Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Radiowy WOS: o parkach kulturowych

Pewno trudno w to uwierzyć, ale zakopiańskie Krupówki - dziś niestety symbol kiczu i tandety - będą ładne, czyste i gustowne. To dlatego, że w życie wejdzie uchwała o parku kulturowym, podobna do tej, którą znamy z Krakowa.

Radiowy WOS: o parkach kulturowych
fot: Przemek Bolechowski

Encyklopedyczno-prawnicza definicja parku kulturowego może wręcz odstraszać od zapoznania się ze sprawą, bo mówi, że park kulturowy chroni określony obszar krajobrazu kulturowego oraz wyróżniające się krajobrazowo tereny z zabytkami nieruchomymi, charakterystycznymi dla miejscowej tradycji budowlanej i osadniczej.

Język prawników i urzędników ma swoje prawa - trudno -  sięgnijmy więc po konkrety, żeby było bardziej zrozumiale.

Uchwała "Park Kulturowy Stare Miasto" to prawo miejscowe, uchwalone i przyjęte przez Radę Miasta Krakowa. Pamiętasz kiedy?

Uchwałę przyjęto 3.11.2015, a nowe prawo weszło w życie na 7 grudnia 2011 roku, czyli rozmawiamy o nim niemal w czwartą rocznicę.

Park kulturowy miał uporządkować przestrzeń publiczną, czyli oczyścić ją z krzykliwych i niegustownych reklam, bannerów, szyldów i stoisk handlowych, a te szyldy i neony, które zostaną, ujednolicić i uczynić estetycznymi. Teraz, 4 lata później, możemy powiedzieć, że na krakowskim Starym Mieście ten cel został osiągnięty. Widać to gołym okiem, a kto nie pamięta jak było, niech sięgnie do zdjęć w internecie.

W kolejce do swoich parków kulturowych stoją kolejne krakowskie dzielnice…

Tak - Nowa Huta i Podgórze. I spacer po nich, a zwłaszcza po Podgórzu, to też dobry sposób na przypomnienie sobie, jak wyglądało centrum Krakowa przed wprowadzeniem paku kulturowego.

Podgórze, a zwłaszcza jego główna ulica - Kalwaryjska - jest zaśmiecone reklamami i szyldami. Przedsiębiorcy, których jest tam wielu, wierzą, że w ten sposób trafią do klientów. Boją się zmian, co pewno można jakoś zrozumieć, ale warto też uwierzyć, że w harmonijnej, estetycznej przestrzeni lepiej się żyje i pewno też prowadzi interesy.

A dlaczego wprowadzanie parków kulturowych w życie tak długo trwa?

Bo trzeba dać czas na zmianę szyldów i zdjęcie nielegalnych reklam, opracować ich wzory i zaproponować je kupcom i właścicielom lokali. Warto też i z nimi, i z mieszkańcami konsultować zmiany i wprowadzać je wspólnie, a nie wbrew lokalnej społeczności. To właśnie teraz odbywa się w stolicy Tatr.

To jeszcze przypomnijmy, czym jest prawo miejscowe:

To prawo, które obowiązuje na określonym terenie, na którym działa ogan, który go wydał - w tym przypadku rada miasta Krakowa, która przyjęła uchwałę.

Prawo miejscowe może też obowiązywać na terenie gminy czy województwa. A ogólnopolskim odpowiednikiem uchwał o parkach kulturowych jest ustawa krajobrazowa, która niedawno weszła w życie i w ogólnopolskiej skali chce doprowadzić do takich zmian, jakie już wprowadzono w Krakowie.


(Daniela Motak/dr)

Encyklopedyczno-prawnicza definicja parku kulturowego może wręcz odstraszać od zapoznania się ze sprawą, bo mówi, że park kulturowy chroni określony obszar krajobrazu kulturowego oraz wyróżniające się krajobrazowo tereny z zabytkami nieruchomymi, charakterystycznymi dla miejscowej tradycji budowlanej i osadniczej.

Język prawników i urzędników ma swoje prawa - trudno -  sięgnijmy więc po konkrety, żeby było bardziej zrozumiale.

Uchwała "Park Kulturowy Stare Miasto" to prawo miejscowe, uchwalone i przyjęte przez Radę Miasta Krakowa. Pamiętasz kiedy?

Uchwałę przyjęto 3.11.2015, a nowe prawo weszło w życie na 7 grudnia 2011 roku, czyli rozmawiamy o nim niemal w czwartą rocznicę.

Park kulturowy miał uporządkować przestrzeń publiczną, czyli oczyścić ją z krzykliwych i niegustownych reklam, bannerów, szyldów i stoisk handlowych, a te szyldy i neony, które zostaną, ujednolicić i uczynić estetycznymi. Teraz, 4 lata później, możemy powiedzieć, że na krakowskim Starym Mieście ten cel został osiągnięty. Widać to gołym okiem, a kto nie pamięta jak było, niech sięgnie do zdjęć w internecie.

W kolejce do swoich parków kulturowych stoją kolejne krakowskie dzielnice…

Tak - Nowa Huta i Podgórze. I spacer po nich, a zwłaszcza po Podgórzu, to też dobry sposób na przypomnienie sobie, jak wyglądało centrum Krakowa przed wprowadzeniem paku kulturowego.

Podgórze, a zwłaszcza jego główna ulica - Kalwaryjska - jest zaśmiecone reklamami i szyldami. Przedsiębiorcy, których jest tam wielu, wierzą, że w ten sposób trafią do klientów. Boją się zmian, co pewno można jakoś zrozumieć, ale warto też uwierzyć, że w harmonijnej, estetycznej przestrzeni lepiej się żyje i pewno też prowadzi interesy.

A dlaczego wprowadzanie parków kulturowych w życie tak długo trwa?

Bo trzeba dać czas na zmianę szyldów i zdjęcie nielegalnych reklam, opracować ich wzory i zaproponować je kupcom i właścicielom lokali. Warto też i z nimi, i z mieszkańcami konsultować zmiany i wprowadzać je wspólnie, a nie wbrew lokalnej społeczności. To właśnie teraz odbywa się w stolicy Tatr.

To jeszcze przypomnijmy, czym jest prawo miejscowe:

To prawo, które obowiązuje na określonym terenie, na którym działa ogan, który go wydał - w tym przypadku rada miasta Krakowa, która przyjęła uchwałę.

Prawo miejscowe może też obowiązywać na terenie gminy czy województwa. A ogólnopolskim odpowiednikiem uchwał o parkach kulturowych jest ustawa krajobrazowa, która niedawno weszła w życie i w ogólnopolskiej skali chce doprowadzić do takich zmian, jakie już wprowadzono w Krakowie.


(Daniela Motak/dr)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego