Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Krakowskie referendum, strefa czystego transportu i efekt mrożący. Czy samorządowcy przestraszą się podobnych zmian?

Czy krakowskie referendum oznacza koniec stref czystego transportu w Polsce? Zdaniem Jakuba Wiecha, publicysty zajmującego się energetyką, gospodarką i polityką klimatyczną, samorządy mogą być teraz bardziej ostrożne. Nie oznacza to jednak, że proces ograniczania emisji z transportu zostanie zatrzymany. "Za jakiś czas może się okazać, że osiągamy rezultaty zbliżone do tych, jakie dają strefy czystego transportu, ale bez istotnej emocji społecznej. Samochody będą po prostu coraz mniej emisyjne albo całkowicie bezemisyjne" - mówił w Radiu Kraków Jakub Wiech.

Krakowskie referendum, strefa czystego transportu i efekt mrożący. Czy samorządowcy przestraszą się podobnych zmian?
Kraków/ Zdjęcie ilustracyjne Pexels.
  • Strefa Czystego Transportu stała się symbolem większego niezadowolenia społecznego, a nie jedyną przyczyną politycznych problemów władz Krakowa.
  • Emocje wokół stref są częścią sporu o politykę klimatyczną, ceny energii i koszty transformacji.
  • Po krakowskim referendum samorządy mogą ostrożniej podchodzić do wprowadzania podobnych rozwiązań.
  • Niezależnie od decyzji politycznych polska flota samochodowa stopniowo staje się mniej emisyjna, a liczba aut elektrycznych rośnie.
  • Ograniczanie emisji transportowych ma sens tylko wtedy, gdy mieszkańcy otrzymują realną alternatywę komunikacyjną i mają wpływ na kształt zmian.

Posłuchaj rozmowy Rafała Nowaka-Bończy z Jakubem Wiechem.

Jakub Wiech uważa, że choć badania wskazują na Strefę Czystego Transportu jako jeden z głównych powodów niezadowolenia wobec władz Krakowa, sama strefa nie była jedynym źródłem problemu. Stała się raczej symbolem i katalizatorem narastających emocji społecznych, które skupiły się wokół prezydenta miasta.

Rozmówca zwraca uwagę, że podobne napięcia pojawiały się wcześniej także w innych miastach, zwłaszcza w Warszawie. Jakub Wiech przypomina, że przed uruchomieniem strefy w Warszawie również były protesty i gorące spor, ale po wejściu przepisów w życie temat szybko wygasł, ponieważ regulacje objęły niewielką część pojazdów:

Póki co strefa dotyczy trzech procent pojazdów poruszających się po mieście, więc jej dolegliwość jest śladowa, niewiele większa niż błąd pomiarowy.

„Wielka korekta” czy gaszenie pożaru? Politolog o ostatnich decyzjach prezydenta Miszalskiego

Patryk Kubiak

Polityka klimatyczna jako wygodny cel politycznych kampanii

Zdaniem Wiecha gwałtowne reakcje na strefy czystego transportu są częścią większego zjawiska politycznego. W debacie publicznej polityka klimatyczna bywa przedstawiana jako projekt wymierzony w zwykłych ludzi, szczególnie tych mniej zamożnych.

Ekspert mówi, że w ostatnich latach wzrost cen energii i paliw często był przypisywany działaniom klimatycznym, mimo że źródła problemu leżały gdzie indziej – między innymi w uzależnieniu gospodarek od paliw kopalnych. Tego rodzaju narracje skutecznie oddziałują na społeczne obawy i bywają narzędziem politycznej mobilizacji.

Dostaliśmy przekaz, że polityka klimatyczna prowadzi do wzrostu cen i do pogorszenia jakości życia. A strefa czystego transportu jest jakimś uosobieniem tej właśnie polityki klimatycznej. W taki sposób to działa i dlatego temat tak silnie rezonuje społecznie

-mówi gość Radia Kraków.

Wiech nie jest zaskoczony tym, że przeciwnicy stref wykorzystują temat w kampaniach wyborczych. Przypomina wcześniejsze polityczne happeningi i akcje wymierzone w regulacje środowiskowe, które miały budować popularność poprzez odwoływanie się do emocji wyborców. Uważa, że energia, klimat i koszty transformacji nadal będą jednym z ważniejszych tematów politycznych także w kolejnych kampaniach wyborczych. Są przecież związane z codziennymi doświadczeniami obywateli i poczuciem bezpieczeństwa ekonomicznego.

„Mieszkańcy są przeciw”. Konfederacja naciska ws. SCT w Krakowie

Ola Sobczak

Po krakowskim referendum samorządy będą ostrożniejsze

Wiech przyznaje, że wynik referendum w Krakowie może wywołać efekt mrożący - wielu samorządowców uzna dziś strefy czystego transportu za rozwiązanie politycznie ryzykowne. Nie oznacza to jednak, że proces ograniczania emisji z transportu zostanie zatrzymany. Według Wiecha zmiany zachodzą niezależnie od decyzji politycznych – flota samochodowa w Polsce stopniowo się odmładza, pojawia się coraz więcej pojazdów spełniających nowe normy emisji, rośnie także liczba samochodów elektrycznych.

Za jakiś czas może się okazać, że osiągamy rezultaty zbliżone do tych, jakie dają strefy czystego transportu, ale bez istotnej emocji społecznej. Samochody będą po prostu coraz mniej emisyjne albo całkowicie bezemisyjne

- zauważa ekspert.

Wiech zwraca uwagę, że niezależnie od sporów wokół stref problem zanieczyszczenia powietrza pozostaje aktualny - Polska nadal należy do krajów o bardzo wysokim poziomie zanieczyszczenia powietrza, a transport drogowy pozostaje jednym z elementów tego problemu.

Przywołuje przykłady zachodnioeuropejskich miast, gdzie ograniczanie najbardziej emisyjnego ruchu samochodowego przyniosło poprawę jakości powietrza. Ale mieszkańcy muszą mieć wygodną alternatywę dla samochodu. Dlatego działania ograniczające ruch aut powinny iść w parze z rozwojem transportu publicznego. "Czyste powietrze to dobro wspólne i warto o nie walczyć. Zanieczyszczenia są kosztem zdrowotnym, są kosztem ograniczającym nasze możliwości życiowe, czasami nawet bardziej niż ograniczenie dostępu do samochodu" - mówi Wiech.

Prezes KAS opuszcza radę prezydenta Nawrockiego. „To byłoby wyrzucenie polityki klimatycznej do kosza”

Magdalena Zbylut-Wiśniewska

Kluczowe są konsultacje i poczucie współdecydowania

Ekspert podkreśla, że mieszkańcy powinni uczestniczyć w projektowaniu takich rozwiązań, ponieważ to oni będą na co dzień odczuwać skutki nowych regulacji. Jego zdaniem nie istnieje jeden uniwersalny model strefy czystego transportu.

Każde miasto powinno wypracować własne rozwiązania w oparciu o potrzeby mieszkańców, ich możliwości komunikacyjne oraz dostępne alternatywy transportowe. Tylko wtedy możliwe jest pogodzenie celów środowiskowych z akceptacją społeczną.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"