Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

O historii kościoła unickiego

Można się pogubić od samych nazw. Kościół greckokatolicki, unicki, ukraińska cerkiew, Bizantyjski Katolicki Kościół Ukraiński… oraz, potocznie i niepoprawnie, kościół grekokatolicki. Oficjalna nazwa obowiązująca dopiero od 1975 roku to kościół katolicki obrządku bizantyjsko-słowiańskiego.

Ale historia jest oczywiście dużo starsza. Sięga unii brzeskiej z 1596 roku, kiedy to w Brześciu, wtedy nazywanym Brześciem litewskim (dziś na Białorusi) biskupi Kościoła prawosławnego ze wschodnich terytoriów I Rzeczpospolitej zdecydowali się na podporządkowanie papieżowi, czyli unię z Rzymem. Unici, bo tak też ich nazywano, zachowali swoją wschodnią liturgię i strukturę. Księża, podobnie jak księża prawosławni przed święceniami kapłańskimi mogli się żenić.

Losy kościoła unickiego były bardzo burzliwe. W czasach zaborów, Unia została praktycznie zlikwidowana na terenach włączonych do Cesarstwa Rosyjskiego, a w Królestwie Polskim ostro prześladowana. Duchowni i wierni przeszli pod kościelną władzę cerkwi moskiewskiej.

W zaborze austriackim natomiast kościół greckokatolicki świetnie się rozwijał.

W II Rzeczpospolitej kościół greckokatolicki był zrównany w prawach z kościołem rzymskim. Państwo wypłacało duchowieństwu pensje i emerytury, pokrywało koszty administracji kościelnej i koszty funduszów budowlanych. Stosunek władz państwowych do kościoła, przez cały okres międzywojenny, określano jako „poprawny, choć nacechowany pewną nieufnością”.

Po II wojnie światowej historia się powtórzyła. Na terenach Republiki Ukraińskiej ZSRR wszyscy biskupi kościoła unickiego zostali aresztowani i skazani na wieloletnie więzienia, a wierni zmuszeni do podporzadkowania się cerkwi prawosławnej. W Związku Radzieckim kościół unicki praktycznie nie istniał, a jeśli już, to w głębokiej konspiracji.

W Polsce było tylko trochę lepiej. Po akcji „Wisła”, ukraińscy wierni zostali przesiedleni na północny zachód kraju. Wiele opuszczonych cerkwi zostało zniszczonych, nie istniała osobna struktura kościelna. Cenzura państwowa nie pozwalała nawet słowem wspominać o istnieniu kościoła unickiego.

Los po raz kolejny odwrócił się po 1989 roku. Unici bez przeszkód mogą praktykować, zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce. Rezydujący w Warszawie metropolita bezpośrednio podlega Watykanowi. Kościół ma swoja strukturę, seminarium, kościoły, a przede wszystkim wiernych, których jest ok. 35 tysięcy. W Krakowie cerkwiew kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-słowiańskiego znajduje się przy ul Wiślnej.

Ale historia jest oczywiście dużo starsza. Sięga unii brzeskiej z 1596 roku, kiedy to w Brześciu, wtedy nazywanym Brześciem litewskim (dziś na Białorusi) biskupi Kościoła prawosławnego ze wschodnich terytoriów I Rzeczpospolitej zdecydowali się na podporządkowanie papieżowi, czyli unię z Rzymem. Unici, bo tak też ich nazywano, zachowali swoją wschodnią liturgię i strukturę. Księża, podobnie jak księża prawosławni przed święceniami kapłańskimi mogli się żenić.

Losy kościoła unickiego były bardzo burzliwe. W czasach zaborów, Unia została praktycznie zlikwidowana na terenach włączonych do Cesarstwa Rosyjskiego, a w Królestwie Polskim ostro prześladowana. Duchowni i wierni przeszli pod kościelną władzę cerkwi moskiewskiej.

W zaborze austriackim natomiast kościół greckokatolicki świetnie się rozwijał.

W II Rzeczpospolitej kościół greckokatolicki był zrównany w prawach z kościołem rzymskim. Państwo wypłacało duchowieństwu pensje i emerytury, pokrywało koszty administracji kościelnej i koszty funduszów budowlanych. Stosunek władz państwowych do kościoła, przez cały okres międzywojenny, określano jako „poprawny, choć nacechowany pewną nieufnością”.

Po II wojnie światowej historia się powtórzyła. Na terenach Republiki Ukraińskiej ZSRR wszyscy biskupi kościoła unickiego zostali aresztowani i skazani na wieloletnie więzienia, a wierni zmuszeni do podporzadkowania się cerkwi prawosławnej. W Związku Radzieckim kościół unicki praktycznie nie istniał, a jeśli już, to w głębokiej konspiracji.

W Polsce było tylko trochę lepiej. Po akcji „Wisła”, ukraińscy wierni zostali przesiedleni na północny zachód kraju. Wiele opuszczonych cerkwi zostało zniszczonych, nie istniała osobna struktura kościelna. Cenzura państwowa nie pozwalała nawet słowem wspominać o istnieniu kościoła unickiego.

Los po raz kolejny odwrócił się po 1989 roku. Unici bez przeszkód mogą praktykować, zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce. Rezydujący w Warszawie metropolita bezpośrednio podlega Watykanowi. Kościół ma swoja strukturę, seminarium, kościoły, a przede wszystkim wiernych, których jest ok. 35 tysięcy. W Krakowie cerkwiew kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-słowiańskiego znajduje się przy ul Wiślnej.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania