Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Europa traci zaufanie do USA? „To osłabia skuteczność odstraszania”

Wycofywanie amerykańskich wojsk i napięcia wokół polityki Donalda Trumpa budzą niepokój w Europie. – Problemem jest spadek zaufania, który może opóźniać reakcje NATO w sytuacjach kryzysowych – ostrzega prof. Małgorzata Zachara-Szymańska.

Europa traci zaufanie do USA? „To osłabia skuteczność odstraszania”
EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH Dostawca: PAP/EPA.

Posłuchaj całej rozmowy

Donald Trump wyklucza wojskową eskortę w cieśninie, ale nie wyklucza użycia siły. Jak to rozumieć?

To komunikat wewnętrznie sprzeczny. Jeśli dopuszcza się użycie siły, to musi istnieć podmiot, który ją zastosuje - a więc wojsko. W praktyce wracamy do pytania, czy nie mamy do czynienia z formą wojskowej eskorty. Problem polega na tym, że przekaz administracji amerykańskiej jest niespójny i utrudnia ocenę realnych intencji.

Iran po atakach. Dlaczego reżim się utrzymał?

Rafał Nowak-Bończa

Trump mówi o wysłaniu do regionu 15 tysięcy żołnierzy, niszczycieli i około stu samolotów.

To klasyczny mechanizm odstraszania, element presji negocjacyjnej. Skala sił ma skłonić Iran do ustępstw. Tyle że Iran ma świadomość, iż zakłócenie przepływu przez Cieśninę Ormuz uderzy w gospodarkę globalną - także w Stany Zjednoczone. Dlatego skuteczność tej strategii jest ograniczona.

Jednocześnie Trump odrzuca irańską propozycję zakończenia konfliktu.

To już druga propozycja Iranu. Pierwsza - według relacji dyplomatów - była bardzo daleko idąca i odpowiadała wielu oczekiwaniom USA. Do dziś nie wiadomo, dlaczego nie zdecydowano się na jej kontynuowanie. Mamy przecież doświadczenie porozumienia nuklearnego z 2015 roku, które funkcjonowało do momentu wycofania się z niego administracji Trumpa.

Czy dziś jest jeszcze przestrzeń do negocjacji?

Stany Zjednoczone znalazły się w impasie, który same stworzyły. Presja militarna wobec Iranu niemal automatycznie prowadziła do ryzyka zablokowania Cieśniny Ormuz - i to był scenariusz, którego wcześniejsze administracje starały się unikać. Dziś Iran, mimo ponoszonych strat, pokazał swoją zdolność oddziaływania i obnażył braki w amerykańskim planowaniu strategicznym.

Z perspektywy europejskiej - czy Europa jest ofiarą tej sytuacji?

Europa odczuwa skutki - choć jest w lepszej sytuacji niż wiele innych regionów świata. Widzimy to choćby na stacjach benzynowych, gdzie ceny paliw będą rosnąć. Ale większym problemem są globalne konsekwencje: przez cieśninę transportowane są m.in. nawozy, a ich blokada zwiększa ryzyko kryzysu żywnościowego. Najbardziej ucierpią państwa rozwijające się i najbiedniejsze społeczeństwa.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz mówi wprost, że Europa staje się ofiarą polityki Trumpa.

Europa ponosi koszty, ale trzeba jasno powiedzieć: największe konsekwencje tej polityki poniosą ci, którzy już dziś są w najtrudniejszej sytuacji. Europa ma zasoby, by sobie poradzić - choć oczywiście oznacza to pogorszenie warunków życia i większą presję gospodarczą.

W tym kontekście pojawia się też zapowiedź wycofania części wojsk amerykańskich z Europy - z Niemiec, ale też z Włoch i Hiszpanii.

To ruch o dużym znaczeniu politycznym i symbolicznym. Obecność wojsk amerykańskich w Europie była jednym z fundamentów odstraszania. Dziś widzimy narastające rozbieżności między Stanami Zjednoczonymi a Europą i coraz mniejsze zaufanie do tej administracji, jeśli chodzi o realne gwarancje bezpieczeństwa.

Czy to realnie osłabia bezpieczeństwo Europy?

Tak, przede wszystkim na poziomie percepcji i zaufania. NATO formalnie funkcjonuje, ale w sytuacjach niejednoznacznych - jak wojna hybrydowa - kluczowe jest szybkie podejmowanie decyzji. Jeśli zaufanie jest osłabione, ten proces może być opóźniony, a to realnie zmniejsza skuteczność odstraszania.

A Polska, gdzie obecność wojsk amerykańskich ma charakter rotacyjny?

Musimy patrzeć na bezpieczeństwo w szerszym kontekście sojuszu. Kluczowe pytanie brzmi: czy w razie zagrożenia pojawią się szybkie i znaczące wzmocnienia? Sama obecność rotacyjna nie rozstrzyga o zdolności obronnej. Istotą NATO jest przekonanie potencjalnego przeciwnika, że reakcja będzie natychmiastowa i zdecydowana.


Gościnią Radia Kraków była prof. Małgorzata Zachara-Szymańska z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany