Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kraków i Tarnów mogą stracić dopłaty. Co zmieni reforma transportu?

Kraków i Tarnów mogą stracić możliwość ubiegania się o rządowe dopłaty do regionalnych przewozów autobusowych. Zakłada to projekt zmian w ustawie o publicznym transporcie zbiorowym. Zgodnie z propozycją wsparcie ma trafić przede wszystkim do miejscowości liczących do 100 tysięcy mieszkańców. Czy takie rozwiązanie rzeczywiście pomoże ograniczyć wykluczenie komunikacyjne i poprawi organizację transportu? O tym rozmawialiśmy w Radiu Kraków z Konradem Chwastkiem z Politechniki Krakowskiej (Katedra Systemów Transportowych i Logistycznych).

Kraków i Tarnów mogą stracić dopłaty. Co zmieni reforma transportu?
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.

Czego dowiesz się z tej rozmowy:

  • Projekt ustawy zmienia nie tylko zasady finansowania, ale także sposób organizowania regionalnych przewozów autobusowych.
  • Większą rolę w planowaniu połączeń mają przejąć marszałkowie województw, co może ułatwić tworzenie sieci wykraczającej poza granice pojedynczych gmin.
  • Ekspert uważa, że doświadczenie i wiedza samorządów powinny pozostać ważnym elementem planowania nowych połączeń.
  • Nadal nierozwiązanym wyzwaniem pozostaje finansowanie linii łączących gminy z dużymi miastami.
  • O powodzeniu reformy zdecyduje nie tylko treść ustawy, ale przede wszystkim sposób jej wdrożenia oraz możliwość elastycznego reagowania na potrzeby mieszkańców.

Posłuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z Konradem Chwastkiem.

Reforma wykracza poza zmianę sposobu finansowania

Konrad Chwastek podkreśla, że projekt ustawy nie dotyczy wyłącznie pieniędzy - zmienia przede wszystkim sposób organizowania transportu regionalnego. Dziś każda gmina lub związek samorządów samodzielnie przygotowuje wnioski i projektuje linie autobusowe. Po zmianach większą rolę ma przejąć marszałek województwa, który będzie odpowiadał za planowanie całej sieci połączeń.

Ekspert uważa, że takie rozwiązanie może pozwolić spojrzeć na transport szerzej niż przez granice pojedynczych gmin i lepiej dopasować przebieg tras do rzeczywistych potrzeb mieszkańców. Jednocześnie przypomina, że będzie to wymagało odpowiednich zasobów i dobrej organizacji.

- W tym nowym projekcie mamy założenie, że to zostanie scentralizowane i to marszałek województwa przyjmie taką rolę, który będzie planował te przewozy odgórnie. Z jednej strony będzie to lepiej zaprojektowany proces, bo decyzje nie będą już rozproszone. Dzisiaj często linie kończą się na granicy gminy, choć mieszkańcy potrzebują połączeń wykraczających poza te granice - mówi Chwastek.

Kraków i Tarnów mogą stracić dopłaty do regionalnych przewozów autobusowych. Samorząd apeluje do rządu

Natalia Ertman

Gminy mają doświadczenie, którego nie warto zmarnować

Rozmówca zwraca uwagę, że samorządy przez ostatnie lata zdobyły praktyczne doświadczenie w organizowaniu lokalnych przewozów. Wiele z nich prowadziło analizy, zamawiało opracowania i stopniowo dopracowywało przebieg linii. Dlatego, jak mówi, centralizacja nie powinna oznaczać pominięcia wiedzy zgromadzonej przez gminy.

Najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie zespołów, w których przedstawiciele samorządów wspólnie z urzędem marszałkowskim planowaliby sieć połączeń. Dzięki temu lokalna wiedza mogłaby zostać wykorzystana przy tworzeniu całego systemu transportowego:

Najlepszym rozwiązaniem byłoby zawiązanie zespołu, który skupiałby przedstawicieli gmin i wspólnie określał potrzeby oraz szukał najlepszych rozwiązań. Wiedza, którą dziś każda gmina gromadzi osobno, mogłaby trafić do jednego miejsca i zostać wykorzystana przy projektowaniu całego układu komunikacyjnego.

Największym wyzwaniem pozostają połączenia z dużymi miastami

Konrad Chwastek tłumaczy, że dyskusja o Krakowie i Tarnowie często bywa upraszczana. Jak wyjaśnia, fundusz nie finansuje komunikacji miejskiej, lecz regionalne przewozy autobusowe. Problem pojawia się wtedy, gdy linia z gminy powinna dojechać do dużego miasta, bo właśnie tam mieszkańcy najczęściej dojeżdżają do pracy, szkoły czy lekarza.

Ekspert mówi, że obecne przepisy utrudniają finansowanie takich tras na całym ich przebiegu. W efekcie samorządy muszą szukać porozumień dotyczących podziału kosztów, a to wydłuża cały proces organizacji transportu:

- Jeżeli gmina będzie chciała wjechać do Krakowa, a przecież mieszkańcy właśnie tego potrzebują, to pojawia się problem z dofinansowaniem. Trzeba pogodzić możliwość uzyskania środków z zapewnieniem jak największej użyteczności tych linii. Tego właśnie oczekują pasażerowie.

Nowe przepisy oznaczają mało czasu i więcej formalności

Rozmówca podkreśla, że samorządy będą musiały szybko dostosować się do nowych wymagań. Linie objęte dofinansowaniem mają znaleźć się w wojewódzkich planach transportowych, które trzeba będzie zaktualizować w krótkim czasie.

Ekspert obawia się również, że system stanie się mniej elastyczny. Dotychczas gminy mogły co roku modyfikować przebieg tras na podstawie doświadczeń z poprzednich miesięcy. Teraz wprowadzanie zmian może okazać się bardziej skomplikowane i zależne od procedur administracyjnych:

Przed zmianą zawsze są obawy. Nie chcę mówić, że wszystko będzie źle. Na pewno będzie inaczej. Może być trudniej, ale niewykluczone, że efekt końcowy okaże się dobry. Widzę jednak duży problem w biurokracji i pytanie o to, jak elastycznie będzie można zmieniać plan transportowy.

Wykluczenia komunikacyjnego nie da się usunąć jednym przepisem

Gość Radia Kraków wspomina też o trudnościach z organizacją transportu w rozproszonych miejscowościach. Wyjaśnia, że zawsze trzeba znaleźć równowagę między zapewnieniem mieszkańcom dostępu do autobusów a kosztami utrzymania całego systemu.

Jako jedno z możliwych rozwiązań wskazuje przewozy na zamówienie, które mogłyby lepiej odpowiadać potrzebom słabiej zaludnionych terenów. Dodaje jednak, że skuteczność każdej nowej koncepcji będzie można ocenić dopiero po jej sprawdzeniu w praktyce:

- Nie jesteśmy w stanie od razu trafić w dziesiątkę. To będzie metoda prób i błędów oraz testowania. Mam nadzieję, że te zmiany pozwolą rozwijać system tak, by zachować jego efektywność i jednocześnie zapewnić jak największe pokrycie naszego województwa komunikacją.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.