Piątkowy i sobotni koncert Paula Simona i Stinga nie odbędą się, bo Sting zachorował na grypę. Co w takiej sytuacji mogą zrobić ci, którzy zapłacili za bilety?
Warto przypomnieć, co możemy zrobić, jeżeli zapłaciliśmy za bilety na koncert, który albo nie dojdzie do skutku, albo jego program zostanie zmieniony.
Czytaj: Krakowski koncert Stinga i Paula Simona został odwołany
Kupując bilet na koncert, zawieramy umowę z jego organizatorem i podlegamy ochronie tak, jak w przypadku zawarcia umowy z biurem turystycznym, w którym kupujemy wakacje, bankiem, w którym bierzemy pożyczkę, czy deweloperem. Możemy więc dochodzić swoich praw.
Organizator może zmienić porę koncertu lub listę występujących na nim gwiazd tylko wtedy, gdy ma ważne, uzasadnione powody, takie, jak - na przykład - choroba artysty. Tak jest właśnie w przypadku krakowskich koncertów.
Jeżeli jednak nie odpowiada nam sam fakt zmiany daty koncertu, nieważne, na jaką, organizator powinien nam umożliwić odstąpienie od zawartej z nim umowy i zwrócić pieniądze proporcjonalnie do poniesionych przez nas kosztów.
Jeżeli zaś organizator ze swojej winy doprowadzi do odwołania koncertu - bo, na przykład, nie spełni wszystkich warunków artysty - mamy prawo do zwrotu biletu bez żadnych dodatkowych kosztów z naszej strony.
Według niektórych prawników - jeżeli kupiliśmy bilet przez internet i dostarczył nam go kurier - bo i tak się zdarza - mamy prawo również do zwrotu opłaty za przesyłkę.
Te wszystkie wskazówki są dość ogólne, bo każda imprez masowa ma swój własny regulamin, organizatorzy proponują też różne rozwiązania swoim klientom. Dlatego w każdym, indywidualnym, przypadku najlepiej zacząć od rozmowy z nimi a potem ewentualnie szukać wsparcia w organizacjach broniących praw konsumentów.
Ostateczną, i często - najtrudniejszą i najbardziej żmudną drogą do dochodzenia swoich praw jest sąd.
Daniela Motak, jgk
Warto przypomnieć, co możemy zrobić, jeżeli zapłaciliśmy za bilety na koncert, który albo nie dojdzie do skutku, albo jego program zostanie zmieniony.
Czytaj: Krakowski koncert Stinga i Paula Simona został odwołany
Kupując bilet na koncert, zawieramy umowę z jego organizatorem i podlegamy ochronie tak, jak w przypadku zawarcia umowy z biurem turystycznym, w którym kupujemy wakacje, bankiem, w którym bierzemy pożyczkę, czy deweloperem. Możemy więc dochodzić swoich praw.
Organizator może zmienić porę koncertu lub listę występujących na nim gwiazd tylko wtedy, gdy ma ważne, uzasadnione powody, takie, jak - na przykład - choroba artysty. Tak jest właśnie w przypadku krakowskich koncertów.
Jeżeli jednak nie odpowiada nam sam fakt zmiany daty koncertu, nieważne, na jaką, organizator powinien nam umożliwić odstąpienie od zawartej z nim umowy i zwrócić pieniądze proporcjonalnie do poniesionych przez nas kosztów.
Jeżeli zaś organizator ze swojej winy doprowadzi do odwołania koncertu - bo, na przykład, nie spełni wszystkich warunków artysty - mamy prawo do zwrotu biletu bez żadnych dodatkowych kosztów z naszej strony.
Według niektórych prawników - jeżeli kupiliśmy bilet przez internet i dostarczył nam go kurier - bo i tak się zdarza - mamy prawo również do zwrotu opłaty za przesyłkę.
Te wszystkie wskazówki są dość ogólne, bo każda imprez masowa ma swój własny regulamin, organizatorzy proponują też różne rozwiązania swoim klientom. Dlatego w każdym, indywidualnym, przypadku najlepiej zacząć od rozmowy z nimi a potem ewentualnie szukać wsparcia w organizacjach broniących praw konsumentów.
Ostateczną, i często - najtrudniejszą i najbardziej żmudną drogą do dochodzenia swoich praw jest sąd.
Daniela Motak, jgk