Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kto może stanąć przed Trybunałem Stanu i jakie są tego konsekwencje?

Z karnistą, prof. Zbigniewem Ćwiąkalskim, w latach 2007–2009 ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym, rozmawia Marzena Florkowska.

Kto może stanąć przed Trybunałem Stanu i jakie są tego konsekwencje?
Autorstwa User:Darwinek - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=11139577

Posłuchaj audycji

- Trybunał Stanu to instytucja konstytucyjna. Praktycznie przed Trybunałem Stanu odpowiadać mogą najwyżsi funkcjonariusze państwa. To w Polsce premier, prezydent, ministrowie konstytucyjni. Już nie wiceministrowie. Może to też być przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, wreszcie też prezes Narodowego Banku Polskiego. Warunkiem jest to, żeby te osoby naruszyły konstytucję, ustawy lub popełniły przestępstwo w związku z prowadzoną przez siebie działalnością - tłumaczy prof. Zbigniew Ćwiąkalski, karnista, w latach 2007–2009 minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

W skład Trybunału Stanu wchodzi osiem osób powołanych przez Sejm i cztery osoby powołane przez Senat. To w sumie 12 osób.

- Tu jest istotna ciekawostka. Według obecnego regulaminu TS przewodniczącym jest zawsze I prezes Sądu Najwyższego. Teraz przewodniczącą jest pani prezes Manowska. W ostatnim okresie rządów PiS zmieniono regulamin Trybunału Stanu tak, ze ona wyznacza skład. Jest taki problem, że może wyznaczy skład tylko spośród osób wskazanych i powołanych przez obecną opozycję - dodaje prof. Ćwiąkalski.

Żeby postawić jakiegoś polityka przed Trybunałem Stanu, musi być wniosek skierowany do Sejmu. Marszałek Sejmu powinien w ciągu 8 dni nadać sprawie bieg. Najpierw wniosek jest kierowany do komisji odpowiedzialności konstytucyjnej. Potencjalnie obwiniony może składać wyjaśnienia. Potem komisja przedkłada raport ze swoich prac, czy rekomenduje postawienie danej osoby przed TS.

- To nie jest jednak takie proste. W przypadku ministra Sejm podejmuje decyzję większością 3/5 głosów osób uczestniczących. Dzisiaj koalicja rządząca tyle nie ma. Procedura nie jest łatwa. Do tego 2/3 składu orzekającego musi orzec o ewentualnym ukaraniu takiej osoby. W zależności od tego, kto będzie w składzie, decyzja nie musi być oczywista. Trybunał Stanu to bardziej kary honorowe: pozbawienie odznaczeń, zakaz pełnienia funkcji na jakiś czas. Trybunał Stanu, który jest jednoinstancyjny, czyli nie ma odwołania, nie może kogoś skazać na 10 lat pozbawienia wolności - mówi prof. Zbigniew Ćwiąkalski.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"