Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Mów do mnie szeptem" - rzecz o hałasowaniu

Ponoć najgłośniejszym dźwiękiem w dziejach świata był wybuch wulkanu Krakatau w Cieśninie Sundajskiej, pomiędzy wyspami Sumatrą i Jawą, w Indonezji.Do erupcji doszło latem 1883 roku a huk słychać było z odległości - uwaga - trzech tysięcy dwustu kilometrów! Poziom natężenia dźwięku osiągnął prawdopodobnie 300 - 350 decybeli. Dla porównania - eksplozja bomby atomowej to 220 decybeli, start statku kosmicznego - 190 a myśliwca - 140.

"Mów do mnie szeptem" - rzecz o hałasowaniu
Fot. Wikipedia

W takim hałasie nie da się żyć.  Według niektórych ekspertów, poziom hałasu przekraczający 150 decybeli wystarczy, żeby już po 5 minutach organizm został całkowicie sparaliżowany a nawet uśmiercony. Dlatego na całym świecie obowiązują dopuszczalne normy hałasu, które mają sprawić, że ludzie nie będą narażeni na utratę zdrowia czy życia z jego powodu.

Nie rozstrzygniemy, czy normy i ograniczenia są skuteczne, czy nie. Warto jednak przypomnieć, że mamy prawo do ciszy lub, przynajmniej, do niehałasowania.

Dopuszczalny poziom hałasu to 60 decybeli w dzień i 50 decybeli w nocy. W miastach powyżej stu tysięcy mieszkańców normy są nieco inne i wynoszą odpowiednio 55 i 65 decybeli. To mniej więcej tyle, ile odkurzacz lub szum, panujący w biurze. Wnętrze samochodu czy głośnej restauracji to już 70 decybeli. Szept to decybeli 20, a szelest liści przy łagodnym wietrze - 10. Swoje, inne normy hałasu, mają lotniska, linie kolejowe i tereny przemysłowe.

Możemy prosić o interwencję Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, jeżeli hałas wynika, na przykład, pracy maszyn, remontujących drogę, lub innych urządzeń. Jeżeli hałasują sąsiedzi czy imprezowicze, można wezwać Straż Miejską. Mandat za hałas "sąsiedzki" to nawet 500 złotych, kary dla przemysłu są znacznie wyższe.

Mistrzyni Maria Szarapowa słynie z bardzo głośnych okrzyków na korcie. Jak policzyli skrupulatni szwajcarscy dziennikarze z magazynu "Blick" okrzyki Szarapowej osiągają 100 decybeli i mieszczą się pomiędzy hałasem piły spalinowej a startującego samolotu.

Daniela Motak/jg

W takim hałasie nie da się żyć.  Według niektórych ekspertów, poziom hałasu przekraczający 150 decybeli wystarczy, żeby już po 5 minutach organizm został całkowicie sparaliżowany a nawet uśmiercony. Dlatego na całym świecie obowiązują dopuszczalne normy hałasu, które mają sprawić, że ludzie nie będą narażeni na utratę zdrowia czy życia z jego powodu.

Nie rozstrzygniemy, czy normy i ograniczenia są skuteczne, czy nie. Warto jednak przypomnieć, że mamy prawo do ciszy lub, przynajmniej, do niehałasowania.

Dopuszczalny poziom hałasu to 60 decybeli w dzień i 50 decybeli w nocy. W miastach powyżej stu tysięcy mieszkańców normy są nieco inne i wynoszą odpowiednio 55 i 65 decybeli. To mniej więcej tyle, ile odkurzacz lub szum, panujący w biurze. Wnętrze samochodu czy głośnej restauracji to już 70 decybeli. Szept to decybeli 20, a szelest liści przy łagodnym wietrze - 10. Swoje, inne normy hałasu, mają lotniska, linie kolejowe i tereny przemysłowe.

Możemy prosić o interwencję Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, jeżeli hałas wynika, na przykład, pracy maszyn, remontujących drogę, lub innych urządzeń. Jeżeli hałasują sąsiedzi czy imprezowicze, można wezwać Straż Miejską. Mandat za hałas "sąsiedzki" to nawet 500 złotych, kary dla przemysłu są znacznie wyższe.

Mistrzyni Maria Szarapowa słynie z bardzo głośnych okrzyków na korcie. Jak policzyli skrupulatni szwajcarscy dziennikarze z magazynu "Blick" okrzyki Szarapowej osiągają 100 decybeli i mieszczą się pomiędzy hałasem piły spalinowej a startującego samolotu.

Daniela Motak/jg

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania