Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Polski patriotyzm 2025 – między romantyzmem a obywatelskością

Coraz częściej Dzień Niepodległości staje się świętem osobistym i symbolicznym, a nie wyłącznie państwowym - mówi profesor Piotr Nowak z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Profesor przyznaje, że jego prywatnym rytuałem jest rodzinne wyjście na czekoladę do Wedla – gest codzienny, a jednak pełen znaczenia.

Polski patriotyzm 2025 – między romantyzmem a obywatelskością
Fot. PAP/Adam Warżawa
  • Polacy coraz częściej obchodzą Święto Niepodległości w sposób osobisty i różnorodny – od marszów po rodzinne rytuały.
  • Pokolenia różnią się podejściem do patriotyzmu: starsze łączy go z ofiarą, młodsze – z codzienną obywatelską odpowiedzialnością.
  • Polska tradycja wciąż nosi w sobie cień przeszłości, w której państwo bywało wrogiem obywatela.
  • Współczesny patriotyzm może być zarówno emocjonalny, jak i praktyczny – oba podejścia się uzupełniają.
  • Brakuje nam radości w świętowaniu – ale uczymy się świętować wolność z uśmiechem, nie tylko ze wzruszeniem.

Posłuchaj rozmowy

Profesor Piotr Nowak z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego zauważa, że sposób świętowania 11 listopada odzwierciedla kondycję społeczną Polaków. Obok marszów i oficjalnych uroczystości pojawiają się biegi, koncerty, śpiewanie pieśni i zwykłe spotkania rodzinne. 

Polska, która potrafi. O dumie, codzienności i nowym patriotyzmie

Jacek Bańka

Coraz częściej Dzień Niepodległości staje się świętem osobistym i symbolicznym, a nie wyłącznie państwowym - mówi prof. Nowak. Sam profesor przyznaje, że jego prywatnym rytuałem jest rodzinne wyjście na czekoladę do Wedla – gest codzienny, a jednak pełen znaczenia.

Polacy i Święto Niepodległości – między podniosłością a prywatnością


Profesor Nowak zauważa, że sposób świętowania 11 listopada odzwierciedla kondycję społeczną Polaków. Obok marszów i oficjalnych uroczystości pojawiają się biegi, koncerty, śpiewanie pieśni i zwykłe spotkania rodzinne. Coraz częściej Dzień Niepodległości staje się świętem osobistym i symbolicznym, a nie wyłącznie państwowym. Sam profesor przyznaje, że jego prywatnym rytuałem jest rodzinne wyjście na czekoladę do Wedla – gest codzienny, a jednak pełen znaczenia.


Od lat uczestniczę w różnych wydarzeniach, ale mam też swój prywatny rytuał – 11 listopada idę z rodziną na czekoladę do Wedla. Każdy znajduje swój sposób na świętowanie tej uroczystości

- mówi profesor Piotr Nowak.

Pokoleniowa zmiana w rozumieniu patriotyzmu

Zdaniem profesora, patriotyzm przechodzi ewolucję. Pokolenie wychowane na Sienkiewiczu i wojennej historii łączyło niepodległość z ofiarą i emocją. Młodsze generacje – wychowane w pokoju – podchodzą do patriotyzmu bardziej racjonalnie, obywatelsko, bez patosu. To proces podobny do czeskiego modelu świętowania – mniej wzniosły, bardziej codzienny.


U moich dzieci widzę inne podejście – ta druga wojna już nie budzi takich emocji. To trochę jak u Czechów: chłodny, racjonalny sposób obywatelskiego świętowania.


Między romantyzmem a pozytywizmem

Polacy – mówi Nowak – wciąż zmagają się z historycznym dylematem: czy patriotyzm to walka, czy praca. Wiele postaw wobec państwa ma swoje źródła w przeszłości, gdy Polska nie istniała lub była wrogiem obywatela. Dlatego część społeczeństwa wciąż odruchowo myśli o państwie jako o czymś zewnętrznym wobec narodu.

Kraków w barwach narodowych na Święto Niepodległości

Elżbieta Raczyńska


Często czujemy, że państwo bywa naszym wrogiem. To pokłosie historii, zaborów i lektur, które uczyły nas walczyć z systemem, zamiast go budować

- podkreśla ekspert.

Dwa patriotyzmy – emocjonalny i obywatelski


Współczesna Polska, zdaniem profesora, to pole ścierania się dwóch modeli patriotyzmu.
Pierwszy – narodowo-romantyczny – oparty na symbolach, marszach i hasłach „Bóg, honor, ojczyzna”.
Drugi – liberalno-obywatelski – opiera się na codziennych gestach odpowiedzialności: płaceniu podatków, dbaniu o przestrzeń publiczną, uczciwej pracy. Oba podejścia są potrzebne, ale wymagają równowagi i wzajemnego zrozumienia.

Bycie patriotą to nie tylko machanie flagą. Ci, którzy pracują na rzecz poprawy jakości życia, też bronią ojczyzny – tylko w inny sposób

- przekonuje profesor Nowak.

Patriotyzm w czasach migracji

Nowak podkreśla, że pojęcie „Polak” ewoluuje. Dziś Polakiem może być osoba urodzona w Kazachstanie czy Ukrainie, jeśli wiąże z Polską swoje życie i wartości. Wymaga to jednak społecznej dojrzałości i empatii, bo nie wszyscy akceptują nową różnorodność. Największą barierą nie jest różnica kulturowa, ale brak wzajemnego zrozumienia i komunikacji.


To nie jest konflikt, tylko czasem bariera komunikacyjna. Musimy się nauczyć rozumieć ludzi z innych kultur – oni też chcą tu żyć, pracować, a może i oddać krew za ten kraj.

Jak świętują inni – lekcja od Czechów, Słowaków i Niemców

Socjolog porównuje polski patos z bardziej „codziennym” stylem świętowania u sąsiadów.

  • Czesi 28 października celebrują powstanie państwa – spokojnie, z humorem, często na rowerze lub pikniku.
  • Słowacy mają kilka świąt, bardziej emocjonalnych, związanych z narodzinami własnej państwowości.
  • Niemcy 3 października obchodzą Dzień Jedności Narodowej w tonie oficjalnym, bez uniesień.
  • Polska – mówi Nowak – jest po prostu „młodą” niepodległością, dlatego jej święta wciąż mają ton powagi i wzruszenia.

Jak zostać Polakiem? Adwokat: „Trudniej być Polakiem niż nim zostać”

Jacek Bańka


U nas ta powaga i patos są zrozumiałe. Wciąż wspominamy przeszłość, bo dopiero uczymy się świętować radośnie, jak Czesi czy Francuzi

- tłumaczy profesor Nowak.

Święto w listopadzie – symbol chłodu i powagi

Profesor żartobliwie zauważa, że 11 listopada przypada w czasie zimna i szarości – co może sprzyjać powadze, a nie radości. Gdyby nasze narodowe święto przypadało w lipcu, pewnie wyglądałoby zupełnie inaczej – z piknikami, muzyką i słońcem.

Listopad nie sprzyja radości. Gdyby nasze święto przypadało jak francuskie 14 lipca, mielibyśmy więcej pikników i śmiechu niż defilad

- uważa ekspert.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"