Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kiedy nowe władze samorządowe w praktyce przejmą rządzenie?

Czy potrzebny jest jakiś czas na uprawomocnienie się wyników wyborów? I do kiedy stare władze mogą, przynajmniej teoretycznie, podejmować jakieś decyzje? Ze specjalistą prawa konstytucyjnego Bogumiłem Nalezińskim, prof. Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej Krakowie, w Instytucie Prawa, Ekonomii i Administracji rozmawia Marzena Florkowska.

Kiedy nowe władze samorządowe w praktyce przejmą rządzenie?
Fot. Bartłomiej Ziaja

Jesteśmy po wyborach. Czy to oznacza, że stare władze samorządowe już w dniu wyborów straciły władzę i mamy teraz nowych włodarzy?

To nie jest takie proste i automatyczne. Tutaj mamy specyficzną sytuację wynikającą z przedłużenia kadencji obecnych organów samorządowych. To nastąpiło dwa lata temu jesienią. W ustawie, która to przeprowadziła, jest wyraźna data 30 kwietnia. Wtedy się dopiero kończy kadencja starej rady miasta i prezydenta, a jak wiemy, wybory mamy wcześniej. Na dodatek jest tak, że formalnie kadencja rady miasta jest liczona od dnia wyborów. Mamy zupełnie specyficzną w tym momencie.

Czyli mamy dwuwładzę?

Nie do końca, dlatego że formalnie te kadencje się nakładają na siebie, natomiast władzą pełnoprawną dalej będzie ta stara władza, która jeszcze kadencji wtedy nie zakończy. Nowa rada musi się ukonstytuować, czyli po prostu musi się odbyć sesja pierwsza, na której radni złożą ślubowanie. To jest dość istotny element, nie tylko taki ceremonialny, dlatego że to pozwala im tak naprawdę wykonywać prawa i obowiązki radnego, w tym bardzo ważne jedno uprawnienie uzyskają: mianowicie jako rada będą w stanie potem przyjąć ślubowanie od wybranego prezydenta, więc pełne takie ukonstytuowanie się tych nowych władz nastąpi dopiero wtedy.

Ale czy to oznacza, że do 30 kwietnia stara władza, stara rada miasta czy rada gminy może jeszcze podejmować jakieś decyzje?

Raczej się tego nie praktykuje. To trochę przypomina sytuację na szczeblu centralnym, kiedy mamy wybory do Parlamentu. Wybory nie kończą kadencji Sejmu i Senatu. Kadencja trwa do dnia poprzedzającego dzień zebrania się Sejmu następnej kadencji. Stary parlament mógłby formalnie się zebrać, ale po pierwsze takiej woli politycznej już z reguły nie ma, dwa to organy są, natomiast działać już raczej nie powinny.

Kolejność mamy taką: do 30 kwietnia stare władze samorządowe mają jeszcze władze. kończą kadencję 30 kwietnia i nowa władza zbiera się na sesji rady miasta czy rady gminy, ślubowanie i przyjęcie ślubowania od prezydenta, burmistrza albo wójta.

Tak jest.

W jakim w jakim terminie po 30 kwietnia muszą to zrobić?

Zwracam zwłaszcza uwagę na termin dla sesji rady, bo to jest pierwszy kluczowy moment i tutaj rzeczywiście przepisy mówią tak, że ten termin ma przypadać w ciągu siedmiu dni po upływie kadencji rady, czyli my dokładnie możemy powiedzieć: siedmiu dni po 30 kwietnia.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania