Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Poczobut na wolności. „To cud, że wyszedł z łagru żywy”

Po 1860 dniach więzienia i izolacji Andrzej Poczobut wrócił do Polski. - To człowiek-symbol, wręcz męczennik - mówi w Radiu Kraków Michał Olszewski. Ekspert podkreśla jednak, że jego uwolnienie nie oznacza osłabienia reżimu Łukaszenki.

Poczobut na wolności. „To cud, że wyszedł z łagru żywy”
Паўлюк Шапецька, CC BY-SA 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0>, via Wikimedia Commons

Posłuchaj całej rozmowy

Trudno zacząć taką rozmowę. Na pewno wielka radość pobrzmiewa dziś w mediach w Polsce. Dla mnie do Polski powrócił człowiek-symbol i chyba tak powinniśmy o nim mówić.

Powiedziałbym nawet więcej. Wrócił człowiek, którego śmiało można nazwać męczennikiem. Andrzej Poczobut spędził najpierw w więzieniu, a potem w białoruskim łagrze 1860 dni. To było 1860 dni gehenny. Był torturowany, był męczony. To cud, że wyszedł z łagru żywy.

Andrzej Poczobut na wolności. Doszło do wymiany więźniów z Białorusią

Radio Kraków

A jaki jest świat w 2026 roku dla takiej osoby? Przecież był niemal całkowicie odizolowany od zewnętrznych bodźców. Według szacunków połowę tego czasu spędził w izolatce.

Z tego, co wiemy, w ostatnim czasie miał sporadyczne kontakty - czy to z Angeliką Borys, czy z prawnikami - ale rzeczywiście większość czasu spędził w reżimie incommunicado, czyli bez kontaktu nawet ze swoimi obrońcami. Był w całkowitym odosobnieniu. Jak wygląda świat człowieka, który przez ponad pięć lat nie wie, co dzieje się poza murami więzienia? To stan dobrze opisany - cierpienie jest niewyobrażalne.

Co jego uwolnienie mówi o reżimie Aleksandra Łukaszenki? Czy można powiedzieć, że słabnie?

Nie, nie możemy tak powiedzieć. Pojawia się wiele interpretacji, ale nie znamy szczegółów tej wymiany. Wiemy jedynie, że odbyła się w formule „pięć za pięć” - Polacy przekazali agentów białoruskich, a Białoruś oddała więźniów, w tym Polaków. Nie wiemy, co Łukaszenko chciał w ten sposób osiągnąć, ale z pewnością wystawił za to cenę. Poczobut był dla niego kartą przetargową. Warto też zauważyć, że w ciągu ostatniego roku wolność odzyskało kilkuset więźniów politycznych - m.in. dzięki naciskom dyplomatycznym Stanów Zjednoczonych. Łukaszenko jest sprawnym politycznym buchalterem i na pewno coś na tym zyskał.

Specjalny wysłannik USA do spraw Białorusi poinformował właśnie, że jeśli Łukaszenko uwolni kolejnych więźniów, możliwe będzie zniesienie części sankcji. Czy to nie jest zbyt pochopna deklaracja?

Moim zdaniem nie, choć należy być ostrożnym. Jeśli rzeczywiście dojdzie do takiego scenariusza, reżim Łukaszenki może zostać wzmocniony. Trzeba pamiętać, że sytuacja gospodarcza Białorusi jest trudna. To kraj dotknięty licznymi kryzysami - nawet w zakresie podstawowych produktów, jak warzywa czy ziemniaki. Jednocześnie władze próbują przedstawiać się jako bufor między Rosją a Zachodem. Nie powinniśmy się na tę narrację nabierać.

Łukaszenka chciałby być postrzegany jako pośrednik?

Tak, mimo że od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę jest jej częścią i wspiera Rosję. Taka rola jest dla niego wygodna wizerunkowo.

A jak wygląda sytuacja aparatu represji? Czy rzeczywiście władze ścigają ludzi za wpisy czy „polubienia” sprzed lat?

Najlepszą odpowiedzią jest ustawa, która czeka na podpis Łukaszenki. Zrównuje ona tzw. propagandę LGBT z propagandą pedofilii oraz bezdzietnością. To pokazuje kierunek - Białoruś idzie ścieżką rosyjską, zaostrzając represje. To prawo jest skrajnie opresyjne. Jednocześnie nie powinniśmy patrzeć na Łukaszenkę przez pryzmat jednego gestu, jakim było uwolnienie Poczobuta. To nie jest partner do negocjacji w dobrej wierze. To człowiek odpowiedzialny za liczne zbrodnie. Obecne działania mają raczej zapewnić mu stabilizację gospodarczą.

Gościem Radia Kraków był Michał Olszewski, szef działu zagranicznego Gazety Wyborczej.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"