicznych przesłuchaniach dwaj wybrani z tego grona kandydaci są przedstawiani Prezydentowi RP - i to on powołuje na stanowisko Prokuratora Generalnego jednego z nich.
Kadencja Prokuratora Generalnego trwa 6 lat. Teraz jest nim Andrzej Seremet, Małopolanin z podtarnowskiego Radłowa, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, wieloletni sędzia tarnowskiego sądu. Na stanowisko powołał go prezydent Lech Kaczyński. No i wygląda na to, że Andrzej Seremet nie będzie miał następcy.
Daniela Motak
Zaczniemy od czasów II RP. Takie SAMODZIELNE stanowisko wówczas nie istniało, Naczelnym Prokuratorem był wtedy Minister Sprawiedliwości. Tak było do wybuchu wojny i potem - w Rządzie RP na Uchodźstwie.
Prokuratura była rozdzielona na cywilną i wojskową. Prokuraturę cywilną nadzorował Pierwszy Prokurator Sądu Najwyższego, prokuraturę wojskową - Naczelny Prokurator Wojskowy. Minister Sprawiedliwości był zwierzchnikiem ich obu.
Sytuacja zmieniła się w 1950 roku. Wówczas oddzielono prokuraturę wojskową od prokuratury cywilnej i prokuraturę cywilną wyodrębniono z Ministerstwa Sprawiedliwości. Powstała Prokuratura Generalna, której kilkanaście lat później podporządkowano również prokuraturę wojskową. Naczelny Prokurator Wojskowy został zastępcą Prokuratora Generalnego.
A jak było w czasach nam bliższych?
Wszystko znów zmieniło się w 1990 roku, w trzeciej RP. Prokuratura Generalna została zniesiona a Prokuratorem Generalnym znów był Minister Sprawiedliwości. Podlegali mu wszyscy prokuratorzy, a jego zastępcami byli: Prokurator Krajowy, Naczelny Prokurator Wojskowy oraz szef Głównej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu.
I tak przez 20 lat - do 2010 roku. Wtedy - za rządów koalicji PO - PSL- urzędy Ministra Sprawiedliwości i Prokuratura Generalnego znów zostały rozdzielone. Argumentowano wówczas, że Minister Sprawiedliwości to polityk, a zwierzchnik wszystkich prokuratorów, którym jest Prokurator Generalny, nie powinien nim być, żeby chronić prokuraturę przed politycznymi naciskami.
Czy to się sprawdziło? Według jednych tak, według innych - nie. Urzędowi prokuratora generalnego zarzucano też niemoc wynikającą z jego prawnego umocowania. Być może teraz to znów się zmieni i Prokuratorem Generalnym będzie Minister Sprawiedliwości.
Czym zajmuje się Prokurator Generalny?
Przede wszystkim jest szefem wszystkich prokuratorów. Reprezentuje również prokuraturę w Sejmie i w Senacie, powołuje prokuratorów apelacyjnych, okręgowych i zastępców, oraz prokuratorów rejonowych.
Prokurator Generalny decyduje też o nominacjach prokuratorów wojskowych, ma uprawnienia w sprawach odpowiedzialności dyscyplinarnej prokuratorów i uczestniczy w posiedzeniach Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, gdy te obradują w pełnym składzie.
Kto wybiera Prokuratora Generalnego?
Chętni do objęcia tego stanowiska zgłaszają swoje kandydatury do Krajowej Rady Sądownictwa i do Krajowej Rady Prokuratury. Mogą to być sędziowie lub prokuratorzy. Po publicznych przesłuchaniach dwaj wybrani z tego grona kandydaci są przedstawiani Prezydentowi RP - i to on powołuje na stanowisko Prokuratora Generalnego jednego z nich.
Kadencja Prokuratora Generalnego trwa 6 lat. Teraz jest nim Andrzej Seremet, Małopolanin z podtarnowskiego Radłowa, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, wieloletni sędzia tarnowskiego sądu. Na stanowisko powołał go prezydent Lech Kaczyński. No i wygląda na to, że Andrzej Seremet nie będzie miał następcy.
Daniela Motak