Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Koniec galerii w Krakowie. Krokus do wyburzenia, mieszkańcy protestują

Centrum handlowe Krokus może zniknąć z mapy Krakowa, a w jego miejscu powstaną bloki. Mieszkańcy protestują, ale eksperci mówią wprost: to część szerszego trendu. Galerie handlowe odchodzą do przeszłości.

Koniec galerii w Krakowie. Krokus do wyburzenia, mieszkańcy protestują
Fot. ilustracyjne/Pexels

Posłuchaj całej rozmowy

„Dead malls” - globalny trend dociera do Krakowa

Jak zauważa dr Karol Wałachowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, to, co dzieje się dziś w mieście, nie jest wyjątkiem, lecz częścią globalnego procesu.

Mamy takie zjawisko na Zachodzie - dead malls, czyli martwych centrów handlowych. Handel detaliczny bardzo się zmienił. Te wielkopowierzchniowe galerie to model lat 90. i początku lat 2000

- tłumaczy.

Koniec galerii handlowych w Krakowie? Miasto już rozmawia z inwestorami

Jacek Bańka

Dawniej galerie pełniły funkcję nie tylko zakupową, ale także społeczną. Były miejscem spotkań i spędzania wolnego czasu. Dziś ich znaczenie słabnie.

- Teraz ludzie dużo bardziej doceniają lokalne przestrzenie, zieleń i inne formy spędzania czasu. To sprawia, że centra handlowe przestają być rentowne - dodaje ekspert.

Gdy znika handel, znika życie

Proces upadku galerii rzadko jest nagły. To raczej powolne osuwanie się całego modelu.

Centra handlowe są trochę jak domek z kart. Jeśli pojawiają się puste lokale, klientów jest mniej, a to sprawia, że kolejne sklepy mają trudniej. I proces się pogłębia

- wyjaśnia dr Wałachowski.

Zmiany przyspieszyły pandemia, rozwój e-handlu i rosnąca popularność parków handlowych. Te ostatnie, z łatwym dojazdem i prostą strukturą, coraz częściej wypierają klasyczne galerie.

Protest mieszkańców i utrata lokalnego centrum

W przypadku Krokusa sprzeciw mieszkańców nie wynika wyłącznie z przywiązania do miejsca zakupów. Dla wielu osób to ważny punkt na mapie codziennego życia.

Dla wielu mieszkańców ta galeria pełni funkcję lokalnego centrum miasta

- przyznaje ekspert.

Jej likwidacja oznacza nie tylko utratę sklepów, ale też przestrzeni spotkań, która w tej części Krakowa jest deficytowa.

Błędy przeszłości wracają

Zdaniem dr. Wałachowskiego problem ma swoje źródło w sposobie planowania miasta sprzed lat.

To efekt wadliwego planowania przestrzennego. W wielu częściach miasta powstały osiedla, gdzie nie zadbano o przestrzenie publiczne, zieleń czy funkcje usługowe

- mówi.

W takich warunkach galerie handlowe przejęły rolę lokalnych centrów. Ich zniknięcie ujawnia, jak bardzo tych funkcji brakuje.

Planistyczna próżnia Krakowa

Sytuację dodatkowo komplikuje brak aktualnych dokumentów strategicznych.

Mamy dziś planistyczną próżnię. Nie ma ani planu ogólnego, ani zaktualizowanej strategii rozwoju miasta. Nie wiemy, w jakim kierunku Kraków chce się rozwijać

- podkreśla ekspert.

To sprawia, że decyzje dotyczące przyszłości takich terenów w dużej mierze zależą od inwestorów, a nie od spójnej wizji rozwoju miasta.

Co zamiast galerii?

Zamiast kolejnych bloków możliwe są inne scenariusze.

To idealne miejsca, by tworzyć lokalne centra – z usługami, zielenią i przestrzeniami spotkań. Bardziej inkluzywne niż typowa przestrzeń komercyjna

- przekonuje dr Wałachowski.

Takie rozwiązania mogłyby lepiej odpowiadać na potrzeby mieszkańców, jednak ich realizacja wymaga jasnych ram planistycznych.

Czy mieszkańcy mają wpływ?

W ocenie eksperta obecny moment może sprzyjać mieszkańcom.

- To moment, w którym politycy są bardziej wrażliwi na głos mieszkańców - ze względu na zbliżające się referendum i wybory - mówi.

Presja społeczna już wcześniej wpływała na decyzje władz miasta. Nie jest więc wykluczone, że podobnie będzie i tym razem.

„Degalaryzacja” – proces, który już trwa

Znikanie galerii handlowych z dużych miast staje się faktem. Choć określenie „degalaryzacja” brzmi nieformalnie, dobrze oddaje kierunek zmian.

To, co powstanie w ich miejsce, zdecyduje o tym, jak będą wyglądać współczesne miasta – czy staną się bardziej zrównoważone i przyjazne mieszkańcom, czy też jeszcze bardziej jednorodne i podporządkowane rynkowi nieruchomości.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania