Pomaga dziecku, ale też nauczycielom, wspiera rodziców; musi być empatyczny, umieć diagnozować sytuację a nawet negocjować – to zadania asystenta międzykulturowego. Zawód istnieje od kilkunastu lat, ale dopiero teraz sformalizowano zatrudnianie tych specjalistów. Do tej pory jedynym wymogiem dotyczącym kompetencji asystentek i asystentów międzykulturowych była znajomość języka kraju pochodzenia dziecka, przepisy nie określały także wymiaru czasu ich pracy. Teraz to się to zmieni. Mówi o tym Urszula Majcher - Legawiec, prezes Fundacji Wspierania Kultury i Języka Polskiego im. M. Reja. Zaprasza Wioletta Gawlik.