Marzyła o zupełnie innym życiu, niż miały romskie kobiety. Nauczyła się więc samodzielnie pisać i czytać. Co ciekawe za lekcje płaciła kradzionymi kurami. Było warto, bo okazało się, że ma wielki talent i szybko uznana została za najwybitniejszą cygańską poetkę. Jednocześnie została odrzucona przez swoją romską społeczność za to, że wyłamała się z patriarchalnej kultury. Dziś w radiowej wiedzy o społeczeństwie przypominamy sylwetkę Papuszy, czyli Bronisławy Wajs, bo dziś mija 115 rocznica urodzin poetki.