Czy ostatnie wysokie temperatury sprawiły, że pobite zostały rekordy ostatnich dwustu lat? Od kiedy w Krakowie prowadzone są regularne obserwacje przyrody i czy skojarzenie z Ogrodem Botanicznym i prof. Janem Śniadeckim jest słuszne? O tym prof. Katarzyną Piotrowicz, geografem i klimatologiem z Zakładu Klimatologii Uniwersytetu Jagiellońskiego rozmawia Marzena Florkowska
W budynku im. Jana Śniadeckiego przy głównym wejściu do Ogrodu Botanicznego w 1792 roku, czyli kilka lat po otwarciu ogrodu rozpoczęto pomiary meteorologiczne. Prowadził je właśnie profesor Śniadecki.
Rozpoczęto je 1 maja 1792 roku o 7 rano. Mamy dokładne zapiski na ten temat. Śniadecki opisał dokładne metody i przyrządy do pomiarów, które zgromadził podczas zagranicznych wyjazdów. Te prawidła, które opracował są używane właściwie do dziś.
- mówi prof. Katarzyna Piotrowicz.
Wśród przedmiotów stosowanych wówczas do pomiarów był termometr ze skalą Réaumura, barometr oraz higrometr włosowy. Można je obejrzeć w Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wszystkie pomiary, które wykonał Śniadecki spisywał w dzienniku przy użyciu gęsiego pióra. Dzięki jego notatkom dziś historycy mogą dowiedzieć się jaka pogoda panowała w Krakowie konkretnego dnia. Dzieło Śniadeckiego było również kontynuowane po jego śmierci.
Z tych historycznych danych pomiarowych wynika, że rekordową wartością w Krakowie była temperatura 38,4 stopnia. Ta temperatura wystąpiła w 1833 roku i w 2013.