Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Mamy się bać". O tym, jak Rosja chce nas zmusić do emocjonalnej kapitulacji

Rosja testuje naszą odporność, uderzając tam, gdzie najłatwiej zranić: w poczucie bezpieczeństwa. Sabotaże, dezinformacja, podszywanie się pod „pokojowe inicjatywy” — to ma nas zmusić do emocjonalnej kapitulacji. O tym, co się wydarzyło na torach kolejowych, i na co jeszcze musimy się przygotować, rozmawiamy z dr. Michałem Markiem z NASK, założycielem Fundacji Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa.

„Mamy się bać". O tym, jak Rosja chce nas zmusić do emocjonalnej kapitulacji
Działania służb przy zniszczonym fragmencie torowiska na trasie Dęblin-Warszawa przy stacji kolejowej Mika/ PAP/ Wojtek Jargiło.
  • Rosja i Białoruś stosują strategię zastraszania, by osłabić polskie społeczeństwo i zwiększyć podatność na manipulację.

  • Kreml nie tworzy narracji od zera — wykorzystuje istniejące wydarzenia, przeinaczając je w ramach działań informacyjno-psychologicznych.

  • Potencjalny sabotaż na torach byłby nowym, groźniejszym etapem działań hybrydowych, z bezpośrednim zagrożeniem życia obywateli.

  • Rosyjska taktyka opiera się na modelu „podpalacza-strażaka”: najpierw generuje lęk, a potem wskazuje rozwiązania korzystne dla siebie.

  • Polskie społeczeństwo wykazuje odporność na panikę, choć nie jest całkowicie wolne od wpływu dezinformacji.



Posłuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z dr. Michałem Markiem.

Eksplozja zniszczyła tory kolejowe na trasie Warszawa-Lublin w pobliżu wsi Mika. Do podobnego zdarzenia doszło także kawałek dalej na południowy wschód. Premier Donald Tusk poinformował, że prawdopodobnie doszło do aktu dywersji.

Dywersja jako element strategii strachu

Dr Michał Marek podkreśla, że jednym z kluczowych celów działań rosyjskich i białoruskich jest wpływanie na emocje Polaków poprzez strach. Rosja od lat stosuje działania informacyjno-psychologiczne, które mają nas osłabić emocjonalnie, uczynić bardziej podatnymi na manipulację i wywołać nieufność wobec instytucji państwa.

My po prostu mamy się bać. (…) Ludzie, którzy się boją, którzy są zastraszeni, są łatwiejsi w manipulowaniu

- tłumaczy gość Radia Kraków.

Dr Marek zaznacza, że Rosjanie nie są wszechpotężni - nie tworzą większości narracji od zera. Ich siła polega na tym, że potrafią wykorzystać istniejące sytuacje, wydarzenia czy wypowiedzi, nadać im nowy, często zmanipulowany kontekst. To właśnie „real-time manipulation” (manipulacja w czasie rzeczywistym) - szybkie wchodzenie w bieżące wydarzenia, przeinaczanie ich i rozdmuchiwanie w internecie.

Rzadko tworzą coś od podstaw. Najczęściej wykorzystują niezależne od siebie wydarzenia, którymi manipulują, którym nadają inny kontekst. (…) W ten sposób formowane są umysły Polaków

- dodaje dr Marek.

Zwerbowany w sieci. Na wojnę z Europą Kreml wysyła "jednorazowego szpiega"

Piotr Łęgowski

Sabotaż jako nowy etap działań hybrydowych

Rosyjska strategia wobec Polski nie kończy się na wzbudzaniu strachu - to tylko pierwszy etap. Kolejny polega na wprowadzaniu do debaty publicznej inicjatyw „pseudopokojowych”, organizowanych przez osoby działające jako agenci wpływu. Ich zadaniem jest przekonywanie Polaków, że napięcia i zagrożenia znikną, jeśli osłabimy wsparcie dla Ukrainy lub przyjmiemy bardziej ugodową postawę wobec Rosji. To działanie dwutorowe: najpierw emocjonalna destabilizacja, potem podsuwanie „rozsądnego wyjścia”, które jest w rzeczywistości zgodne z interesem Kremla.

Paweł Kowal: dezinformacja to kluczowa broń Rosji. „Nie szeruj głupot"

Rafał Nowak-Bończa

Rosja od lat stosuje ten sam wzorzec działań: poprzez demonstrację siły i kontrolowaną eskalację stara się złamać wolę obrony społeczeństw, zanim jeszcze rozpocznie klasyczne działania militarne. Dr Marek przypomina, że podobne mechanizmy stosowano wobec Ukrainy — zarówno przed 2014 rokiem na wschodzie kraju, jak i tuż przed pełnoskalową inwazją w 2022 roku. To była gra na emocjach: wywołać wrażenie przytłaczającej przewagi militarnej, doprowadzić ludzi do poczucia bezsilności, a władze do myślenia o kapitulacji jako o „mniejszym złu”. Ekspert zauważa, że dziś te same wzorce mogą być stosowane wobec Polski:

Nie bez powodu Rosjanie eksponowali transport sprzętu wzdłuż granicy ukraińskiej. Nagrywali i pokazywali nawet kilkukrotnie te same transporty z innej perspektywy, aby wzbudzać w Ukraińcach strach, że nad granicę zjeżdżają tysiące czołgów i setki tysięcy żołnierzy.

Jak Kreml sieje zamęt na Zachodzie? Zaufanie społeczne kluczem do walki z rosyjską propagandą

Jacek Bańka

Czy to działa? O odporności polskiego społeczeństwa

Choć Rosja intensywnie próbuje wpływać na emocje Polaków i kształtować poczucie zagrożenia, dr Marek podkreśla, że w sytuacjach kryzysowych społeczeństwo wykazuje dużą odporność. Nie ulegamy masowej panice, nie reagujemy histerycznie, a w obliczu realnych incydentów zachowujemy racjonalność. To ważny element odporności państwa - pokazuje, że mimo wszechobecnej propagandy Polacy potrafią odróżnić fakty od manipulacji i nie dają się tak łatwo wyprowadzić z równowagi:

W sytuacjach mocno kryzysowych nasze społeczeństwo zachowuje racjonalne podejście. Podczas kryzysu dronowego nie doszło do paniki, kolejek na stacjach benzynowych ani masowego wyciągania gotówki z bankomatów.

Rosyjskie cyberataki - kto broni się najskuteczniej? Polska lokalna może przegrać tę wojnę

Bartłomiej Ziaja

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA