Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

O czym mówi konwencja waszyngtońska CITES, czyli o zakazanych pamiątkach z wakacji

O czym mówi konwencja waszyngtońska CITES, czyli Konwencja o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem? Sporządzona w Waszyngtonie 3 marca 1973 roku, została przez Polskę ratyfikowana 12 grudnia 1989 roku, a weszła w życie 12 marca 1990 roku. Zwłaszcza w okresie wakacji nabiera praktycznego znaczenia w kontekście przywożonych pamiątek.

O czym mówi konwencja waszyngtońska CITES, czyli o zakazanych pamiątkach z wakacji
Muszle przydaczni. https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9e/Juvenile_Tridacna_costata_and_squamosa.jpg

Rozmawiają starszy aspirant Robert Szewczyk, oficer prasowy Małopolskiego Urzędu Celno -Skarbowego w Krakowie i Marzena Florkowska

Czym jest konwencja waszyngtońska CITES?

„Konwencja wymienia wszystkie gatunki zagrożone wyginięciem i z nich nie możemy absolutnie nic pozyskiwać. Jest to legalne tylko w wypadku, gdy mamy zgodę kraju importującego i eksportującego. To fizycznie prawie niemożliwe do osiągnięcia” – tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków starszy aspirant Robert Szewczyk, oficer prasowy Małopolskiego Urzędu Celno -Skarbowego w Krakowie.

Nic nieznaczący certyfikat

„Zwracajmy uwagę na tzw. zachęcających sprzedawców podejrzanych pamiątek, szczególnie w krajach spoza Unii Europejskiej. Turyści przyłapani na posiadaniu zakazanych pamiątek tłumaczą, że kupili je legalnie i posiadają certyfikat. Dziś każdy z nas może w prostym programie graficznym, na prostej drukarce wydrukować taki certyfikat” – mówi Robert Szewczyk.

Nie przywoźmy nawet muszelki lub piasku z plaży

„Są wyjątki, w większości przypadków nie powinniśmy przewozić nawet muszelek z plaży. Bardzo często są to muszle przydaczni zagrożone wyginięciem” – dodaje oficer prasowy Małopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Krakowie.

Nieładne, a do tego zwyczajnie niehumanitarne

Pamiętajmy, że koralowiec to żywe stworzenie. Gdy ułamiemy jego część, reszta zwyczajnie umiera. „Przez chwilkę będzie wyglądać ładnie, kolorowo. Z czasem zwapnieje i będzie przypominać pumeks. Nie szedłbym tą drogą” – radzi Robert Szewczyk.

Na stronie www.gov.pl można znaleźć  szczegółowe informacje dotyczące konwencji genewskich i gatunków roślin i zwierząt objętych ochroną.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu