Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Gdzie jest reżyser tego zła”? Sprawa z Limanowszczyzny to coś więcej niż szkolny incydent

Dzieci miały nagrywać pornograficzne filmy i sprzedawać je w internecie - to nie jest tylko historia o tym, co wydarzyło się w szkole na Limanowszczyźnie. Ale przede wszystkim o tym, co wydarzyło się wcześniej — w sieci, w świecie dorosłych. Prof. Marek Konopczyński (Komitet Nauk Pedagogicznych PAN) pytał w Radiu Kraków: "Gdzie jest reżyser tego zła? Gdzie to zło się urodziło? Nie wierzę, że takie rzeczy powstają w głowach jedenastoletnich dzieci bez wcześniejszego impulsu i klimatu, który temu sprzyja".

"Gdzie jest reżyser tego zła”? Sprawa z Limanowszczyzny to coś więcej niż szkolny incydent
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.
  • Brak edukacji seksualnej zwiększa ryzyko niebezpiecznych i niezrozumianych zachowań wśród dzieci.
  • Istnieją poważne wątpliwości, czy dzieci działały samodzielnie — możliwe jest ich wykorzystanie przez dorosłych.
  • Szkoła nie jest głównym źródłem problemu — kluczowe znaczenie ma środowisko rodzinne i dostęp do treści w internecie.
  • Reakcja instytucji powinna być przemyślana i oparta na diagnozie, a nie na szybkich, represyjnych działaniach.

Posłuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z prof. Markiem Konopczyńskim.

Edukacja seksualna „na wczoraj”

Sprawa z Limanowszczyzny pokazuje, jak poważne mogą być konsekwencje braku rzetelnej edukacji seksualnej. Marek Konopczyński uważa, że nie chodzi o jednorazowy wybryk, ale o zjawisko, które można było zatrzymać, gdyby młodzi ludzie mieli dostęp do wiedzy i wsparcia:

Edukacja jest potrzebna na wczoraj, bo taki proceder nie powstaje w ciągu tygodnia. To musiało trwać, musiały być przygotowania. Nie możemy udawać, że sfera seksualna młodych ludzi nie istnieje. Kolejny raz widzimy, do czego prowadzi brak edukacji i brak wskazywania granic.

Szok w podstawówce na Limanowszczyźnie. Uczniowie tworzyli materiały pornograficzne?

Bartosz Niemiec

Profesor zwraca uwagę, że traktowanie takich sytuacji jako incydentu jest błędem - podobne zdarzenia mogą się powielać, bo wynikają z ignorowania realiów dojrzewania i wpływu świata cyfrowego na dzieci.

Nie zachowujmy się jak strusie, które chowają głowę w piasek i mówią, że nic się nie stało. To nie jest pojedynczy wybryk. Każdy, kto pamięta okres dojrzewania, wie, jak silna jest ta sfera. Jeśli jej nie nazywamy i nie oswajamy, to ona wymyka się spod kontroli

- tłumaczy prof. Konopczyński.

Czy edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa? „To absolutnie konieczne z perspektywy zdrowia publicznego”

Jacek Bańka

"Szkoła jest tylko scenerią"

Czy dzieci działały samodzielnie? Profesor Konopczyński mówi, zarabianie na materiałach pornograficznych wykracza poza typowy rozwój psychiczny dzieci w tym wieku:

 Dla mnie bulwersujące jest to, że nie chodzi o zachowania seksualne same w sobie, tylko o proceder zarabiania pieniędzy. Mam poważną wątpliwość, czy te dzieci same to wymyśliły; może były narzędziem w rękach dorosłych. Znając rozwój młodego człowieka, nie wierzę, że jedenasto- czy trzynastolatek wpada na pomysł tworzenia i sprzedawania pornografii

- uważa Konopczyński.

Choć zdarzenia miały miejsce w szkole, profesor odrzuca prostą narrację obwiniania placówki. Przekonuje, że najważniejsze jest środowisko, w którym dzieci funkcjonują na co dzień, bo: "Szkoła jest tylko scenerią. Pytanie brzmi: gdzie jest reżyser tego zła? Gdzie to zło się urodziło? Przyjrzałbym się raczej środowisku rodzinnemu i lokalnemu. Nie wierzę, że takie rzeczy powstają w głowach jedenastoletnich dzieci bez wcześniejszego impulsu i klimatu, który temu sprzyja".

AI, pornografia i brak reakcji. Miasto sprawdzi liceum w Krakowie

Patryk Kubiak

Jak reagować? Ostrożnie, ale...

Konopczyński przestrzega przed pochopnymi decyzjami, zwłaszcza przed kierowaniem dzieci do placówek wychowawczych. Jego zdaniem taka reakcja może przynieść odwrotny skutek:

Jestem przeciwnikiem brutalnego odrywania takich dzieci od środowiska i wysyłania ich do ośrodków. Po pierwsze, to rzadko pomaga. Po drugie, mogą tam stać się „gwiazdami”. Po trzecie, system resocjalizacji nie jest przygotowany na pracę z takimi przypadkami. Tu potrzebna jest pogłębiona diagnoza — psychiatryczna i seksuologiczna.

Ważny kontekst w tej sprawie to łatwy dostęp dzieci do pornografii w sieci:

Inspiracją było oglądanie pornografii, bo skądś musieli wiedzieć, jak to zrobić. A dostęp do tych treści jest praktycznie nieograniczony. Wystarczy kliknąć, że ma się 18 lat. To jest fikcja. W dobie nowych technologii powinniśmy tworzyć zabezpieczenia, a my z tym nic nie robimy.

Raport o dzieciach na WhatsAppie: chaos, hejt i samowolka

Radio Kraków

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania