Prawo i Sprawiedliwość chce nowelizacji ustawy o służbie cywilnej. Według opozycji to sposób na to, aby obsadzić stanowiska zaufanymi osobami z politycznego polecenia. PiS zaprzecza, a my w radiowym WOS-ie przypominamy, czym jest "służba cywilna".
Służba kojarzy się raczej z wojskiem i innymi mundurowymi formacjami niż z cywilami, ale to pojęcie jest tu jak najbardziej na miejscu. Służba cywilna oznacza bowiem zespół pracowników administracji rządowej, których głównym celem jest zapewnienie rzetelnego, bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań państwa. Jest to więc rodzaj służby i tak też opisuje służbę cywilną Konstytucja RP.
Wśród obowiązków służby cywilnej jest między innymi dbałość o bezpieczeństwo obywateli. Służba cywilna stoi na straży prawa, jakości norm, dba też o przestrzeganie zasad fair play na wolnym rynku. Służba cywilna pilnuje przestrzegania standardów budowlanych, weterynaryjnych czy handlowych oraz o rozbudowę dróg i kolei i o ochronę praw konsumentów. Jej zadaniem jest też pomoc Polakom za granicą i wdrażanie innowacyjnych prac badawczych.
A ile osób jest zatrudnionych w służbie cywilnej?
Dziesiątki tysięcy. Korpus służby cywilnej pracuje w kancelarii prezesa rady ministrów - czyli premiera, w ministerstwach, w urzędach wojewódzkich i w urzędach centralnych, w powiatowych inspektoratach weterynarii i nadzoru budowlanego, w komendach policji i państwowej straży pożarnej w kuratoriach oświaty, izbach i urzędach skarbowych, w wojskowych komendach uzupełnień i urzędach górniczych.
Można by jeszcze długo wyliczać - ogólnie mówiąc - chodzi o urzędników i pracowników przeróżnych szczebli, którzy - jak już wspomnieliśmy, wspomagają działanie rządowej administracji.
Szalenie jest więc istotne, aby byli kompetentni i rzetelni, bo to właśnie z nimi obywatel spotyka się w tysiącach codziennych spraw i na podstawie ich działań wyrabia sobie opinię o władzy i co - pewno jeszcze ważniejsze - o stylu i sposobie funkcjonowania państwa.
Co ważne - lokalne samorządy i związani i z nimi pracownicy oraz urzędnicy nie należą do korpusu służby cywilnej.
Kto może pracować w służbie cywilnej?
Każdy, kto ma polskie obywatelstwo, cieszy się nienaganna opinią, posiada odpowiednie kwalifikacje, nie był karany i korzysta z pełni praw publicznych. Te prawa to, przypomnijmy, prawo do nauki, prawo do pracy i prawo wyborcze. W ściśle określonych przypadkach w polskiej służbie cywilnej mogą też pracować cudzoziemcy.
Co ciekawe - wszelkie wakaty i etaty "do wzięcia" są natychmiast ogłaszane przez szefów urzędów lub służb a nabory na nie mają konkurencyjny i otwarty charakter.
Służba cywilna ma dwóch zwierzchników - konstytucyjnego - czyli premiera oraz szefa służby cywilnej.
Temat służby cywilnej najczęściej pojawia się właśnie chwilę po wyborach - jak teraz. Każda kolejna władza w mniejszym lub większym stopniu obsadza korpus służby cywilnej. Po wyborach wygranych przez koalicję PO - PSL w 2007 roku z administracji rządowej odeszło kilkanaście tysięcy członków korpusu służby cywilnej. Ich miejsce zajęli nowi. Teraz też tak będzie.
Na pytanie, czy zawsze musi tak być, nie podejmuję się odpowiedzieć.
Daniela Motak
Służba kojarzy się raczej z wojskiem i innymi mundurowymi formacjami niż z cywilami, ale to pojęcie jest tu jak najbardziej na miejscu. Służba cywilna oznacza bowiem zespół pracowników administracji rządowej, których głównym celem jest zapewnienie rzetelnego, bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań państwa. Jest to więc rodzaj służby i tak też opisuje służbę cywilną Konstytucja RP.
Wśród obowiązków służby cywilnej jest między innymi dbałość o bezpieczeństwo obywateli. Służba cywilna stoi na straży prawa, jakości norm, dba też o przestrzeganie zasad fair play na wolnym rynku. Służba cywilna pilnuje przestrzegania standardów budowlanych, weterynaryjnych czy handlowych oraz o rozbudowę dróg i kolei i o ochronę praw konsumentów. Jej zadaniem jest też pomoc Polakom za granicą i wdrażanie innowacyjnych prac badawczych.
A ile osób jest zatrudnionych w służbie cywilnej?
Dziesiątki tysięcy. Korpus służby cywilnej pracuje w kancelarii prezesa rady ministrów - czyli premiera, w ministerstwach, w urzędach wojewódzkich i w urzędach centralnych, w powiatowych inspektoratach weterynarii i nadzoru budowlanego, w komendach policji i państwowej straży pożarnej w kuratoriach oświaty, izbach i urzędach skarbowych, w wojskowych komendach uzupełnień i urzędach górniczych.
Można by jeszcze długo wyliczać - ogólnie mówiąc - chodzi o urzędników i pracowników przeróżnych szczebli, którzy - jak już wspomnieliśmy, wspomagają działanie rządowej administracji.
Szalenie jest więc istotne, aby byli kompetentni i rzetelni, bo to właśnie z nimi obywatel spotyka się w tysiącach codziennych spraw i na podstawie ich działań wyrabia sobie opinię o władzy i co - pewno jeszcze ważniejsze - o stylu i sposobie funkcjonowania państwa.
Co ważne - lokalne samorządy i związani i z nimi pracownicy oraz urzędnicy nie należą do korpusu służby cywilnej.
Kto może pracować w służbie cywilnej?
Każdy, kto ma polskie obywatelstwo, cieszy się nienaganna opinią, posiada odpowiednie kwalifikacje, nie był karany i korzysta z pełni praw publicznych. Te prawa to, przypomnijmy, prawo do nauki, prawo do pracy i prawo wyborcze. W ściśle określonych przypadkach w polskiej służbie cywilnej mogą też pracować cudzoziemcy.
Co ciekawe - wszelkie wakaty i etaty "do wzięcia" są natychmiast ogłaszane przez szefów urzędów lub służb a nabory na nie mają konkurencyjny i otwarty charakter.
Służba cywilna ma dwóch zwierzchników - konstytucyjnego - czyli premiera oraz szefa służby cywilnej.
Temat służby cywilnej najczęściej pojawia się właśnie chwilę po wyborach - jak teraz. Każda kolejna władza w mniejszym lub większym stopniu obsadza korpus służby cywilnej. Po wyborach wygranych przez koalicję PO - PSL w 2007 roku z administracji rządowej odeszło kilkanaście tysięcy członków korpusu służby cywilnej. Ich miejsce zajęli nowi. Teraz też tak będzie.
Na pytanie, czy zawsze musi tak być, nie podejmuję się odpowiedzieć.
Daniela Motak