Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

O ryzykach social mediów w polityce. "Każdy może opublikować wszystko"

Jedna rolka w mediach społecznościowych przyniosła więcej efektów niż setki oficjalnych pism. Czy to znak, że politycy nie potrzebują już radia i prasy? Dr Monika Hapek z Uniwersytetu Jagiellońskiego studzi entuzjazm.

O ryzykach social mediów w polityce. "Każdy może opublikować wszystko"
Fot. Pixabay
  • Media społecznościowe są dziś najskuteczniejszym kanałem dotarcia do odbiorców, także dla polityków, ale niosą poważne ryzyka wizerunkowe.

  • Budowanie marki politycznej wyłącznie w oparciu o social media może prowadzić do utraty zaufania i sprzyjać dezinformacji.

  • Granica między „ludzką twarzą” polityka a rolą showmana w mediach społecznościowych jest bardzo cienka i łatwa do przekroczenia.

  • Brak konfrontacji z dziennikarzami i mediami tradycyjnymi może budzić niepokój i podejrzliwość wyborców.

  • Badania pokazują, że media tradycyjne wciąż cieszą się większym zaufaniem odbiorców niż media społecznościowe.

Posłuchaj rozmowy

Media społecznościowe jako narzędzie polityczne

Sprzedaż miejskich gruntów w Tarnowie dzięki krótkiej rolce w mediach społecznościowych stała się punktem wyjścia do szerszej rozmowy o roli nowych mediów w polityce. Jak zauważa dr Monika Hapek z Uniwersytetu Jagiellońskiego, dane są jednoznaczne – niemal 90 procent Polaków jest aktywnych cyfrowo, a blisko 76 procent korzysta z mediów społecznościowych.

Media społecznościowe to właściwie najlepszy wybór, jeżeli chodzi o dotarcie do odbiorców z komunikatem

 – mówi badaczka, podkreślając jednak, że skuteczność nie powinna przesłaniać zagrożeń.

Zaskakujący efekt aktywności prezydenta Tarnowa w internecie. Nazywają go "Kapitan rolka"

Bartłomiej Maziarz

Budowanie marki osobistej i ryzyko uproszczeń

Aktywność polityków w mediach społecznościowych sprowadza się często do budowania marki osobistej. Zdaniem dr Hapek opieranie jej wyłącznie na nowych mediach wymaga dużej ostrożności. Choć social media pozwalają na szybkie dotarcie do odbiorców, ich natychmiastowość sprzyja uproszczeniom i błędom.

Szczególnym problemem jest dezinformacja. – „Media społecznościowe dają możliwość właściwie publikowania czegokolwiek, co tylko chcemy” – zwraca uwagę rozmówczyni Radia Kraków, wskazując, że brak weryfikacji treści może prowadzić do poważnych kryzysów wizerunkowych.

Polityk czy showman? Cienka granica

Przykłady nagrań polityków odśnieżających chodniki czy tańczących na dachu urzędu pokazują, jak bardzo zmienił się styl komunikacji. Celem takich działań jest często pokazanie „ludzkiej twarzy” i skrócenie dystansu do wyborców.

Mówimy tutaj o marce osobistej, czyli połączeniu tej roli społecznej, którą pełnią politycy, z życiem codziennym

– tłumaczy dr Hapek.

Wszyscy kłamią. Internet to potężne pole do naginania rzeczywistości

Georgina Gryboś

Jednocześnie podkreśla, że granica między autentycznością a utratą powagi jest bardzo cienka i łatwo ją przekroczyć, tracąc zaufanie społeczne.

Dlaczego media tradycyjne nadal są ważne

Istotnym wątkiem poruszanym w kontekście komunikacji politycznej jest rola mediów tradycyjnych – radia, telewizji i prasy. Zdaniem ekspertki brak konfrontacji z dziennikarzami i innymi politykami może budzić niepokój wyborców.

Co więcej, badania wskazują, że odbiorcy nadal darzą media tradycyjne większym zaufaniem. Wynika to m.in. z większej kontroli i możliwości sprawdzania wiarygodności informacji przed ich publikacją.

Algorytmy i bańki informacyjne

Przykład kampanii Donalda Trumpa pokazuje, jak potężnym narzędziem mogą być algorytmy mediów społecznościowych. Umożliwiają one precyzyjne profilowanie i docieranie do ściśle określonych grup odbiorców.

„Duża zasługa jest w algorytmach, które umożliwiają profilowanie i bezpośrednie docieranie do grupy odbiorców” – wyjaśnia dr Hapek, dodając jednak, że takie mechanizmy sprzyjają tworzeniu baniek informacyjnych.

Cyfrowa matka, która podstawia pułapkę. Jak algorytmy robią z nas pewnych siebie ignorantów?

Kamil Wszołek

Symbioza zamiast wyboru „albo–albo”

Zdaniem ekspertki najlepszym rozwiązaniem jest łączenie obu światów. Media społecznościowe pozwalają dotrzeć do młodszych odbiorców, ale nie obejmują całego społeczeństwa.

Nie zapominajmy o tym, że mamy do czynienia ze starzejącym się społeczeństwem

– podkreśla, wskazując na znaczenie mediów tradycyjnych dla dotarcia do starszych wyborców.

Zdrowa proporcja i obecność w różnych kanałach komunikacji pozostają kluczem do budowania wiarygodności.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem