Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jak na przestrzeni lat kształtowała się frekwencja w wyborach samorządowych i kiedy konieczne jest przeprowadzenie II tury?

Dzisiaj sprawdzamy, jak na przestrzeni lat kształtowała się frekwencja w wyborach samorządowych. Opowiemy też o tym, kiedy konieczne jest przeprowadzenie II tury głosowania.

Jak na przestrzeni lat kształtowała się frekwencja w wyborach samorządowych i kiedy konieczne jest przeprowadzenie II tury?
Fot. Paweł Topolski

Posłuchaj wypowiedzi

O tym, że wybory samorządowe w Polsce nigdy nie budziły tak dużych emocji, jak wybory do Sejmu i Senatu, czy wybory prezydenckie, świadczy frekwencja w głosowaniu. Frekwencja – to stosunek liczby oddanych głosów do ogólnej liczby uprawnionych do głosowania.

W pierwszych wyborach samorządowych w wolnej Polsce, zorganizowanych w 1990 roku głosowało ponad 42 procent obywateli. Był to wynik słabszy niż w elekcji do Sejmu „kontraktowego” w czerwcu 1989 r. Wtedy w pierwszej turze do urn poszło 62 proc. wyborców.

Warto jednak pamiętać o tym, że w 1990 roku zakończył się etap zarządzania krajem z poziomu centralnego i wtedy po raz pierwszy w wolnej Polsce, oddano głos obywatelom.

Media informowały, że dopiero wtedy Polacy uczyli się prawdziwej samorządności.

Frekwencja w wyborach samorządowych, które dotychczas odbywały się w Polsce - w I turze wynosiła średnio przeszło 45 procent.  W porównaniu do lat 90., głosujących stopniowo przybywa. Miały na to wpływ  m.in. zmiany w prawie. Od 2002 roku Polacy już bezpośrednio głosują na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Najwyższą frekwencję w wyborach samorządowych w wolnej Polsce zanotowano w 2018 roku. Wyniosła blisko 55 procent. Najliczniej do urn poszli wtedy m.in. mieszkańcy Małopolski.

Liczba oddanych głosów, poza organizacją referendum - nie decyduje o tym, czy wybory są ważne. To oznacza, że nie ma konieczności powtarzania głosowania, jeśli frekwencja jest niska.

Skąd więc II tura wyborów?

W polskim systemie wyborczym odbywa się ona tam, gdzie głosowanie co prawda wyłania jedną osobę na dany urząd, ale kandydat zdobędzie poniżej 50 procent głosów.

Tak było na przykład podczas ostatnich wyborów samorządowych w Krakowie, kiedy to obecny prezydent miasta – Jacek Majchrowski zdobył w pierwszej turze blisko 46 procent głosów, a jego kontrkandydatka ze Zjednoczonej Prawicy – Małgorzata Wassermann – prawie 32 procent.

Ostatecznie jednak Majchrowski zdobył mandat, zyskując w II turze około 62 procent głosów.
 
Co ma wpływ na frekwencję? Między innymi kampania wyborcza, spotkania kandydatów z mieszkańcami,
czy polityczne debaty poprzedzające wybory.

Wybory samorządowe odbędą się w tym roku tydzień po Wielkanocy - 7 kwietnia. Drugą turę, tam, gdzie będzie to konieczne, zaplanowano na 21 kwietnia.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"