"Będę się zajmowała edukacją, polityką społeczną i zdrowiem, i mieszkalnictwem. Jestem na etapie spotkań i diagnozowania. Bardzo się cieszę, bo bardzo dobrze jest widziane spojrzenie z zewnątrz. Słyszę, że to moje spojrzenie z zewnątrz jest też atutem dla wielu osób" - mówiła w programie Co Niesie Dzień Maria Klaman, wiceprezydentka Krakowa.
Posłuchaj rozmowy
Jak się do pani zwracać?
Poproszę zastępczyni bądź wiceprezydentka.
Chciałbym przedstawić zakres pani obowiązków. Będzie się pani zajmowała ważnymi gałęziami. Będą to?
Będzie to edukacja, polityka społeczna i zdrowie, i mieszkalnictwo. Oczywiście edukacja jest wyzwaniem dla wszystkich samorządów. Też jest wyzwaniem dla nowej pani minister. Rzeczywiście potrzebuj ona zmian. Jako samorządy jesteśmy w takiej sytuacji, że nie do końca się nam spina subwencja z państwa na oświatę więc. To jest taki obszar, w którym zawsze brakuje pieniędzy. Ja się bardzo cieszę, że sytuacja nauczycieli się poprawia. Tu jest dużo wyzwań, ale też chciałabym bardzo postawić na dialog z nauczycielami, bo to nauczyciel jest tą osobą, która zostaje z naszymi dziećmi i to on ma na nie wpływ, więc zależy mi na tym, żeby to była osoba zmotywowana, wykonywała tę pracę z pasji. Muszę powiedzieć, że ja zaczęłam pracę, już taką pracę-robotę, bo jest bardzo dużo rzeczy do zrobienia, w piątek i udało mi się wtedy spotkać z dyrekcją Wydziału Edukacji i z prezesem małopolskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego. W środę jesteśmy umówieni także z krakowskimi oddziałami ZNP.
To szybko przeszła pani do dzieła.
Muszę powiedzieć, że to jest moja domena.
Skoro pani zajmuje się tematami mieszkalnictwa, to pewnie wie, że niełatwo jest się zatrzymać w Krakowie. Jest pani bardziej mieszkanką Krakowa czy Sopotu?
Teraz jestem mieszkanką Krakowa. Ja w ogóle pochodzę z małej kaszubskiej wioski, więc mam taką trochę nomadyczną. Historię, bo oczywiście na studia przyjechałam do Gdańska i tam studiowałam i pracowałam ponad 12 lat. Potem miałam też kilka lat pracy i mieszkania w Warszawie i wróciłam rzeczywiście do Trójmiasta. Zostałam zaproszona do współpracy właśnie w Urzędzie Miasta Sopotu, świetnym urzędzie w świetnym mieście, bardzo dobrze też zarządzanym, które też ma jeśli chodzi o mieszkalnictwo dość podobne problemy co Kraków, tyle że to jest mniejsza skala.
Które tematy i problemy chce pani podejmować w pierwszej kolejności?
Jestem na takim etapie spotkań i diagnozowania. Mamy takie założenie z panem prezydentem, żeby przyjrzeć się temu, co działa, jak działa, zaproponować jakieś rozwiązania. Bardzo się cieszę, bo bardzo dobrze jest widziane spojrzenie z zewnątrz. Słyszę, że to moje spojrzenie z zewnątrz jest też atutem dla wielu osób.
Popatrzmy teraz do internetu. Zacytuję: „Rada Miejska Nowej Lewicy w Krakowie podejmuje decyzję o wycofaniu poparcia dla koalicji z klubem Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Krakowa” - poinformowała w czwartek wieczorem krakowska Nowa Lewica na platformie X. to reakcja emocjonalna, czy to zapowiada jakieś problemy w pani pracy?
Liczę, że nie, ponieważ uważam, że polityka partyjna nie powinna mieć wpływu na politykę miejską. To był czwartek, trzeba przyznać, że w polityce te sprawy być może troszeczkę burzliwe przychodzą, potem się rozwiązują i trwają też niedługo. Z tego co wiem nastroje już są dużo lepsze, jest dużo większa otwartość.