Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Polska się kurczy. Dlaczego nie chcemy mieć dzieci?

Podczas gdy w debacie publicznej coraz częściej pojawiają się emocjonalne apele o ochronę tradycyjnej rodziny, statystyki pozostają nieubłagane. Polska się starzeje i kurczy. Nawet przysłowiowe 38 milionów obywateli to już bardziej mit niż rzeczywistość.

Polska się kurczy. Dlaczego nie chcemy mieć dzieci?
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Pixabay
  • Dlaczego Polska naprawdę się kurczy – prof. Radosław Marzęcki tłumaczy, co stoi za
    dramatycznym spadkiem liczby urodzeń.
  • Dlaczego pieniądze nie wystarczą – mimo bogatszego społeczeństwa, dzieci rodzi się coraz
    mniej.
  • Jak zmieniają się wartości młodych Polaków – indywidualizm, wolność i nowe priorytety
    zamiast tradycyjnego modelu rodziny.
  • Co naprawdę grozi Polsce – nie ideologiczne spory, ale cicha demograficzna katastrofa.

Posłuchaj rozmowy

"Katastrofa demograficzna" to nie slogan

Można się gniewać na megatrendy demograficzne, ale mamy do czynienia z faktami. I to takimi, których nie da się odwrócić jedną decyzją polityczną

– mówi prof. Radosław Marzęcki z Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.

Nie będzie nas. Demograficzny koniec Polski, jaką znamy?

Paweł Sołtysik


Jak podkreśla socjolog, Polska doświadcza dwóch równoległych procesów: starzenia się społeczeństwa i jego kurczenia.

Jeszcze w początkach lat 90. byliśmy blisko wartości 2,1 – czyli zastępowalności pokoleń. Dziś ten wskaźnik spadł do 1,09. To już dramatycznie niski poziom, niższy niż w Czechach, na Węgrzech czy w Słowenii

– wylicza profesor.

Co gorsza, od jesieni 2019 roku nie było w Polsce ani jednego miesiąca z dodatnim przyrostem naturalnym.

Ostatni taki miesiąc mieliśmy przed pandemią. Od tamtej pory umiera więcej osób, niż się rodzi. To jest obraz katastrofy demograficznej

– dodaje.

Bogatsi, ale bezdzietni

Wbrew obiegowym opiniom, problem nie wynika jedynie z ekonomii.

Paradoks polega na tym, że im społeczeństwo bogatsze, tym dzietność niższa. Dziś jesteśmy zamożniejsi niż w latach 90., a mimo to mamy mniej dzieci

– mówi prof. Marzęcki.

Z badań prowadzonych przez jego zespół w Małopolsce wynika, że 14 procent młodych ludzi w wieku 18–29 lat deklaruje brak chęci posiadania dzieci.

W samym Krakowie to aż 25 procent. To pokazuje, że styl życia dużych miast jest zupełnie inny – bardziej indywidualistyczny, mniej związany z tradycyjnym modelem rodziny

– zauważa naukowiec.

Jednocześnie ponad 70 procent młodych Małopolan wciąż widzi siebie w roli rodziców. Ale decyzja o założeniu rodziny jest odkładana coraz później.

Wiek matki przy pierwszym dziecku to dziś średnio 28–29 lat. Jeszcze kilkanaście lat temu było to 24–25

– przypomina socjolog.

Między stylem życia a odpowiedzialnością

Powody, dla których młodzi ludzie rezygnują z rodzicielstwa, są złożone. Oprócz sytuacji ekonomicznej coraz częściej pojawiają się argumenty światopoglądowe i środowiskowe.

Niektórzy mówią o trosce o planetę, o tym, że im mniej ludzi, tym mniej CO2. Inni wskazują na problemy z płodnością i zdrowiem, albo po prostu nie czują się gotowi na taką odpowiedzialność

– tłumaczy prof. Marzęcki.

Abp Jędraszewski na Wawelu: "Próbuje się wprowadzić prawo, które jest zagrożeniem dla rodziny"

Ola Sobczak



Swoje robi też kultura masowa i media społecznościowe, które promują styl życia zorientowany na
przyjemność, rozwój osobisty i wolność od zobowiązań.

To jest pewna nowa aksjologia, nowy system wartości. Wydłuża się okres młodości i przesuwa moment wejścia w dorosłość. A jednym z wyznaczników dorosłości jest właśnie urodzenie dziecka

– podsumowuje naukowiec.

Polska bez dzieci?

Debata o demografii to nie tylko kwestia polityki rodzinnej, ale także kultury, ekonomii i stylu życia.
Hasła i kazania nie odwrócą trendu, który – jak pokazują dane – jest globalny. Wzorce społeczne
zmieniają się szybciej niż programy prorodzinne.

Możemy próbować stymulować procesy demograficzne polityką społeczną, ale to zawsze będą eksperymenty. I żaden z nich nie przyniesie efektu z dnia na dzień

– podsumowuje prof. Radosław Marzęcki.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"